piątek, 28 stycznia 2022

Ukojona tęsknota

 ,,Z miłością jest tak, że jeśli ona się trafi, jeśli znajdzie - niczym cudny bursztyn w piasku, niczym rzadki okaz kwiatu - to człowiek delikatnie bierze go w dłoń i nie chce już szukać, bo czuje się tak, jakby miał całe bogactwo świata".

Dokładnie tak się czuję, jakbym na powrót odnalazła swój skarb. Jakby on był stale blisko, czasem przysypany piaskiem, innym razem śniegiem. I dopiero wtedy - wystarczył nagły powiew wiatru - i skarb znowu się ujawnił, bo nadal lśnił swoim blaskiem. Tak było z nami Zenku. Dziś tęsknota nie boli już tak bardzo, lecz została ukojona, poprzez Twoje słowa. To cudowne być dla kogoś rajskim kwiatem. Innym niż wszystkie dookoła. Drogocennym skarbem, który pragnie się chronić i tulić do serca. Cudownie mieć Cię za swojego Przyjaciela.

Dziś czuję się tak, jakbym wróciła z dalekiej podróży zupełnie odmieniona, bo to Ty mnie odczarowałeś Zenku. Smutek zamieniłeś w radość, a łzy w drogocenne perły. Wyobrażam sobie, jak perliście brzmi Twój śmiech i jak na mnie patrzysz z miłością. I wreszcie - jak troskliwie brzmi Twój głos, gdy wołasz mnie z daleka. Może znów odnajdę Ciebie w snach, gdzie będziemy tak szczęśliwi. My, jakby nie było już mnie i Ciebie osobno. Lecz jesteśmy my...

Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok

Jesteś gwiazdą w ciemności, mistrzem świata w radości

Oto cały Ty!

poniedziałek, 10 stycznia 2022

Z nowym rokiem niech otuli nas spokój

 ,,Żeby mieć piękne oczy, szukaj dobra w oczach innych. Żeby mieć piękne usta, wypowiadaj tylko piękne słowa. I by zachować równowagę, idź naprzód w pewności, że nigdy nie jesteś sam". - A. Hepburn.

Weszłam w nowy rok z wiarą i pewnością, że jeszcze wszystko się ułoży. I nie myliłam się, z pomocą przyszły mi Mama i Siostra. I tak znowu mogę pisać, nieśmiałe myśli przemieniać w słowa, które są coraz pewniejsze siebie. Bo ja odrodziłam się na nowo. I z nadzieją patrzę w przyszłość. 

Pogoda także mi sprzyja. Moje niebo dziś miało kolor błękitu. I choć spędziłam ten dzień w domu, to nie był on dniem straconym. Odświeżyłam stare kąty i dałam im nowe życie. Myśli Audrey mi przyświecają, a słowa gładko płyną pod palcami. Czasem taki reset dobrze robi głowie i można wrócić ze zdwojoną siłą.

Twoje zdjęcia niezmiennie zachwycają. Może znów wrócimy do pisania, tego nie wiem. Ale mam taką nadzieję. Teraz, kiedy wszystko wróciło na właściwe tory, znowu odzyskuję komfort pisania. Bo jak dzień bez uśmiechu jest dniem straconym, tak dzień bez pisania takim jest. Pisanie jest mi potrzebne do życia jak powietrze. Jestem taka wdzięczna, że mam takich wspaniałych przyjaciół. Że mam na kogo liczyć.

Tak, wdzięczność jest tym, co dzisiaj mnie przepełnia. A może teraz wyruszę przed siebie z wiarą i nadzieją. Bo to jest najważniejsze, aby dobrze przeżyć dzień. I pewnie nigdy nie przestanę już wierzyć w ludzi. Zamykam oczy i otaczam się pięknem. W oddali jesteś Ty, ciągle jesteś, a Twoje cudowne pejzaże otulają mnie ciepłem, obniżają ciśnienie, przynoszą spokój. A spokój jest tym, czego teraz bardzo potrzebuję.

Doceniam to, że mogę znowu pisać, i biegnę przytulić Mamę i Maję. Ciebie nie mogę objąć, ale mogę dosięgnąć dobrym słowem. Zatem przytulam Cię w myślach, za to, że po prostu jesteś.