czwartek, 28 lipca 2022

Istniejesz

 ,,Z wiekiem coraz trudniej otworzyć się przed innymi, ale zdarzają się ludzie empatyczni, życzliwi drugiemu człowiekowi, nieoceniający. Emanują dobrą energią, docierają do głębokich pokładów drugiego człowieka złożonych z obaw, wątpliwości, strachu i rozbrajają te bomby, nie wysilając się przy tym zbytnio. Tacy są z natury".

Jesteś dobrym człowiekiem Zeniu, bo tak nazywam Cię w myślach. Tak, to zdrobnienie doskonale do Ciebie pasuje, tworzycie z nim jedność. I także w myślach jesteś mój, tu nie muszę się Tobą z nikim dzielić. Nawet sięgając pamięcią daleko wstecz, zawsze byłeś uosobieniem dobroci i niewinności. Uznałam więc, że doskonale do mnie pasujesz, że stanowimy doskonały twór - cóż, jeśli tylko mojej wyobraźni... Ale nawet poza moimi wyobrażeniami o Tobie, jesteś mi tak bliski, na początku jako przyjaciel, a później ktoś więcej. 

Istniejesz Zeniu i to napawa mnie spokojem. A Ty pewnego dnia zwróciłeś swoją uwagę na mnie i tym samym postawiłeś mnie w dobrym świetle, czyniąc po prostu szczęśliwym człowiekiem. Z czasem ta tęsknota była coraz większa, a ja coraz śmielej myślałam o nas, jak by to było, gdybyśmy spotkali się na prawdę. Jakbyś mieszkał całkiem blisko i mówił mi codziennie ,,dzień dobry" jak sąsiad, którego widuję nie od dziś. Zapewne wtedy uniosłabym się dwa metry nad ziemią, a Ty sprowadziłbyś mnie do siebie pocałunkiem. Takie śmiałe byłyby moje myśli.

Ale nawet będąc daleko, byłbyś znacznie bliżej mnie niż inni, których widuję codziennie. Bardziej niż sąsiad, który mówi mi przelotne ,,dzień dobry". Bardziej niż pani, posiadaczka kotów, która się do mnie uśmiecha. Bardziej niż wszyscy inni. Bo ja Ciebie właśnie pokochałam i kocham do dziś. I myślę, że zawsze będę Cię kochała, choć nie powiem tego na głos. Ale to nic Zeniu, bo Ty mnie usłyszysz i wszystkie dobre słowa ubierzemy w szept. Więc mówię do Ciebie szeptem: bądź przy mnie blisko, a ja ściągnę Cię tu wszystkimi moimi myślami... Bo jesteś dobry z natury i ja taka jestem.

piątek, 22 lipca 2022

Narodziny dnia

 Na niebo powoli wspinało się słońce, sprawiając, że serce było takie gorące. A świadkiem tego spektaklu były tylko drzewa, szumiały w takt wiatru, od którego dusza śpiewa. A wszystko to było jakby wyjęte za snu... Jesteś? Tak, jestem tu.

Stale tu jestem, codziennie, nawet kilka razy dziennie i to boli, gdy nie ma Cię tu. Podobno od muzyki piękniejsza jest tylko cisza, jednak ja wolę, kiedy ze mną rozmawiasz, kiedy dzielisz się swoim dniem ze mną, kiedy po prostu jesteś. Bo wtedy wiem, że jestem kochana. Odkąd Cię znam, polubiłam poranki. Wcześniej wstając, mój dzień jest dłuższy, a ja mam czas na celebrowanie porannej kawy, zakupy, spacer, czy lekturę ulubionej książki. Wiatr ucichł, przynosząc ukojenie. Słoneczko wygląda zza sąsiedniego bloku, otula mnie cisza i spokój. Myśli płynął niespiesznie, jak te obłoki. A w każdej z nich jesteś Ty. Czy jeszcze mi się przyśnisz? Wiesz, wydawać by się mogło, że mam w sobie dużo tego spokoju, ale to tylko pozory, za którymi ukrywa się nadwrażliwa dusza. Tak, jestem sama, ale nie samotna. Chociaż otaczają mnie bliscy, to czasem idę sama, aby się na nowo odnaleźć. Jeszcze nie pozbyłam się resztek nieśmiałości. I czasem dopada mnie zwątpienie, ale to przecież takie ludzkie, potrzebne, bo bez tego nie byłabym w pełni sobą. Potrzebuję jeszcze zapewnienia, że ja też jestem dla Ciebie kimś ważnym, że jeszcze mieszkam w Twoich snach. Wtedy byłoby mi łatwiej iść dalej, z wiarą i nadzieją, że jeszcze nie wszystko skończone, że to dopiero początek. 

A kiedy dzień się kończy, ja nie trzymam się kurczowo zachodzącego słońca, tylko pozwalam mu spokojnie odpłynąć do krainy snów. Księżyc jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. A moje myśli, wolne jak ptaki, krążą wokół Ciebie. Czy jeszcze się spotkamy? I znów połączy nas blady świt i porozumienie dusz... Bo nierozsądnym jest nie mieć nadziei. Ja ją stale mam. Bo ostatnio odkryłam, że moje jest tylko to, co jest we mnie. A małe rzeczy są jak gwiazdy świecące w pogodne noce, dlatego warto się nimi otaczać. Aby odkryć razem szczęście...

,,W przyjaźni nie chodzi o to, jak długo kogoś znasz, ale o to, by ktoś, kto pojawia się w twoim życiu, powiedział: Jestem tu dla ciebie, a później to udowodnił".  

piątek, 8 lipca 2022

Do snu

 R. M. Rilke: Do snu

Chciałbym tak kogoś utulić

i przy kimś siedzieć, gdzieś, hen...

Chciałbym cię całować i tulić, 

z tobą iść ze snu w sen.

Chciałbym jedynym być w tym domu,

wiedzącym: mroźny był czas.

I podsłuchiwać chciałbym po kryjomu

i ciebie i świat i las. 

***

Ale zanim jeszcze przyłożę głowę do poduszki, to posłucham Twoich leśnych historii; wtedy będzie tak, jakbyśmy byli tam razem. Tymczasem kolejny dzień rozpościera nad nami swe skrzydła i przygarnia nas do siebie z iście matczyną troską.

Uda mi się wkrótce pozamykać swoje sprawy i rozpoczną się moje wakacje. Tak długo na nie czekałam, że wyczerpałam limit swoich sił niemal do zera. Teraz muszę się odbić od przysłowiowego dna, aby znów wypłynąć na bezpieczne wody wyobraźni; ona nie ma początku, ani końca.

Dziękuję Ci, że byłeś, że mnie wspierałeś, że zawsze z tyłu głowy miałam myśl: gdzieś tam daleko jest mój Zenek. On mnie kocha i potrzebuje. Mojego uśmiechu i moich otwartych ramion i śmiechu z byle powodu. Oj, dobrze by się nam podróżowało razem. 

A kiedy przyjdzie wreszcie noc, to pomyśl i o mnie czule, a może znów przyjdę do Ciebie we śnie? I wtulona w Twe bezpieczne ramiona, wsłucham się w cichą melodię Twojego serca. A moje serce Ci odpowie, jak bardzo było samotne i jak tęskniło za tą chwilą. Bo żadne serce nie cierpiało nigdy, kiedy sięgało po swoje marzenia.

Ciebie szukałem