wtorek, 22 lutego 2022

Co mi w duszy gra

 ,,Zmiany często wzbudzają w nas niepokój. To zupełnie normalne. Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, jak mówi stare przysłowie. Dlatego wolimy to, co znane i pewne, a nowość zawsze kojarzy nam się z ryzykiem. Ale wiesz, co jest najważniejsze? Spokój. Spokój duszy, ciała, otoczenia. Nadchodzi taki moment w życiu, że zaczynasz dostrzegać minione lata i zauważasz, jak niewiele z nich pamiętasz. Działałeś jak automat, jak dobrze naoliwiona maszyna, spełniałeś życzenia wszystkich dookoła, tylko nie swoje. I nagle mija ci trzydziesty rok życia, a ty nie jesteś w stanie przypomnieć sobie ostatniego roku. Nie pamiętasz dobrych momentów, bo było ich tak niewiele, że zginęły w ciągłej pogoni. I wtedy już wiesz, że brakuje ci jednego. Spokoju".

Ostatni rok był takim dobrym czasem. To był taki beztroski czas. Brakuje mi go. Beztrosko czuję się, gdy piszę z Tobą. Wówczas smutki mijają bezpowrotnie, a ja jestem pełna dobrych myśli, zadowolona z każdej chwili, bo każda zbliża mnie do Ciebie. I już nieważne jest to, że jestem chora, bo chcę, chcę zwyczajnie, normalnie żyć. Cieszyć się tym życiem. Iść przed siebie, właśnie, nie cofając się, w rytmie tylko mi znanej melodii.

Ostatnio w duszy mi gra jedna piosenka: ,,Zabiorę Cię Magdaleno". Tak właściwie to nie przestaję jej cicho nucić. Tak bardzo stała się mi bliska. Oddaje to, co czuję. Tak, lubię śpiewać, ale tylko wtedy, gdy nie słyszy nikt. Wówczas z moich ust płynął słowa, niczym niekontrolowane, a ja jestem wolna. Nie istnieje czas, istnieje dla mnie wtedy tylko muzyka. Bo czy może być coś piękniejszego? Chyba tylko Twoje zdjęcia, dzięki nim odzyskuję tak potrzebny mi spokój i jasność myślenia. Tyle jeszcze chcę zrobić, napisać, a czasu jest tak niewiele. Jak dużo przepłynęło mi już go przez palce. Chcę robić coś pożytecznego, co będzie źródłem radości dla mnie i dla tych, którzy są mi bliscy.

Czy Ty też czujesz moją miłość? Bo ja Twoją czuję, otula mnie jak ciepły, miękki kokon z ciszy. Cisza też jest piękna, pozwala oderwać się od ziemi, od siebie, od myśli. Trwajmy więc w ciszy, a dobre słowa przyjdą same. Tak dobrze jest się wyciszyć. Bo do rozmowy nie trzeba się przygotowywać w jakiś szczególny sposób. Najważniejsza jest spontaniczność, swobodny przepływ słów. Wszystkie moje dobre myśli płynął dziś do Ciebie. A ja chwytam dzień. Czasem warto zaufać swoim marzeniom, bo kto wie, dokąd nas one zaprowadzą.

poniedziałek, 21 lutego 2022

Otwarta na miłość

 ,,Nie zamierzam się spieszyć, że nawet jeśli coś drgnie w moim sercu, to chcę się temu spokojnie przyjrzeć. Może rozkwitnie jak piękny kwiat, kto wie, a może pąki opadną, zanim jeszcze się dowiem, jakiego koloru byłyby płatki. Jestem otwarta na miłość, ale nie zamierzam za nią gonić, łapać za wszelką cenę".

Pogoda do złudzenia przypomina wiosnę, to wtedy się poznaliśmy. Przyszedłeś cicho, niepostrzeżenie, nic nie zapowiadało szczęścia. Dopiero wtedy, gdy popłynęły między nami słowa, otuliłeś moje serce miłością. A ja już wiedziałam, że to Ty, że to na Ciebie czekałam przez tyle samotnych nocy i dni.

Teraz moje serce jest spokojne, niczym bezkresny ocean, mój ocean niespokojny, jak zwykłam mawiać. Bo zewsząd otaczają mnie nieznane lądy. Płynę i zastanawiam się, czy na jednym z nich znów spotkam Ciebie. Rozpoznam Cię po wysokiej sylwetce i otwartych ramionach, w których być może utonę kolejny raz.

Ważne, aby w tych poszukiwaniach nie zagubić siebie. Jestem jaka jestem, odrobinę zlękniona i wycofana, to znów odważna i pewna siebie. Wszystko zależy od sytuacji, a ja nie chcę niczego planować. Może spotkasz mnie taką, jaką jestem naprawdę, gdy nie widzi nikt. Uśmiechniętą, rozluźnioną, śpiewającą dawne piosenki. A może cichą i nieśmiałą w obliczu prawdziwej miłości.

Jednego jestem pewna, że już nie zagubię mojego szczęścia, śmiało tuląc Cię do serca. Bo chciałabym, abyś tu był, taki realny i prawdziwy. Może wówczas moje serce odtajałoby do końca, a Ty zobaczyłbyś, jak się uśmiecham najjaśniejszym uśmiechem. Może kiedyś to zrozumiem, co mną zawsze kierowało, po prostu potrzeba akceptacji i zrozumienia, potrzeba miłości. Czuję się więc w pełni usprawiedliwiona. Wszak każdy z nas jej szuka.

środa, 16 lutego 2022

Zetknięcie marzeń z rzeczywistością

Zamknięta w klatce uczuć,

wychylam nos za bramę,

trochę mi zimno i ciemno,

to znów ciepło, na zmianę.


Raz prawie już jestem na zewnątrz,

by znów się cofnąć o krok,

może tam dalej jest lepiej,

wkrótce się o tym przekonam,

nim zapadnie zmrok.


To co nieznane kusi,

każe się zastanowić,

czy tkwić w tym, co już przeszło,

czy coś z uczuciami zrobić.

***

Wychodzenie ze swojej strefy komfortu nie jest łatwym zadaniem, ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo i przyjemnie. Ja doszłam do tego sama, metodą małych kroków i popełnianych po drodze błędów. Miłość nie przyszła sama, musiałam na nią długo czekać. Aż wreszcie znalazłam się w miłym i ciepłym kokonie utkanym z ciszy. Bo cisza była tylko wstępem do rozmowy. A kiedy już byłam na nią gotowa, to przyszedłeś Ty i uwolniłeś mnie z owego kokonu, który tak misternie tkałam, który odgradzał mnie od świata magiczną zasłoną. Nie musiałam nic mówić, bo Ty objąłeś mnie delikatnie, jakbym była rzadkim motylem, a ja pod wpływem Twego ciepła pomalutku otwierałam przykurczone skrzydła.

I tak właśnie jest z miłością, że daje nam ona wolność wyboru. Teraz jestem, stoję tu przed Tobą ze swoimi marzeniami, których nie mam wiele. Wystarczy mi odrobina ciszy poranka, szemranie magicznego strumyka w samym sercu lasu i słonecznej polany. Taka jest ta nasza rzeczywistość, którą sobie tworzymy. Byle do wiosny, bo wtedy dzieją się rzeczy niezwykłe.

czwartek, 10 lutego 2022

Widok z okna

 Przeszedłeś całkiem obojętnie,

a może coś Ci w duszy drgnęło,

gdy zobaczyłeś mnie w tym oknie,

gdy moje serce przystanęło.


Może połączy nas ta chwila,

jak innych tysiąc chwil na ziemi,

kiedyś my tylko zwykli przechodnie,

dzisiaj przyjaciele niemi. 

***

Miłość zawsze znajdzie drogę tam, gdzie nie ma nawet ścieżki. Rozświetli mroki codzienności, chociaż obok nie znajduje się żadna latarnia. I wreszcie, pozwoli dostrzec to, czego na pierwszy rzut oka nie widać. Otulmy swoje serca miłością, aby nigdy już nie czuć się samotnym, aby było nam ciepło w najbardziej mroźny dzień. 

Wciąż zajmujesz w moim życiu tak wiele miejsca, chociaż wcale nie ma Cię obok. Sprawiasz, że się uśmiecham, pod dotknięciem Twoich czułych słów. A czasem milczysz zawzięcie. Gdzie jesteś, kiedy Cię nie ma? O czym śpiewasz, gdy nie słyszy nikt? Tak bardzo chciałabym to wiedzieć...

Przebiegam wzrokiem historię naszej miłości i widzę, jak oddalaliśmy się od siebie i zbliżaliśmy, niczym fala bijąca o brzeg. Były chwile rozstania i radosne powroty, abym mogła przekonać się, jak bardzo jest mi z Tobą po drodze. Ja mam swój świat, do którego zapraszam tylko nielicznych, Ty masz swój, jednak w jednym jesteśmy zgodni, że warto było wracać. Aby odczytać pierwszą literę z alfabetu uczuć, bo wszystko jest trudne, nim stanie się proste. A do szczęścia nie ma dróg na skróty. Teraz to wiem.