,,Pustkę mógłby wypełnić tylko ktoś, kto by mnie kochał. Niestety samo jego imię niczego nie wypełni. Ja chcę wiedzieć. Chcę, żeby mi to powiedział raz, drugi, dziesiąty, żeby powtarzał ciągle. Chcę móc przesuwać palcami po jego twarzy i wiedzieć, że to jest moja twarz. I chcę razem z nim iść w to nieznane, tajemnicze, co jest przed nami, odległe i bliskie równocześnie".
,,Pojąć nie mogę, dlaczego dokładniej pamięta się rozpacz, nieporozumienia, klęski, niż te spokojne, wspólne szczęścia".
,,Miłość wtedy jest piękna, kiedy daje człowiekowi szczęście".
- K. Siesicka
Taki spokój płynie z każdego Twojego zdjęcia i słów, które trafiają wprost do mojego serca. Moje serce jest wypełnione Tobą i naszą codzienną rozmową. Właśnie taka codzienność, którą sobie tworzymy jest piękna i napawa dumą i radością z nas samych. Bo choć musiało upłynąć trochę czasu, nim się otworzyłam, zaufałam, zawierzyłam. To teraz jestem w pełni sobą, z Tobą.
Myślę sobie, że nastąpił w naszych relacjach przełom. A ja jestem gotowa na zmianę. Bo nie ma już mnie, ani Ciebie osobno, jesteśmy teraz my. Tak sadzę. Może i Ty myślisz podobnie. Tego nie wiem. Ale wiem, że mnie kochasz, od czubka głowy aż po koniuszki stóp, a to już o wiele więcej, niż mogłam mieć. Ta miłość daje mi nadzieję, sił do walki ze sobą, z chorobą, z nieśmiałością przede wszystkim. Ale wiem, jaką radość sprawiasz mi każdym swoim zdjęciem. Ja tak kocham Twoje krajobrazy, że znam już je na pamięć. I nie zagubię do Ciebie drogi. I chcę się odwdzięczyć, a umiem tylko pisać. To wychodzi mi najlepiej zwłaszcza, kiedy mogę pisać o Tobie i o naszej niesamowitej relacji. To Ty jesteś tym starszym i mądrzejszym, a ja czerpię tą wiedzę od Ciebie, dając coś od siebie. Dodatek w postaci małego, niepozornego zdjęcia. Tak, ten czas który mamy dla siebie jest naszą siłą. Bo o wiele więcej możemy razem, niż każdy z nas z osobna. To miłość nas woła - słyszysz jej słodki głos, który nie ustaje nawet podczas wichury? Bo tutaj jest spokojnie. I za to Cię kocham, za ten spokój, który mi dajesz, za czas, którego już nigdy nie odzyskasz, za Ciebie. Za Tobą pójdę choćby w ogień. Jednak Ty prowadzisz mnie na spokojne pola wyobraźni, tu jest niezrównanie pięknie. My jesteśmy piękni i nadal młodzi, młodzi sercem i duchem. Ty też czujesz to co ja Zenku? Ten powiew świeżości, to błogie szczęście. Chciałabym, abyś zawsze już był szczęśliwy dzięki mnie, jak ja jestem dzięki Tobie. Tak wiele Ci zawdzięczam. Tak, wiosna to niewątpliwie nas czas i zaprowadzi nas tam, aż po horyzontu kres, na bezkresne pola. Gdzie jest nasze miejsce. Kto wie, dokąd zaprowadzi nas nasza wyobraźnia. Aż w odległy świat nas przeniesie, w krainę, gdzie króluje niepodzielnie dobro. Nie mogę zrozumieć dlaczego dobroć wyszła dziś z mody. Dobroć jest piękna i to nią zawsze warto się kierować. Tą dobroć mam dla Ciebie, całe morze dobroci, na powierzchni którego błyszczą delikatne refleksy światła. To światełko to uśmiech, który już widać z daleka. A to ja tak cieszę się na Twój widok. Zenku, po prostu zawsze bądź, a będzie jeszcze pięknie. Już jest pięknie. Czujesz to, co ja? Chyba tak. Jednak piszę to w sekrecie, tylko dla Ciebie. Nikt nie zakłóca naszego spokoju, to nasze miejsce spotkań. I chciałabym, aby tak było już zawsze. Z Tobą wszystko jest możliwe.
Mam nieodparte wrażenie, że zgodzisz się być moim Zenkiem, ukochanym miłością delikatną, nieśmiałą. Tej śmiałości w wyrażaniu uczuć uczę się od Ciebie. Jesteś niezwykły, tak jak świat który nas otacza. Jeśli spojrzy się niego w odpowiedni sposób to można dostrzec, że cały świat jest ogrodem, w którym wciąż coś zakwita, przekwita, radości i małe troski. Rośliny są niezwykłe. Są dowodem na to, że czasem trzeba posiedzieć w ciemności, by móc wzrosnąć. 🌱
Jesteś światłem, wodą i powietrzem w jednym. Jesteś wszystkim.
Moje serce nie pozostawiło mi wyboru. ,,Kochaj otwarcie", szeptało, ,,Kochaj bezwarunkowo", błagało, ,,Kochaj pomimo trudności", uczyło, ,,Kochaj w tej chwili". - A ja zawsze słucham głosu serca.
,,Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc staram się zachować je w pamięci. I w ten sposób unikam noszenia walizek, bo to wcale nie należy do przyjemności".
- T. Jansson - Kometa nad Doliną Muminków
sobota, 28 marca 2020
piątek, 27 marca 2020
Słoneczna piątkowa sobota
Każdy piątek ma w sobie coś z soboty. Lubię piątki. A ten był wyjątkowo ładny, ciepły i słoneczny. Nazwę więc ten dzień słoneczną piątkową sobotą. Kiedyś zaczytywałam się książkami pani Krystyny Siesickiej. Tworzone przez nią postacie były takie rzeczywiste.
- Kim jesteś w takim razie?
Przestała gładzić poduszkę, uniosła głowę i spojrzała na niego bez uśmiechu. Patrzyła przez chwilę. Zauważył, że dolne powieki drżą jej lekko. Później powiedziała szeptem:
- Jestem ze świata wirtualnego. Wszystko mogę. Przenikam przez ściany. Dotykam, nie dotykając. Widzisz, że tu leżę chociaż wcale mnie nie ma.
Patrzył na nią i coraz dokładniej widział, że była.
- K. Siesicka - Kapryśna piątkowa sobota
,,A zielone paznokcie Zuzanki wyglądały jak świeże, wiosenne listeczki".
- Kim jesteś w takim razie?
Przestała gładzić poduszkę, uniosła głowę i spojrzała na niego bez uśmiechu. Patrzyła przez chwilę. Zauważył, że dolne powieki drżą jej lekko. Później powiedziała szeptem:
- Jestem ze świata wirtualnego. Wszystko mogę. Przenikam przez ściany. Dotykam, nie dotykając. Widzisz, że tu leżę chociaż wcale mnie nie ma.
Patrzył na nią i coraz dokładniej widział, że była.
- K. Siesicka - Kapryśna piątkowa sobota
,,A zielone paznokcie Zuzanki wyglądały jak świeże, wiosenne listeczki".
czwartek, 26 marca 2020
Za śladem Twoich stóp podążę sercem znów...
,,Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko.
Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie".
- Jan Paweł II
To już 55 - ty post i aby to uczcić, zamieszczę tu pewne zdjęcie. A wiąże się z nim pewna historia. Otóż kiedy mi powiedziałeś, że ładnie bym wyglądała w szpilkach, to nie mogłam w to uwierzyć. ,,Ja? W Szpilkach?" - pomyślałam. Przecież chyba nigdy nie miałam takich eleganckich butów, może dawno temu, lakierki na niewysokim słupku. Później jakoś nie było okazji. Ale poczułam coś na kształt zaciekawienia, że może warto spróbować. I kiedy byłam dziś z Mamą w galerii, to moją uwagę przykuły piękne, czarne czółenka. Podświadomie chciałam je mieć zawsze. I kiedy tylko Mama zobaczyła ten wzrok tęsknoty w moich oczach, to od razu postanowiła mi pomóc i tak oto trafiły do naszego koszyka. Teraz mogę poczuć się jak księżniczka, kiedy je zakładam. Może na razie na krótkie spacery, później w zamyśle na nieco dłuższe. Tak bardzo jestem wdzięczna Mamie, no i Tobie, bo pomogłeś odkryć mi moje zalety, jakie niewątpliwie uwypukliły te buty jak z marzeń. Teraz czuję się zupełnie wyjątkowo..., jak prawdziwa kobieta, którą przecież jestem już od jakiegoś czasu. Tylko..., że o tym zapomniałam. Teraz przypomniałam sobie. Dziękuję.
Bo w życiu chodzi o drobne przyjemności i z takich malutkich chwilek utkane jest szczęście. Moje szczęście ma numer 37. Tylko tyle.
,,Mój Boże, jakie to wszystko jest dzisiaj dziwne. A wczoraj jeszcze żyło się zupełnie normalnie. Czy aby nocą nie zmieniono mnie w kogoś innego? Bo, prawdę mówiąc, czuję się jakoś inaczej. Ale jeśli nie jestem sobą, to w takim razie kim jestem?".
- L. Carroll - Alicja w Krainie Czarów
Moja ulubiona pora dnia? Ta, w której jesteś ze mną. Pójdę za Tobą wszędzie..., dokądkolwiek mnie zaprowadzisz; czy to na pole, czy to na łąkę, czy to do ciemnego lasu. Z Tobą mi tak błogo i spokojnie. Dziękuję Bogu za Ciebie.
Bo w życiu chodzi o drobne przyjemności i z takich malutkich chwilek utkane jest szczęście. Moje szczęście ma numer 37. Tylko tyle.
,,Mój Boże, jakie to wszystko jest dzisiaj dziwne. A wczoraj jeszcze żyło się zupełnie normalnie. Czy aby nocą nie zmieniono mnie w kogoś innego? Bo, prawdę mówiąc, czuję się jakoś inaczej. Ale jeśli nie jestem sobą, to w takim razie kim jestem?".
- L. Carroll - Alicja w Krainie Czarów
Moja ulubiona pora dnia? Ta, w której jesteś ze mną. Pójdę za Tobą wszędzie..., dokądkolwiek mnie zaprowadzisz; czy to na pole, czy to na łąkę, czy to do ciemnego lasu. Z Tobą mi tak błogo i spokojnie. Dziękuję Bogu za Ciebie.
środa, 25 marca 2020
pierwszego dnia powiedziałeś
,,pierwszego dnia miłości
owinąłeś mnie słowem wyjątkowa".
Rupi Kaur
Pewnego dnia weszłam do biblioteki i skierowałam swe kroki do działu: poezja. I bardzo dobrze zrobiłam, bo odnalazłam tak małą, niepozorną książeczkę pt. ,, Słońce i jej kwiaty", autorstwa Rupi Kaur. Od razu po powrocie do domu zaczęłam czytać i czytać, i tak się zaczytałam, że zapomniałam o całym świecie. Każda stronica krzyczała delikatnością, jaka jest możliwa tylko w strefie uczuć. I choć wiem o tym doskonale, że to spisane myśli i marzenia, to te marzenia były doskonałe i trafiły do mnie od razu, do mojego serca. Niektóre wiersze spisałam w zeszycie, inne znalazłam w Internecie i tak dotarły aż tutaj, na stronice mojego internetowego pamiętnika. Bo są warte zapamiętania, niektóre opowiadają o mnie.
Kochany!
Wiosna już puka do mych drzwi. Dni są coraz cieplejsze, dzień też dłuższy, więc moje serce z jeszcze większą nostalgią wędruje do okna, a za nim też wiosna. Z lepkich pączków wkrótce rozwinął się malutkie, świeżo zielone listeczki. Ja już je widzę oczami wyobraźni. I widzę Ciebie, jak wyciągasz do mnie swe ramiona, abym poczuła się bezpiecznie. Z jaką miłością na mnie patrzysz, z jaką tęsknotą się do mnie uśmiechasz... Wlewasz do mojego serca otuchę i radość, każdym swoim zdjęciem. Przypominasz mi, jak pięknie jest marzyć, przemierzać z nadzieją ten wielki świat zwany życiem. Takie piękne są zachody słońca z Tobą, kiedy wraz z ognistą kulą słońca na niebie maluje się mnóstwo ciepłych barw. Ja je widzę sercem. Bo jest ono ufne i spokojne, odkąd powierzyłam je Tobie.
Tak dobrze jest rano wstać i powitać dzień z Tobą. Ja tak doskonale pamiętam początki naszej przyjaźni, jakby to było wczoraj. Już wtedy dałeś mi odczuć, że jestem wyjątkowa. A ja? Tak chętnie biegłam do Babci, aby opowiedzieć jej o Tobie... Teraz pokazuję Mamie i Siostrze te cudowne krajobrazy, a one tylko się uśmiechają, bo rozumieją, czym jest miłość. Tą tęsknotą, ale i nadzieją, która budzi się na wiosnę.
W moim sercu królujesz niepodzielnie Ty. Bo teraz się znów uśmiecham i jak można to racjonalnie wytłumaczyć, jak tylko tym, że kocham. Znów widzę w lustrze swoją uśmiechniętą twarz, na której z każdym dniem przybywa kolorów i piegów, tych od słońca. Mój balkon to cały mój świat. A ja na nim zamknięta, marzę wciąż o szczęściu w dalekich krainach. Ale inaczej nie potrafię mówić i myśleć, jak tylko z radością. Wszak przyszła wreszcie ona, Wiosna. I wierzę, że wkrótce wszystko się uspokoi i wróci na normalne tory. Nie może być inaczej.
Obiecałam Ci przecież, że będę na siebie uważać i uważam, bo ja zawsze dotrzymuję raz danego słowa. I jestem stała w uczuciach. Więc uważaj na siebie bardzo, mój kochany Zenku. O to Cię tylko proszę, bo o resztę jestem spokojna. Bo jesteś ze mną Ty, a z Tobą niczego się nie boję. Nie lękam ciemności, odkąd rozświetlasz mi dni. W mych myślach tylko Ty.
niech minie
niech odejdzie
niech się dokona
i tak nic na tym świecie
nie było ci obiecane
ani twoje
masz tylko siebie
- Rupi Kaur
A ja dodam nowe zakończenie: ,,mam tylko Ciebie, aż Ciebie. Z Tobą jest mi tak, jak w niebie".
Słyszysz? To tylko cisza, ona uspokaja i wycisza.
Kołysze delikatnie w rytmie serca, a ono wie wszystko.
Tak cudownie jest kochać... I marzyć, i śnić.
,,Cokolwiek się zdarzy - powiedziała sobie - jedna rzecz wszakże się nie zmieni. Choćbym była księżniczką w łachmanach, jednakże i wtedy potrafię zachować swą godność książęcą. Łatwo być księżniczką gdy jest się odzianą w złote szaty, ale znacznie większy triumf - pozostać nią nawet wtedy, gdy nikt o Tobie nie wie".
F. H. Burnett - Mała księżniczka
Kochaj mnie 🎶
owinąłeś mnie słowem wyjątkowa".
Rupi Kaur
Pewnego dnia weszłam do biblioteki i skierowałam swe kroki do działu: poezja. I bardzo dobrze zrobiłam, bo odnalazłam tak małą, niepozorną książeczkę pt. ,, Słońce i jej kwiaty", autorstwa Rupi Kaur. Od razu po powrocie do domu zaczęłam czytać i czytać, i tak się zaczytałam, że zapomniałam o całym świecie. Każda stronica krzyczała delikatnością, jaka jest możliwa tylko w strefie uczuć. I choć wiem o tym doskonale, że to spisane myśli i marzenia, to te marzenia były doskonałe i trafiły do mnie od razu, do mojego serca. Niektóre wiersze spisałam w zeszycie, inne znalazłam w Internecie i tak dotarły aż tutaj, na stronice mojego internetowego pamiętnika. Bo są warte zapamiętania, niektóre opowiadają o mnie.
Kochany!
Wiosna już puka do mych drzwi. Dni są coraz cieplejsze, dzień też dłuższy, więc moje serce z jeszcze większą nostalgią wędruje do okna, a za nim też wiosna. Z lepkich pączków wkrótce rozwinął się malutkie, świeżo zielone listeczki. Ja już je widzę oczami wyobraźni. I widzę Ciebie, jak wyciągasz do mnie swe ramiona, abym poczuła się bezpiecznie. Z jaką miłością na mnie patrzysz, z jaką tęsknotą się do mnie uśmiechasz... Wlewasz do mojego serca otuchę i radość, każdym swoim zdjęciem. Przypominasz mi, jak pięknie jest marzyć, przemierzać z nadzieją ten wielki świat zwany życiem. Takie piękne są zachody słońca z Tobą, kiedy wraz z ognistą kulą słońca na niebie maluje się mnóstwo ciepłych barw. Ja je widzę sercem. Bo jest ono ufne i spokojne, odkąd powierzyłam je Tobie.
Tak dobrze jest rano wstać i powitać dzień z Tobą. Ja tak doskonale pamiętam początki naszej przyjaźni, jakby to było wczoraj. Już wtedy dałeś mi odczuć, że jestem wyjątkowa. A ja? Tak chętnie biegłam do Babci, aby opowiedzieć jej o Tobie... Teraz pokazuję Mamie i Siostrze te cudowne krajobrazy, a one tylko się uśmiechają, bo rozumieją, czym jest miłość. Tą tęsknotą, ale i nadzieją, która budzi się na wiosnę.
W moim sercu królujesz niepodzielnie Ty. Bo teraz się znów uśmiecham i jak można to racjonalnie wytłumaczyć, jak tylko tym, że kocham. Znów widzę w lustrze swoją uśmiechniętą twarz, na której z każdym dniem przybywa kolorów i piegów, tych od słońca. Mój balkon to cały mój świat. A ja na nim zamknięta, marzę wciąż o szczęściu w dalekich krainach. Ale inaczej nie potrafię mówić i myśleć, jak tylko z radością. Wszak przyszła wreszcie ona, Wiosna. I wierzę, że wkrótce wszystko się uspokoi i wróci na normalne tory. Nie może być inaczej.
Obiecałam Ci przecież, że będę na siebie uważać i uważam, bo ja zawsze dotrzymuję raz danego słowa. I jestem stała w uczuciach. Więc uważaj na siebie bardzo, mój kochany Zenku. O to Cię tylko proszę, bo o resztę jestem spokojna. Bo jesteś ze mną Ty, a z Tobą niczego się nie boję. Nie lękam ciemności, odkąd rozświetlasz mi dni. W mych myślach tylko Ty.
niech minie
niech odejdzie
niech się dokona
i tak nic na tym świecie
nie było ci obiecane
ani twoje
masz tylko siebie
- Rupi Kaur
A ja dodam nowe zakończenie: ,,mam tylko Ciebie, aż Ciebie. Z Tobą jest mi tak, jak w niebie".
Słyszysz? To tylko cisza, ona uspokaja i wycisza.
Kołysze delikatnie w rytmie serca, a ono wie wszystko.
Tak cudownie jest kochać... I marzyć, i śnić.
,,Cokolwiek się zdarzy - powiedziała sobie - jedna rzecz wszakże się nie zmieni. Choćbym była księżniczką w łachmanach, jednakże i wtedy potrafię zachować swą godność książęcą. Łatwo być księżniczką gdy jest się odzianą w złote szaty, ale znacznie większy triumf - pozostać nią nawet wtedy, gdy nikt o Tobie nie wie".
F. H. Burnett - Mała księżniczka
Kochaj mnie 🎶
Tylko mnie kochaj.
niedziela, 22 marca 2020
Dwa słowa proste tak
Sławek Uniatowski
Kocham Cię
Każdy dzień to droga
W Twoją stronę chcę
Niech prowadzi mnie
Jestem jak połowa
Fragment siebie mam
Resztę Ty mi dasz
Pokrętnie czas biegnie, spóźnia się szczęście
W płomieniach pragnienia
By powiedzieć wreszcie KOCHAM CIĘ
Dwa słowa proste tak
Wszystko co chcę Ci dać
W tych dwóch słowach masz
Kocham Cię, słowa jak dobry czar
Złączą nas w jeden świat
Nasze serca dwa
Plączą się nam losy
Smutne twarze dwie
Wyrzeźbione we łzie
Cichy wzrok tęsknoty
Pusto obok wciąż
Znowu gorzka noc
Lecz serce wie więcej
Przeczuwa szczęście
Jak w niebie do Ciebie
Powiem to nareszcie Kocham Cię!
(...)
Tylko Ty i ja...
Możemy na chwilę zapomnieć o całym świecie mój Zenku, ale to świat przypomni nam o sobie.
William Blake
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie - nieskończoność czasu.
Całuję o Tobie myśli
choć uwierz mi
szczerze zamiast myśli
chciałabym całować Ciebie
bo myśli
nie zastąpią mi
Twojej bliskości
nawet kiedy w nich jesteś
źrodło: Internet
Nie wiem czy oglądałeś Zenku film: ,,Masz wiadomość". Bo ja kilkakrotnie. I zawsze, za każdym razem marzyłam, że pewnego dnia znajdzie się taki Ktoś, kto wyrwie mnie z rąk samotności. Czekałam długo, nim pojawiłeś się Ty. Z Tobą tak słodko płynie mi czas, gdy wymieniamy swoje myśli. Moje myśli garną się do Ciebie. Bo wszystko mi mówi, że wraz z Tobą przyjdzie do mnie Szczęście. I tak się stało. Wiem, że jestem niepoprawną marzycielką, ale popraw mnie jeśli się mylę, że zawsze warto otworzyć się na miłość, bo może być ona tą jedyną, najważniejszą, przy której wszystkie poprzednie bledną, aż znikną całkowicie. Był taki ktoś, przez kogo cierpiałam bardzo. Zawierzyłam, zaufałam, a ten ktoś mnie zranił, drwił z moich uczuć. Ale upłynął jakiś czas nim zrozumiałam, że trzeba zamknąć pewne drzwi, ostatecznie i na zawsze. I tak zrobiłam. I dopiero wtedy odetchnęłam świeżym powietrzem. Kiedy napisałeś do mnie, to było jak wybawienie. I nagle poczułam, że już jestem gotowa, że nadszedł mój czas. I się nie myliłam. Warto było na Ciebie czekać i warto było zaufać. Teraz kiedy wiem, że jestem kochana miłością delikatną, to rozkwitam jak ten malutki polny kwiat w promieniach słońca, które z taką szczodrością na mnie wylałeś. I odpłynęłam w daleki, tajemniczy świat, w drogę na której końcu czekasz na mnie Ty. Po prostu bądź, a ja otworzę Ci jeszcze szerzej drzwi do mojego serca. Abyśmy mogli już podróżować razem i odkrywać magiczne krainy. Bo kiedy się kocha, to wszystko jest możliwe - teraz to wiem.
Wiesz, kiedyś kupię sobie takie piękne buty, a wtedy Ty dowiesz się o tym jako pierwszy, bo przyjdę w nich do Ciebie. Na jeden dzień zmienię się nie do poznania, abyś zawsze już wiedział, że jesteś dla mnie ważny i wyjątkowy, że robię to dla Ciebie.
Nim zmierzch otoczy nas swymi ramionami, my powiemy sobie: ,,dobranoc piękny dniu, jutro znowu się spotkamy". I to niezwykle kusząca perspektywa.
Kocham Cię
Każdy dzień to droga
W Twoją stronę chcę
Niech prowadzi mnie
Jestem jak połowa
Fragment siebie mam
Resztę Ty mi dasz
Pokrętnie czas biegnie, spóźnia się szczęście
W płomieniach pragnienia
By powiedzieć wreszcie KOCHAM CIĘ
Dwa słowa proste tak
Wszystko co chcę Ci dać
W tych dwóch słowach masz
Kocham Cię, słowa jak dobry czar
Złączą nas w jeden świat
Nasze serca dwa
Plączą się nam losy
Smutne twarze dwie
Wyrzeźbione we łzie
Cichy wzrok tęsknoty
Pusto obok wciąż
Znowu gorzka noc
Lecz serce wie więcej
Przeczuwa szczęście
Jak w niebie do Ciebie
Powiem to nareszcie Kocham Cię!
(...)
Tylko Ty i ja...
Możemy na chwilę zapomnieć o całym świecie mój Zenku, ale to świat przypomni nam o sobie.
William Blake
Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie - nieskończoność czasu.
Całuję o Tobie myśli
choć uwierz mi
szczerze zamiast myśli
chciałabym całować Ciebie
bo myśli
nie zastąpią mi
Twojej bliskości
nawet kiedy w nich jesteś
źrodło: Internet
Nie wiem czy oglądałeś Zenku film: ,,Masz wiadomość". Bo ja kilkakrotnie. I zawsze, za każdym razem marzyłam, że pewnego dnia znajdzie się taki Ktoś, kto wyrwie mnie z rąk samotności. Czekałam długo, nim pojawiłeś się Ty. Z Tobą tak słodko płynie mi czas, gdy wymieniamy swoje myśli. Moje myśli garną się do Ciebie. Bo wszystko mi mówi, że wraz z Tobą przyjdzie do mnie Szczęście. I tak się stało. Wiem, że jestem niepoprawną marzycielką, ale popraw mnie jeśli się mylę, że zawsze warto otworzyć się na miłość, bo może być ona tą jedyną, najważniejszą, przy której wszystkie poprzednie bledną, aż znikną całkowicie. Był taki ktoś, przez kogo cierpiałam bardzo. Zawierzyłam, zaufałam, a ten ktoś mnie zranił, drwił z moich uczuć. Ale upłynął jakiś czas nim zrozumiałam, że trzeba zamknąć pewne drzwi, ostatecznie i na zawsze. I tak zrobiłam. I dopiero wtedy odetchnęłam świeżym powietrzem. Kiedy napisałeś do mnie, to było jak wybawienie. I nagle poczułam, że już jestem gotowa, że nadszedł mój czas. I się nie myliłam. Warto było na Ciebie czekać i warto było zaufać. Teraz kiedy wiem, że jestem kochana miłością delikatną, to rozkwitam jak ten malutki polny kwiat w promieniach słońca, które z taką szczodrością na mnie wylałeś. I odpłynęłam w daleki, tajemniczy świat, w drogę na której końcu czekasz na mnie Ty. Po prostu bądź, a ja otworzę Ci jeszcze szerzej drzwi do mojego serca. Abyśmy mogli już podróżować razem i odkrywać magiczne krainy. Bo kiedy się kocha, to wszystko jest możliwe - teraz to wiem.
Wiesz, kiedyś kupię sobie takie piękne buty, a wtedy Ty dowiesz się o tym jako pierwszy, bo przyjdę w nich do Ciebie. Na jeden dzień zmienię się nie do poznania, abyś zawsze już wiedział, że jesteś dla mnie ważny i wyjątkowy, że robię to dla Ciebie.
Nim zmierzch otoczy nas swymi ramionami, my powiemy sobie: ,,dobranoc piękny dniu, jutro znowu się spotkamy". I to niezwykle kusząca perspektywa.
piątek, 20 marca 2020
miłość przyjdzie, a wtedy...
miłość przyjdzie
a gdy miłość przyjdzie
miłość cię obejmie
miłość zawoła cię po imieniu
i się rozpłyniesz
czasami jednak
miłość cię zrani ale
nigdy umyślnie
miłość nie będzie grała w gierki
bo miłość wie że życie
już i tak jest ciężkie
Rupi Kaur
Tak bardzo polubiłam poezję Rupi Kaur. Przywodzi na myśl piękne wspomnienia i mam nieodparte wrażenie, że jest nam razem po drodze. Zawsze znajdę w niej odniesienie do mojej sytuacji.
To prawda, że ostatnio dużo piszę, ale to dlatego, że tęsknię. A dzisiaj ta tęsknota jest jakby mniejsza, bo porozmawialiśmy sobie szczerze i wymieniliśmy spostrzeżeniami. Doszliśmy do jednego wniosku i z tym się zgadzamy, że szkoda nas. Mogliśmy bowiem być tak blisko, jednak widocznie Bóg miał co do nas inne plany. Nie musisz być bliżej, bo ja i tak widzę Twój uśmiech. A on daje mi siłę i motywację do pisania. Może przyjdziesz tu i zrozumiesz moją myśl, że niezależnie od odległości możemy być razem.
Co nie oznacza, że nie chciałabym Cię dotknąć, chciałabym. Taka bliskość jest jednak poza naszym zasięgiem. Tak bardzo mnie intrygujesz i inspirujesz. Tak bardzo zachwycasz, chwytasz za serce - a czym, to oboje doskonale wiemy, że otwartym umysłem i sercem. A otwarte serce jest zaproszeniem do przyjaźni.
Może najpierw musi istnieć przyjaźń, aby mogła zaistnieć miłość? W naszym przypadku tak było. Najpierw zobaczyłam dobre ręce, uśmiech, a później dobre serce. I może znów się powtarzam, ale powiem to jeszcze raz, że zachwyca mnie wszystko to, co robisz; Twój zapał do pracy, Twoja miłość do przyrody, no i miłość do mnie.
Tak wiele Ci zawdzięczam, teraz akceptuję siebie, wiem że coś znaczę w tym wielkim świecie. Ty zdobywasz las, to Twoje miejsce na ziemi. Moje miejsce jest wśród łąk i pól, za którymi tęsknię. Ale najbardziej tęsknię za Tobą.
Wyobrażam sobie nieraz, że podróżujemy razem przez wielki świat zwany życiem. Że mijamy znajome zakątki i trzymamy się za ręce. Że uśmiechamy się do siebie. Że jesteśmy tu tylko my, choć na chwilę.
,,Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę,
co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek, i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle".
W. Szymborska
Ale my rozumiemy przyrodę i doceniamy jej piękno. Rozumiemy siebie, a to już wiele. Mamy siebie, a to już jest naszą siłą i stawia nas na wygranej pozycji. Kocham Cię Zenku.
Witaj 🎶 w moim świecie.
,,Witaj, to znowu ja!
Witaj, jak się masz?
Wydaje mi się, że minęło tyle czasu
Daleko od domu myślałem o tobie
Zbyt dużo przebyłem drogi
Czuję się zmęczony
Zrób mi dobrej kawy
Mam ci do opowiedzenia historię
Był raz ktoś
Ktoś kogo dobrze znasz
Wyjechał bardzo daleko
Zgubił się i odnalazł
(...)
Wiesz, bardzo się zmieniłem
Wiele marzyłem
O tobie, o mnie, o nas
Marzeniami szalonymi, ale byłem szalony
Nie masz mi nic więcej do powiedzenia
Nie jestem niczym innym jak wspomnieniem
Być może nie do końca złym
Nigdy więcej ci tego nie powiem
(...)".
Joe Dassin
Czasem słowa znanych piosenek mówią nam tak wiele, jeśli się nad nimi głębiej zastanowimy. A ja uwielbiam J. Dassina. Zachęcam Cię Zenku, posłuchaj.
A Ty? Jesteś dla mnie taką perełką w życiowym oceanie piękna. Jedyną i niepowtarzalną. Lśniącą swoim naturalnym blaskiem, być może jeszcze nie odkrytą tajemnicą.
nie zapomnij, że
gdzieś pomiędzy
cześć a pożegnaniem,
była miłość,
tyle miłości
Rupi Kaur
Niepokonani 🎶
,,Zwycięzcami w miłości są pokonani przez miłość".
Napisałam dziś pod Twoim zdjęciem: ,,piękny, kojący widok". Ale piękny, to za mało, on jest cudowny, niesamowity i wspaniały. Ujmuje swym spokojem, ciepłem i delikatnością. Pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę, aby zanurzyć się w Twoim świecie, pełnym serca i światła. To światełko mnie dziś zaprowadzi do Ciebie. Do mojego szczęścia. Wprost przed Twoje zdumione oczy; może i ja nieraz Cię jeszcze zaskoczę. A Ty? Cudownie chwytasz chwilę, jak Czarodziej. To chwile złapane i zatrzymane. I mam wrażenie, że to nasze chwile, w blasku budzącego się pomału słońca. Ta droga nie ma końca. Bo:
,,Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy".
W. Szymborska
A ja? Tak łatwo się wzruszam...
a gdy miłość przyjdzie
miłość cię obejmie
miłość zawoła cię po imieniu
i się rozpłyniesz
czasami jednak
miłość cię zrani ale
nigdy umyślnie
miłość nie będzie grała w gierki
bo miłość wie że życie
już i tak jest ciężkie
Rupi Kaur
Tak bardzo polubiłam poezję Rupi Kaur. Przywodzi na myśl piękne wspomnienia i mam nieodparte wrażenie, że jest nam razem po drodze. Zawsze znajdę w niej odniesienie do mojej sytuacji.
To prawda, że ostatnio dużo piszę, ale to dlatego, że tęsknię. A dzisiaj ta tęsknota jest jakby mniejsza, bo porozmawialiśmy sobie szczerze i wymieniliśmy spostrzeżeniami. Doszliśmy do jednego wniosku i z tym się zgadzamy, że szkoda nas. Mogliśmy bowiem być tak blisko, jednak widocznie Bóg miał co do nas inne plany. Nie musisz być bliżej, bo ja i tak widzę Twój uśmiech. A on daje mi siłę i motywację do pisania. Może przyjdziesz tu i zrozumiesz moją myśl, że niezależnie od odległości możemy być razem.
Co nie oznacza, że nie chciałabym Cię dotknąć, chciałabym. Taka bliskość jest jednak poza naszym zasięgiem. Tak bardzo mnie intrygujesz i inspirujesz. Tak bardzo zachwycasz, chwytasz za serce - a czym, to oboje doskonale wiemy, że otwartym umysłem i sercem. A otwarte serce jest zaproszeniem do przyjaźni.
Może najpierw musi istnieć przyjaźń, aby mogła zaistnieć miłość? W naszym przypadku tak było. Najpierw zobaczyłam dobre ręce, uśmiech, a później dobre serce. I może znów się powtarzam, ale powiem to jeszcze raz, że zachwyca mnie wszystko to, co robisz; Twój zapał do pracy, Twoja miłość do przyrody, no i miłość do mnie.
Tak wiele Ci zawdzięczam, teraz akceptuję siebie, wiem że coś znaczę w tym wielkim świecie. Ty zdobywasz las, to Twoje miejsce na ziemi. Moje miejsce jest wśród łąk i pól, za którymi tęsknię. Ale najbardziej tęsknię za Tobą.
Wyobrażam sobie nieraz, że podróżujemy razem przez wielki świat zwany życiem. Że mijamy znajome zakątki i trzymamy się za ręce. Że uśmiechamy się do siebie. Że jesteśmy tu tylko my, choć na chwilę.
,,Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę,
co dalsze, przeoczę, a resztę pomylę.
Nie zdążę wszystkiego odróżnić od próżni.
Pogubię te bratki w pośpiechu podróżnym.
Już choćby najmniejszy - szalony wydatek:
fatyga łodygi i listek, i płatek
raz jeden w przestrzeni, od nigdy, na oślep,
wzgardliwie dokładny i kruchy wyniośle".
W. Szymborska
Ale my rozumiemy przyrodę i doceniamy jej piękno. Rozumiemy siebie, a to już wiele. Mamy siebie, a to już jest naszą siłą i stawia nas na wygranej pozycji. Kocham Cię Zenku.
Witaj 🎶 w moim świecie.
,,Witaj, to znowu ja!
Witaj, jak się masz?
Wydaje mi się, że minęło tyle czasu
Daleko od domu myślałem o tobie
Zbyt dużo przebyłem drogi
Czuję się zmęczony
Zrób mi dobrej kawy
Mam ci do opowiedzenia historię
Był raz ktoś
Ktoś kogo dobrze znasz
Wyjechał bardzo daleko
Zgubił się i odnalazł
(...)
Wiesz, bardzo się zmieniłem
Wiele marzyłem
O tobie, o mnie, o nas
Marzeniami szalonymi, ale byłem szalony
Nie masz mi nic więcej do powiedzenia
Nie jestem niczym innym jak wspomnieniem
Być może nie do końca złym
Nigdy więcej ci tego nie powiem
(...)".
Joe Dassin
Czasem słowa znanych piosenek mówią nam tak wiele, jeśli się nad nimi głębiej zastanowimy. A ja uwielbiam J. Dassina. Zachęcam Cię Zenku, posłuchaj.
A Ty? Jesteś dla mnie taką perełką w życiowym oceanie piękna. Jedyną i niepowtarzalną. Lśniącą swoim naturalnym blaskiem, być może jeszcze nie odkrytą tajemnicą.
nie zapomnij, że
gdzieś pomiędzy
cześć a pożegnaniem,
była miłość,
tyle miłości
Rupi Kaur
Niepokonani 🎶
,,Zwycięzcami w miłości są pokonani przez miłość".
Napisałam dziś pod Twoim zdjęciem: ,,piękny, kojący widok". Ale piękny, to za mało, on jest cudowny, niesamowity i wspaniały. Ujmuje swym spokojem, ciepłem i delikatnością. Pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę, aby zanurzyć się w Twoim świecie, pełnym serca i światła. To światełko mnie dziś zaprowadzi do Ciebie. Do mojego szczęścia. Wprost przed Twoje zdumione oczy; może i ja nieraz Cię jeszcze zaskoczę. A Ty? Cudownie chwytasz chwilę, jak Czarodziej. To chwile złapane i zatrzymane. I mam wrażenie, że to nasze chwile, w blasku budzącego się pomału słońca. Ta droga nie ma końca. Bo:
,,Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy".
W. Szymborska
A ja? Tak łatwo się wzruszam...
środa, 18 marca 2020
Mogłam być wszystkim...
,,Mogłam być wszystkim
na świecie
ale chciałam być jego"
rupi kaur: ,,Słońce i jej kwiaty"
Każda dobra myśl przywraca sercu zdrowie. Karmmy się więc dobrymi myślami. Idzie wiosna. Idzie nowe życie. Może wówczas, z dala od trosk i zmartwień zrozumiemy, jak wiele dla siebie znaczymy. Jesteś dla mnie wszystkim co sprawia, że jestem szczęśliwa. Mogłam być nieszczęśliwa, gdybym Cię nie spotkała na swej drodze. A nic na to nie wskazywało, że moje życie się odmieni. Powoli i niezauważalnie przyszło do mnie owo szczęście, które ma Twoje imię. Tak często myślę: zdrowie, a mówię: Zenku. Przywołuję Twoje imię z daleka, a Ty zawsze słyszysz mój cichy głos. Zawsze jesteś, aby mnie wspierać. Wiedz, że ja też zawsze jestem. A nawet jeśli nie ma mnie tutaj ciałem, to jestem myślami. Pragnę Cię nimi otulić, jak ciepłym szalem, aby nigdy nie było Ci zimno, kiedy przemierzasz bory i knieje w poszukiwaniu piękna. Piękną masz duszę Zenku, to widać tak wyraźnie na Twoich zdjęciach. To do Ciebie uciekam, kiedy życie staje się trudne. Zaraz ruszam w drogę, ale jeszcze tu wrócę, do miejsca które kocham całym sercem. Wszak tu zawsze świeci słońce, słońce naszych dni. Przeżyjmy je jak najlepiej potrafimy, bo razem. A razem jest piękniej. I kiedy mówię: przytul mnie mocno, to mam na myśli właśnie to, bo słowami można przytulać czulej niż dłońmi. A kiedy jesteś i kiedy piszesz to czuję, jak wyfruwają z ukrycia motyle. Jest ich tutaj tyle, że trudno je zliczyć. Tak wielką dajesz mi radość. A kiedy radość nie może się w sercu pomieścić, to wypływa na ulicę falą rozkołysaną, która woła już do nas: dobranoc!
Tak, mogłam być o wiele mniej szczęśliwa, gdybym nie spotkała Ciebie. Zenku, dla mnie noc jest tak jasna jak dzień, a radość nie ustaje. Może tak właśnie miało być, może na tym polega życie, aby przejść wszystkie burze i dotrzeć do bezpiecznej przystani... Taką przystanią jest dla mnie Twoje serce...
Jest wiosna... Jest światło... Jest życie. Jest po prostu dobrze.
Kiedyś prosiłam Boga o Przyjaciela. Teraz nie proszę o nic więcej. Bo mam Ciebie. Jestem Twoja. A Ty jesteś mój. Na zawsze.
I z Twoim zdaniem się liczę. I kiedy mówisz mi, że jest dobrze to ja wiem, że tak po prostu jest. To czerwone serduszko wysłane ku mnie z troską, biorę sobie do serca. Owo serduszko mówi mi, że mnie kochasz. I nie ważne, co powiedzą inni. Ja jestem Twoja. A Ty jesteś mój. Na zawsze.
To zdjęcie zrobiłam wczoraj i myślę, że mówi samo za siebie. Tak wygląda szczęście...
100% szczęścia w moim wykonaniu.
Tylko dla Ciebie, bo jesteśmy tu tylko my...
I nasze małe szczęście.
,,Ty jesteś szeptem
Letniego wiatru
Jesteś pocałunkiem, który przynosi mi
Spokój duszy".
wiatr, płacz 🎶
Przy Tobie nie muszę udawać, że wszystko jest dobrze, nie martwię się, co pomyślą inni, jeśli muszę, płaczę - to dobrze wypłakać łzy do końca (tylko wtedy wróci uśmiech).
Choć teraz zdarza mi się to niesłychanie rzadko, odkąd jesteś. Teraz po prostu się uśmiecham, a jeśli z mych oczy spłynie łza, to jest ona łzą szczęścia.
Jest cicho, jest spokojnie, jest po prostu dobrze i niech tak już pozostanie.
Przeczytałam pod jednym z Twoich zdjęć, że lubisz samotność. Ja też ją czasem lubię, aby móc za Tobą zatęsknić. A tęsknię bardzo.
Ujął jej dłoń i przytulił do serca, które biło w znacznie przyspieszonym tempie. Następnie zgarnął z twarzy niesforny kosmyk włosów i przytulił do ust, pachniał jeszcze jaśminem. Oboje wiedzieli, że ta chwila zapisze się na trwale w ich sercach, kiedy towarzyszył im tyko szept wiatru, a później cisza. Podczas gdy wszystko w jej oczach krzyczało, że kocha tego dobrego, troskliwego człowieka.
A to uczucie nie przeminie. (moja radosna twórczość)
,,Cisza też jest odpowiedzią".
rupi kaur
na świecie
ale chciałam być jego"
rupi kaur: ,,Słońce i jej kwiaty"
Każda dobra myśl przywraca sercu zdrowie. Karmmy się więc dobrymi myślami. Idzie wiosna. Idzie nowe życie. Może wówczas, z dala od trosk i zmartwień zrozumiemy, jak wiele dla siebie znaczymy. Jesteś dla mnie wszystkim co sprawia, że jestem szczęśliwa. Mogłam być nieszczęśliwa, gdybym Cię nie spotkała na swej drodze. A nic na to nie wskazywało, że moje życie się odmieni. Powoli i niezauważalnie przyszło do mnie owo szczęście, które ma Twoje imię. Tak często myślę: zdrowie, a mówię: Zenku. Przywołuję Twoje imię z daleka, a Ty zawsze słyszysz mój cichy głos. Zawsze jesteś, aby mnie wspierać. Wiedz, że ja też zawsze jestem. A nawet jeśli nie ma mnie tutaj ciałem, to jestem myślami. Pragnę Cię nimi otulić, jak ciepłym szalem, aby nigdy nie było Ci zimno, kiedy przemierzasz bory i knieje w poszukiwaniu piękna. Piękną masz duszę Zenku, to widać tak wyraźnie na Twoich zdjęciach. To do Ciebie uciekam, kiedy życie staje się trudne. Zaraz ruszam w drogę, ale jeszcze tu wrócę, do miejsca które kocham całym sercem. Wszak tu zawsze świeci słońce, słońce naszych dni. Przeżyjmy je jak najlepiej potrafimy, bo razem. A razem jest piękniej. I kiedy mówię: przytul mnie mocno, to mam na myśli właśnie to, bo słowami można przytulać czulej niż dłońmi. A kiedy jesteś i kiedy piszesz to czuję, jak wyfruwają z ukrycia motyle. Jest ich tutaj tyle, że trudno je zliczyć. Tak wielką dajesz mi radość. A kiedy radość nie może się w sercu pomieścić, to wypływa na ulicę falą rozkołysaną, która woła już do nas: dobranoc!
Tak, mogłam być o wiele mniej szczęśliwa, gdybym nie spotkała Ciebie. Zenku, dla mnie noc jest tak jasna jak dzień, a radość nie ustaje. Może tak właśnie miało być, może na tym polega życie, aby przejść wszystkie burze i dotrzeć do bezpiecznej przystani... Taką przystanią jest dla mnie Twoje serce...
Jest wiosna... Jest światło... Jest życie. Jest po prostu dobrze.
Kiedyś prosiłam Boga o Przyjaciela. Teraz nie proszę o nic więcej. Bo mam Ciebie. Jestem Twoja. A Ty jesteś mój. Na zawsze.
I z Twoim zdaniem się liczę. I kiedy mówisz mi, że jest dobrze to ja wiem, że tak po prostu jest. To czerwone serduszko wysłane ku mnie z troską, biorę sobie do serca. Owo serduszko mówi mi, że mnie kochasz. I nie ważne, co powiedzą inni. Ja jestem Twoja. A Ty jesteś mój. Na zawsze.
To zdjęcie zrobiłam wczoraj i myślę, że mówi samo za siebie. Tak wygląda szczęście...
100% szczęścia w moim wykonaniu.
Tylko dla Ciebie, bo jesteśmy tu tylko my...
I nasze małe szczęście.
,,Ty jesteś szeptem
Letniego wiatru
Jesteś pocałunkiem, który przynosi mi
Spokój duszy".
wiatr, płacz 🎶
Przy Tobie nie muszę udawać, że wszystko jest dobrze, nie martwię się, co pomyślą inni, jeśli muszę, płaczę - to dobrze wypłakać łzy do końca (tylko wtedy wróci uśmiech).
Choć teraz zdarza mi się to niesłychanie rzadko, odkąd jesteś. Teraz po prostu się uśmiecham, a jeśli z mych oczy spłynie łza, to jest ona łzą szczęścia.
Jest cicho, jest spokojnie, jest po prostu dobrze i niech tak już pozostanie.
Przeczytałam pod jednym z Twoich zdjęć, że lubisz samotność. Ja też ją czasem lubię, aby móc za Tobą zatęsknić. A tęsknię bardzo.
Ujął jej dłoń i przytulił do serca, które biło w znacznie przyspieszonym tempie. Następnie zgarnął z twarzy niesforny kosmyk włosów i przytulił do ust, pachniał jeszcze jaśminem. Oboje wiedzieli, że ta chwila zapisze się na trwale w ich sercach, kiedy towarzyszył im tyko szept wiatru, a później cisza. Podczas gdy wszystko w jej oczach krzyczało, że kocha tego dobrego, troskliwego człowieka.
A to uczucie nie przeminie. (moja radosna twórczość)
,,Cisza też jest odpowiedzią".
rupi kaur
poniedziałek, 16 marca 2020
Na bezpiecznych, spokojnych wodach wyobraźni
To był naprawdę miły dzień, pełen wrażeń, dobrych emocji i wspaniałych wspomnień. Odwiedziłam znajome miejsca, skąpane w świetle poranka i czułam się naprawdę dobrze. Na tyle dobrze, że odwołałam wizytę u psychologa. Mam przecież Ciebie i już go nie potrzebuję. Podczas mojej ostatniej wizyty u niego byłam trochę skrępowana. A przy Tobie... Ani razu. Nigdy nie czułam się skrępowana w Twoim towarzystwie, jakbyśmy się znali już dużo wcześniej, a nie tych kilka miesięcy. Jakbyśmy się znali od lat! Wróciłam ze spaceru zmęczona, naprawdę wyczerpana, że od razu zachciało mi się spać. Ale zamiast tego wzięłam do ręki książkę i odpłynęłam na bezpieczne, spokojne wody wyobraźni. Tylko wtedy mogę sobie pozwolić na chwileczkę zapomnienia. Spałam dziś dobrze, bez złych snów, więc może to dobry znak, że podjęłam słuszną decyzję. Moje wybory nie zawsze jednak były trafione. Ale jedno wiem na pewno, że cokolwiek się wydarzy, mogę z tym przyjść do Ciebie. Wiesz, mam w tym roku - a dokładnie w maju - komisję lekarską, na którą muszę się stawić, a to wiąże się z pewnymi formalnościami. Trzeba nieraz czekać w długiej kolejce, aby złożyć stosowne dokumenty, ale dam radę, to nie pierwsza moja komisja. A we środę wyprawa do kasy, dosłownie wyprawa, bo to na drugim końcu miasta. Póki co jednak cieszę oczy piękną, słoneczną pogodą. Myślę, że moja iskra dobrej nadziei - która tli się w moim sercu - nigdy nie zgaśnie. Masz ją i Ty, a właściwie płomień, który mnie ogrzewa i nie pozwala się spalić troskom. Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej, czuję to, czuję wiosnę! Tak dobrze, żeśmy się spotkali.
czy to w ciszy wieczornej zorzy i nocy
pod niebem rozświetlonym tysiącem gwiazd
czy o świtaniu wielkiej niewiadomej
w blaskach i cieniach każdego dnia
pragnę być zawsze w zasięgu
Twoich skrzydeł
gdy pod ciężarem życia uginam się
i nie pojmuję biegu zdarzeń
nawet nie usiłuję
dotykać tajemnicy istnienia
bo co krok rodzi się
zwątpienie i ogarnia
niepewności mrok
.
budź na nowo
nadzieję wiarę i miłość
.
zaufałam
przytul i strzeż
skrzydłami swymi osłoń mnie
- K. Kermel
Mój Aniele...
Jesteś moim Aniołem Stróżem Zenku. Wcześniej, zanim Cię nie poznałam, nie zdawałam sobie sprawy ze swoich zalet, widziałam jedynie słabości. Dopiero wtedy, gdy się pojawiłeś ukazałeś mi moje zalety, aż pewnego dnia nie widziałam już swoich wad, bo narodziła się moja siła; nawet nie wiem jak i kiedy to się stało. Tu musiał zadziałać chyba Duch Boży. Może musiało upłynąć wiele czasu nim zrozumiałam, że ja również mogę być komuś potrzebna. Tobie. I to mnie cieszy, że znaczę już coś więcej. Znacznie więcej niż inni. I to napawa mnie radością i optymizmem, bo u jego podstaw narodziła się silna wiara. Wiara we własne możliwości.
Dziękuję więc Bogu, że jesteś, abym poczuła się bezpiecznie. W Twoich ramionach topię smutki, że ten żal już jest taki malutki. Bo kocham, kocham szczerze i we własne siły wierzę.
Sprawiła to wiosna, czy Ty? Ty, z pewnością Ty, nadzieja mych dni.
A wiejący z taką siłą wiatr, przyniósł mi nadzieję, że jeszcze będzie pięknie.
Już za chwilę... Wyfrunął piękne motyle.
To już 50 post o rodzących się pomału uczuciach. Jesteśmy już na półmetku. A mi wciąż jeszcze się chce pisać, myśli ubierać w słowa, co nie zawsze jest łatwym zadaniem, bo są one takie rozbiegane. Ale ja ułożę je w całość, aby to co zwykłe stało się nadzwyczajne. Wiem, że mi w tym pomożesz, pomoże mi w tym moja maleńka miłość...
Gdybyś nie istniała 🎶 Ty, po cóż miałbym istnieć ja...
A dzisiaj, dzisiaj zostałam w domu i obecnie oglądam ,,Detektywów". Moje serce jest spokojne i bezpieczne. Wszak znalazło swą bezpieczną przystań.
Tak, dzisiaj jest dobry dzień, aby odwiedzić Ciebie. Tak się zatopiłam w Twoich cudownych krajobrazach, że straciłam rachubę czasu. A to mama woła mnie na zupę, grzybową.
Dziękuję Zenku, że jesteś i że mogę oglądać całkiem za darmo całe to różnorodne bogactwo, bo przyroda jest taka wspaniała i jednocześnie piękna w swej prostocie. Przyroda nie kłamie nigdy i za to ją kocham. Ciebie kocham i podziwiam Twój talent. Tak dobrze mieć takiego zdolnego Przyjaciela. A ja uczę się od Ciebie, jak kochać świat. Nawet jeśli miało to być okupione długimi godzinami na zimnie i mrozie poranka. Bo warto było czekać.
czy to w ciszy wieczornej zorzy i nocy
pod niebem rozświetlonym tysiącem gwiazd
czy o świtaniu wielkiej niewiadomej
w blaskach i cieniach każdego dnia
pragnę być zawsze w zasięgu
Twoich skrzydeł
gdy pod ciężarem życia uginam się
i nie pojmuję biegu zdarzeń
nawet nie usiłuję
dotykać tajemnicy istnienia
bo co krok rodzi się
zwątpienie i ogarnia
niepewności mrok
.
budź na nowo
nadzieję wiarę i miłość
.
zaufałam
przytul i strzeż
skrzydłami swymi osłoń mnie
- K. Kermel
Mój Aniele...
Jesteś moim Aniołem Stróżem Zenku. Wcześniej, zanim Cię nie poznałam, nie zdawałam sobie sprawy ze swoich zalet, widziałam jedynie słabości. Dopiero wtedy, gdy się pojawiłeś ukazałeś mi moje zalety, aż pewnego dnia nie widziałam już swoich wad, bo narodziła się moja siła; nawet nie wiem jak i kiedy to się stało. Tu musiał zadziałać chyba Duch Boży. Może musiało upłynąć wiele czasu nim zrozumiałam, że ja również mogę być komuś potrzebna. Tobie. I to mnie cieszy, że znaczę już coś więcej. Znacznie więcej niż inni. I to napawa mnie radością i optymizmem, bo u jego podstaw narodziła się silna wiara. Wiara we własne możliwości.
Dziękuję więc Bogu, że jesteś, abym poczuła się bezpiecznie. W Twoich ramionach topię smutki, że ten żal już jest taki malutki. Bo kocham, kocham szczerze i we własne siły wierzę.
Sprawiła to wiosna, czy Ty? Ty, z pewnością Ty, nadzieja mych dni.
A wiejący z taką siłą wiatr, przyniósł mi nadzieję, że jeszcze będzie pięknie.
Już za chwilę... Wyfrunął piękne motyle.
To już 50 post o rodzących się pomału uczuciach. Jesteśmy już na półmetku. A mi wciąż jeszcze się chce pisać, myśli ubierać w słowa, co nie zawsze jest łatwym zadaniem, bo są one takie rozbiegane. Ale ja ułożę je w całość, aby to co zwykłe stało się nadzwyczajne. Wiem, że mi w tym pomożesz, pomoże mi w tym moja maleńka miłość...
Gdybyś nie istniała 🎶 Ty, po cóż miałbym istnieć ja...
A dzisiaj, dzisiaj zostałam w domu i obecnie oglądam ,,Detektywów". Moje serce jest spokojne i bezpieczne. Wszak znalazło swą bezpieczną przystań.
Tak, dzisiaj jest dobry dzień, aby odwiedzić Ciebie. Tak się zatopiłam w Twoich cudownych krajobrazach, że straciłam rachubę czasu. A to mama woła mnie na zupę, grzybową.
Dziękuję Zenku, że jesteś i że mogę oglądać całkiem za darmo całe to różnorodne bogactwo, bo przyroda jest taka wspaniała i jednocześnie piękna w swej prostocie. Przyroda nie kłamie nigdy i za to ją kocham. Ciebie kocham i podziwiam Twój talent. Tak dobrze mieć takiego zdolnego Przyjaciela. A ja uczę się od Ciebie, jak kochać świat. Nawet jeśli miało to być okupione długimi godzinami na zimnie i mrozie poranka. Bo warto było czekać.
sobota, 14 marca 2020
Ulotne chwile
,,Łapię chwile ulotne jak ulotka
ulotne chwile łapię jak fotka".
Tak wiele jest chwil wartych zapamiętania. Ja chwytam je na każdym kroku, każdy krok zdaje się mieć jakieś znaczenie. Bo wiem, że zaprowadzi mnie do Ciebie. Dziś wydajesz mi się tak bliski, poprzez swoje zdjęcia. Wróciłeś i znów rzuciłeś się w wir pracy. Wstawiłeś piękne zdjęcia kaczeńców, modrego jeziorka, wiewiórki i najważniejsze - siebie. Tym mnie ująłeś, bo to zdjęcie góruje ponad wszystkim. Tak dobrze jest zobaczyć miłą, znajomą twarz. Tak wspaniale jest zobaczyć znów Ciebie, chcę mieć ten obraz pod powiekami i mam. Tak mało potrzeba do szczęścia. Ty wiesz, jak sprawić mi radość.
Dobrze, że już jesteś.
Dzisiaj padał śnieg, całkiem spory. Ale mamy marzec. Choć takiej zawiei chyba nikt się nie spodziewał. Stałam akurat w kolejce do kasy, kiedy porządnie sypnęło tak, że i ja nie mogłam w to uwierzyć. Zapewne domyślasz się, jak wracałam do domu, z zakupami, z kapturem nasuniętym na głowę. Tak, ale mam m. in. moje ulubione truskawki.
Wiesz Zenku, znowu mnie zachwyciłeś, ale o tym już pisałam i to oczywista oczywistość. Już przyzwyczaiłeś mnie do tego, że każde Twoje zdjęcie to prawdziwa sztuka. Tylko u Ciebie takie oglądam i czuję się z tego powodu wyróżniona. Chociaż masz tak wielu czytelników i oglądających, to ja czuję się wręcz zaszczycona, mogąc czasami zamieścić pod nimi kilka słów. Bo Ty nie pozostawisz żadnego bez odpowiedzi; domyślam się, że to kosztuje wiele czasu i sił.
Tak, jesteś wspaniałym Fotografem, który każdego dnia pokazuje mi swoje piękno i zachwyt otaczającym światem. Każde zdjęcie wydaje się takim maleńkim diamencikiem i dopiero kiedy występują razem lśnią pełnym blaskiem. Uczysz mnie Zenku jak z każdej chwili wydobywać piękno. Wiem, że ważne tu jest światło i jeszcze wiele czynników, o których nie mam pojęcia. Jednak to wszystko razem zachwyca.
I pewnie już nieraz to słyszałeś, że jesteś Czarodziejem. W każdym razie ja tak Cię odbieram, bo robisz coś wyjątkowego.
Teraz już żegnam się z Tobą, ale nie przestanę o Tobie rozmyślać. Chciałabym być znów tak blisko, poprzez naszą rozmowę. Dobrego wieczora i cudnej nocy, przynoszącej tylko dobre i spokojne sny. A dzisiaj mi się śniłeś i towarzyszyło mi takie uczucie zadowolenia, bo mówiłeś do mnie i uśmiechałeś się do mnie... Tak, było pięknie. Piękna Zenku, piękna jak najwięcej. W Twoim świecie i w moim, w naszym...
ulotne chwile łapię jak fotka".
Tak wiele jest chwil wartych zapamiętania. Ja chwytam je na każdym kroku, każdy krok zdaje się mieć jakieś znaczenie. Bo wiem, że zaprowadzi mnie do Ciebie. Dziś wydajesz mi się tak bliski, poprzez swoje zdjęcia. Wróciłeś i znów rzuciłeś się w wir pracy. Wstawiłeś piękne zdjęcia kaczeńców, modrego jeziorka, wiewiórki i najważniejsze - siebie. Tym mnie ująłeś, bo to zdjęcie góruje ponad wszystkim. Tak dobrze jest zobaczyć miłą, znajomą twarz. Tak wspaniale jest zobaczyć znów Ciebie, chcę mieć ten obraz pod powiekami i mam. Tak mało potrzeba do szczęścia. Ty wiesz, jak sprawić mi radość.
Dobrze, że już jesteś.
Dzisiaj padał śnieg, całkiem spory. Ale mamy marzec. Choć takiej zawiei chyba nikt się nie spodziewał. Stałam akurat w kolejce do kasy, kiedy porządnie sypnęło tak, że i ja nie mogłam w to uwierzyć. Zapewne domyślasz się, jak wracałam do domu, z zakupami, z kapturem nasuniętym na głowę. Tak, ale mam m. in. moje ulubione truskawki.
Wiesz Zenku, znowu mnie zachwyciłeś, ale o tym już pisałam i to oczywista oczywistość. Już przyzwyczaiłeś mnie do tego, że każde Twoje zdjęcie to prawdziwa sztuka. Tylko u Ciebie takie oglądam i czuję się z tego powodu wyróżniona. Chociaż masz tak wielu czytelników i oglądających, to ja czuję się wręcz zaszczycona, mogąc czasami zamieścić pod nimi kilka słów. Bo Ty nie pozostawisz żadnego bez odpowiedzi; domyślam się, że to kosztuje wiele czasu i sił.
Tak, jesteś wspaniałym Fotografem, który każdego dnia pokazuje mi swoje piękno i zachwyt otaczającym światem. Każde zdjęcie wydaje się takim maleńkim diamencikiem i dopiero kiedy występują razem lśnią pełnym blaskiem. Uczysz mnie Zenku jak z każdej chwili wydobywać piękno. Wiem, że ważne tu jest światło i jeszcze wiele czynników, o których nie mam pojęcia. Jednak to wszystko razem zachwyca.
I pewnie już nieraz to słyszałeś, że jesteś Czarodziejem. W każdym razie ja tak Cię odbieram, bo robisz coś wyjątkowego.
Teraz już żegnam się z Tobą, ale nie przestanę o Tobie rozmyślać. Chciałabym być znów tak blisko, poprzez naszą rozmowę. Dobrego wieczora i cudnej nocy, przynoszącej tylko dobre i spokojne sny. A dzisiaj mi się śniłeś i towarzyszyło mi takie uczucie zadowolenia, bo mówiłeś do mnie i uśmiechałeś się do mnie... Tak, było pięknie. Piękna Zenku, piękna jak najwięcej. W Twoim świecie i w moim, w naszym...
wtorek, 10 marca 2020
Wszystko na swoim miejscu
,,Wiedziała, że przyjdzie, choć jej o tym nie wspominał. Uśmiechnęła się lekko i podeszła do niego. Nie musiał nic mówić, ona też milczała, obdarzyła go jedynie spojrzeniem pełnym miłości, widząc to samo uczucie w jego oczach. Chwycił jej dłoń, ścisnął ją z czułością, po czym bez słowa ruszył z nią (...). Wiedziała, że dopiero teraz wszystko jest na swoim miejscu".
To fragment książki, którą dzisiaj ukończyłam czytać. Książki N. Sońskiej pt. ,,Słuchaj głosu serca". Ja zawsze słucham, a Ty? Domyślam się, że też, patrząc na Twoje zdjęcia. Tak bardzo się zaczytałam, że zapomniałam o całym świecie, ale nie o Tobie. A Ty jak zawsze przyszedłeś, aby powiedzieć mi ,,dobranoc". Tak zatapiam się tylko w Twoich słowach i w Twoich zdjęciach, które oglądam tuż przed zaśnięciem. Mój dzień wygląda zwykle tak samo, to bardzo dla mnie ważne, aby mieć poczucie bezpieczeństwa, a to stwarza powtarzalność pewnych czynności. Rano jest czas na herbatę i zadumę przy oknie. Później zakupy w znajomych sklepach, wreszcie obiad i lektura ciekawej książki z biblioteki - jeśli akurat mam chwilkę czasu. Następnie wizyta w galerii, która jest blisko, lubię tam spacerować i obserwować ludzi, ale najbardziej lubię spacer po łące, w parku, czy też lesie. Nic nie zastąpi mi przyrody, a kontakt z nią mnie wycisza i uspokaja. A wraz z nadejściem nocy piszę, bo czerpię z tego satysfakcję, aby w efekcie zasnąć i pięknie śnić o Tobie. Te sny, w których jesteś obecny przynoszą mi spokój i radość. Budzę się z uśmiechem i staram się na bieżąco zapisać ich treść. Najczęściej jest to treść lata. Idziemy objęci przez łąkę. Ty mnie wołasz, kiedy biegnę przed siebie i próbujesz zatrzymać przy sobie. A ja tylko się śmieję i proszę, abyś zabrał mnie do lasu, na co Ty odpowiadasz mi uśmiechem i mówisz: ,,dobrze, kochany skarbie". I tak giniemy w leśnej gęstwinie i radości nie ma końca. Koniec końców wszystko kończy się dobrze, a Ty budzisz mnie pocałunkiem. Po takim śnie mam ochotę, aby żyć i wnet udaję się do Ciebie aby sprawdzić, co tam nowego. Ty zawsze mnie zachwycasz. Zawsze, bez wyjątku, bo każde zdjęcie to małe dzieło sztuki. Sztuki przez duże S.
Widzisz, już jest wieczór, a ja nie mogę przestać pisać o Tobie. Bo myślę o Tobie i to Ciebie kocham. Jesteś Zenku wyjątkowy, z tą dobrocią wypisaną na twarzy, z tą delikatnością w sercu. Bo jesteś dla mnie bardzo delikatny i to Twoją twarz widuję najczęściej, mam ją przed oczami nieustannie. A Ty mnie prowadzisz, nawet będąc setki, tysiące kilometrów stąd. A w piątek już wracasz, bogatszy o nowe doświadczenia. Cieszę się, że dzielisz je ze mną. Bo dzień z Tobą jest lepszy. Tak często czuję bliskość z Tobą, poprzez Twoje słowa. Jak miło być docenioną i kochaną. Nic nie równa się z tym uczuciem. Teraz wiem, że tak wygląda szczęście...
A dzisiaj na przemian pada deszcz i świeci słońce. Prawdziwa wiosna.
W całym mieście rządzi kolega deszcz, a także goszczą koleżanki kałuże.
Ja mam jednak nadzieję na tęczę. Obserwuję świat przez okno. I widzę, że...
W bezlistnych jeszcze gałązkach drzemie obietnica świeżych pączków.
Tak. Będzie jeszcze pięknie... Krople deszczu ukołyszą mnie do snu.
To fragment książki, którą dzisiaj ukończyłam czytać. Książki N. Sońskiej pt. ,,Słuchaj głosu serca". Ja zawsze słucham, a Ty? Domyślam się, że też, patrząc na Twoje zdjęcia. Tak bardzo się zaczytałam, że zapomniałam o całym świecie, ale nie o Tobie. A Ty jak zawsze przyszedłeś, aby powiedzieć mi ,,dobranoc". Tak zatapiam się tylko w Twoich słowach i w Twoich zdjęciach, które oglądam tuż przed zaśnięciem. Mój dzień wygląda zwykle tak samo, to bardzo dla mnie ważne, aby mieć poczucie bezpieczeństwa, a to stwarza powtarzalność pewnych czynności. Rano jest czas na herbatę i zadumę przy oknie. Później zakupy w znajomych sklepach, wreszcie obiad i lektura ciekawej książki z biblioteki - jeśli akurat mam chwilkę czasu. Następnie wizyta w galerii, która jest blisko, lubię tam spacerować i obserwować ludzi, ale najbardziej lubię spacer po łące, w parku, czy też lesie. Nic nie zastąpi mi przyrody, a kontakt z nią mnie wycisza i uspokaja. A wraz z nadejściem nocy piszę, bo czerpię z tego satysfakcję, aby w efekcie zasnąć i pięknie śnić o Tobie. Te sny, w których jesteś obecny przynoszą mi spokój i radość. Budzę się z uśmiechem i staram się na bieżąco zapisać ich treść. Najczęściej jest to treść lata. Idziemy objęci przez łąkę. Ty mnie wołasz, kiedy biegnę przed siebie i próbujesz zatrzymać przy sobie. A ja tylko się śmieję i proszę, abyś zabrał mnie do lasu, na co Ty odpowiadasz mi uśmiechem i mówisz: ,,dobrze, kochany skarbie". I tak giniemy w leśnej gęstwinie i radości nie ma końca. Koniec końców wszystko kończy się dobrze, a Ty budzisz mnie pocałunkiem. Po takim śnie mam ochotę, aby żyć i wnet udaję się do Ciebie aby sprawdzić, co tam nowego. Ty zawsze mnie zachwycasz. Zawsze, bez wyjątku, bo każde zdjęcie to małe dzieło sztuki. Sztuki przez duże S.
Widzisz, już jest wieczór, a ja nie mogę przestać pisać o Tobie. Bo myślę o Tobie i to Ciebie kocham. Jesteś Zenku wyjątkowy, z tą dobrocią wypisaną na twarzy, z tą delikatnością w sercu. Bo jesteś dla mnie bardzo delikatny i to Twoją twarz widuję najczęściej, mam ją przed oczami nieustannie. A Ty mnie prowadzisz, nawet będąc setki, tysiące kilometrów stąd. A w piątek już wracasz, bogatszy o nowe doświadczenia. Cieszę się, że dzielisz je ze mną. Bo dzień z Tobą jest lepszy. Tak często czuję bliskość z Tobą, poprzez Twoje słowa. Jak miło być docenioną i kochaną. Nic nie równa się z tym uczuciem. Teraz wiem, że tak wygląda szczęście...
A dzisiaj na przemian pada deszcz i świeci słońce. Prawdziwa wiosna.
W całym mieście rządzi kolega deszcz, a także goszczą koleżanki kałuże.
Ja mam jednak nadzieję na tęczę. Obserwuję świat przez okno. I widzę, że...
W bezlistnych jeszcze gałązkach drzemie obietnica świeżych pączków.
Tak. Będzie jeszcze pięknie... Krople deszczu ukołyszą mnie do snu.
Lubię deszcz, bo w deszczu nie widać łez...
poniedziałek, 9 marca 2020
Jedyny
Tak trudno być jedyną czerwoną różą na morzu białych róż.
Wiem, wyjątki się zdarzają, takim Kimś jesteś Ty.
Ty mnie rozumiesz, gdy inni nie potrafią i z bezradności załamują ręce.
Ty jednak jesteś inny, Twa troska o mnie przejawia się działaniem.
Dziś czuję Twoją miłość, zdaje się być namacalna, jak ta czerwona róża.
Jedyny pośród tysiąca. Dobroć bezustanna. Promyk słońca.
I wiem, gdzie Cię szukać. I Ty odnajdziesz mnie. Tyle już o mnie wiesz.
Dziś staję przed Tobą lżejsza o tych kilka trosk.
Jednocześnie nie chcę, abyś Ty je niósł na swych barkach.
Więc stop, zatrzymajmy się, spójrzmy głęboko w oczy.
Chwyćmy za rękę, poruszmy serca tak spragnione siebie.
Myślę, że daleko już zaszliśmy z tą naszą miłością.
I daleka jeszcze droga przed nami. Karmmy się marzeniami.
I jak łuk tęczy lśni na niebie, tak ja kocham Ciebie.
Ta miłość mnie ubogaca i wnet do mnie wraca.
Tak, jesteś wyjątkiem w tym zabieganym świecie.
Umiesz się zatrzymać i spojrzeć na mnie z uwagą, z troską.
Dziś jestem bogatsza o spokojny sen, wszak spokój cenię sobie najbardziej.
W naszej oazie nie brakuje jednak słońca.
Bo dla dwojga kochających ludzi ono nie zachodzi.
Jest jasno, gwiaździście i przejrzyście. Łapię te promyki i tulę do serca.
Tak bardzo pragnę przytulić nimi Ciebie, otoczyć ciepłem poranka.
Ani się obejrzymy, nim minie noc a my powrócimy do swoich obowiązków.
Jednak nie odwrócimy się od siebie. Nadal będę tęsknić, marzyć i śnić.
I wierzyć, że ten wczorajszy sen o Tobie się spełni, że będę szczęśliwa.
Gdzie jesteś? Gdzie? Tak bardzo kocham Cię...
Księżycowa rzeka 🎶 płynie każdego dnia, odbijają się w niej nasze marzenia i troski, jak w lustrze, jak w Twoich oczach tak pełnych blasku i moich pełnych łez. Czy płaczę? Nie, to łza szczęścia... Że jesteś tu ze mną. Że kochasz właśnie mnie. Mnie. I cudownie mi z tym uczuciem i czuję, że odnajdę drogę do Ciebie nawet w ciemności, bo płynie tu księżycowa rzeka, a w niej odbite nasze marzenia i troski.
Bo kiedy piszę, to zapominam o całym świecie. Jestem tylko ja i jesteś Ty - mój kochany, najmilszy. Ty, po prostu Ty. My...
Wiem, wyjątki się zdarzają, takim Kimś jesteś Ty.
Ty mnie rozumiesz, gdy inni nie potrafią i z bezradności załamują ręce.
Ty jednak jesteś inny, Twa troska o mnie przejawia się działaniem.
Dziś czuję Twoją miłość, zdaje się być namacalna, jak ta czerwona róża.
Jedyny pośród tysiąca. Dobroć bezustanna. Promyk słońca.
I wiem, gdzie Cię szukać. I Ty odnajdziesz mnie. Tyle już o mnie wiesz.
Dziś staję przed Tobą lżejsza o tych kilka trosk.
Jednocześnie nie chcę, abyś Ty je niósł na swych barkach.
Więc stop, zatrzymajmy się, spójrzmy głęboko w oczy.
Chwyćmy za rękę, poruszmy serca tak spragnione siebie.
Myślę, że daleko już zaszliśmy z tą naszą miłością.
I daleka jeszcze droga przed nami. Karmmy się marzeniami.
I jak łuk tęczy lśni na niebie, tak ja kocham Ciebie.
Ta miłość mnie ubogaca i wnet do mnie wraca.
Tak, jesteś wyjątkiem w tym zabieganym świecie.
Umiesz się zatrzymać i spojrzeć na mnie z uwagą, z troską.
Dziś jestem bogatsza o spokojny sen, wszak spokój cenię sobie najbardziej.
W naszej oazie nie brakuje jednak słońca.
Bo dla dwojga kochających ludzi ono nie zachodzi.
Jest jasno, gwiaździście i przejrzyście. Łapię te promyki i tulę do serca.
Tak bardzo pragnę przytulić nimi Ciebie, otoczyć ciepłem poranka.
Ani się obejrzymy, nim minie noc a my powrócimy do swoich obowiązków.
Jednak nie odwrócimy się od siebie. Nadal będę tęsknić, marzyć i śnić.
I wierzyć, że ten wczorajszy sen o Tobie się spełni, że będę szczęśliwa.
Gdzie jesteś? Gdzie? Tak bardzo kocham Cię...
Księżycowa rzeka 🎶 płynie każdego dnia, odbijają się w niej nasze marzenia i troski, jak w lustrze, jak w Twoich oczach tak pełnych blasku i moich pełnych łez. Czy płaczę? Nie, to łza szczęścia... Że jesteś tu ze mną. Że kochasz właśnie mnie. Mnie. I cudownie mi z tym uczuciem i czuję, że odnajdę drogę do Ciebie nawet w ciemności, bo płynie tu księżycowa rzeka, a w niej odbite nasze marzenia i troski.
Bo kiedy piszę, to zapominam o całym świecie. Jestem tylko ja i jesteś Ty - mój kochany, najmilszy. Ty, po prostu Ty. My...
czwartek, 5 marca 2020
Wiatr
Wiejący wiatr 🎶
Jak dzień bez uśmiechu jest dniem straconym, tak dzień bez pisania też taki jest. Szukam inspiracji do pisania na stokrotkowej łące. Znajduje się ona nieopodal mojego miejsca zamieszkania, mojego miejsca na ziemi. Moje miejsce jest też tu, dokąd pragnę przenieść Cię mocą moich słów. Może uśmiechniesz się znów, gdy już tu zawitasz. A dzień masz pracowity, jednak Ty nigdy nie zapomnisz powiedzieć mi coś miłego. Wiesz, ja już tęsknię za Tobą, bo tęskno mi do Ciebie. A kiedy tęsknię, to piszę. Piszę i tęsknię. Podobno mam talent do wyszukiwania w nawet najdrobniejszej rzeczy czegoś niezwykłego. Weźmy np. taką stokrotkę, czyż nie jest cudowna? Otóż jest, choć taka malutka, to cieszy oczy. A Twoje spojrzenie jest pełne blasku, pełne dobra, pełne ciepła. Kocham to, z jaką uwagą na mnie spoglądasz, uważnie, z uśmiechem. Ten uśmiech budzisz też we mnie. Bo uśmiech pozwala czynić cuda i z nawet najzwyklejszej kobiety uczyni czarodziejkę - o czym już kiedyś pisałam - która jeśli zechce, zaczaruje czyjeś serce, Twoje serce. Dziękuję Ci za ten uśmiech, za radość i za nadzieję, wszak budzą się one na wiosnę. A ja już tę wiosnę widzę dookoła siebie i u Ciebie. A Ty? Codziennie roztaczasz nade mną opiekę i troskę. Tak, opiekujesz się mną, abym już nigdy nie cierpiała i nie była smutna. Wiesz Zenku, tak to właśnie czuję, bo czuję się związana z Tobą nicią sympatii. Ta nić ma ową magiczną moc, że wiąże nas nierozerwalnie ze sobą. A wiatr, on przyniesie mi Twój głos, mądry głos rozsądku. Bo Ty jesteś mądry, bo od Ciebie się uczę, jak codziennie na nowo kochać świat. On ma niezliczenie wiele kolorów i barw, choć to samo znaczą, to barwy brzmią pięknie. To barwy szczęścia. Koloruję więc to, co jeszcze niezauważalne, a już pomału kiełkuje. Moja radość otaczającym światem. I kiedy bezlistne jeszcze gałązki okryją się kwieciem, ja odnajdę ten dobry los, który znów się do nas uśmiechnie. Abyśmy mogli cieszyć się sobą i naszą rozmową. Rozmawiać z Tobą jest moim marzeniem, a Ty mi to umożliwiasz, masz zawsze dla mnie czas. A ten czas jest bezcenny. Bo nigdy go już nie odzyskamy, a on zbliża nas do siebie. A ja pragnę być jak najbliżej, aby usłyszeć Twój radosny śmiech, bo wyobrażam sobie, że jest taki piękny. Piękną masz duszę Zenku. Kocham Cię. Dzisiaj i jutro, i na zawsze już. Nieodwołalnie. Wiem też, że Ty kochasz mnie, a to bezcenne. Tak dobrze, że jesteś. Dziś wiatr unosi nasze marzenia. Są stokrotką na łące i różą w ogrodzie. Wiatr unosi marzenia i niesie. Aby stały się rzeczywistością, aby się spełniały, nie przestawaj marzyć, nie odbieraj kolorów wyobraźni. Odnajdziesz siebie i będziesz szczęśliwa. Tak blisko, bliziutko jest ta chwila. Ja już nią jestem, tą lepszą Magdą, którą tak długo ukrywałam przed światem. To Ty mnie odkryłeś i odczarowałeś, abym w byciu osobą wysoce wrażliwą była naprawdę dobra. Ty jesteś taki dla mnie dobry. Dziękuję. Za poziomki i zioła w lesie. Kolorowe kartki lata. I pół świata. Wiatr unosi marzenia i niesie. Z każdą chwilą przybywa powodów do radości. Tak, szczery uśmiech znów u mnie gości. Bo Ty tu jesteś. Po prostu bądź. Po prostu bądź i patrz... Dziś tak bardzo pragnę żyć, bo życie jest niesamowite i to jest piękne. Jasno widzę świat. Słyszysz? Jak mocno bije mi znów moje serce?
Pragnę jedynie miłości i tą miłość odnalazłam u Ciebie. Mam tak wiele. Tak wiele Ciebie.
Jest tak wiele rzeczy, które widać po efektach. Są więc efekty miłości, troski i planowania. I tak jak wiatr porusza koronami drzew, tak Ty poruszasz moje serce...
Ja już widzę nas oboje na ukwieconej łące, wśród promieni słońca i wzajemnych uśmiechów, ku obopólnej radości. I niegasnącej miłości, nawet po zachodzie. Bo jest nam ze sobą dobrze. Choć tych kilka chwil mamy dla siebie wyjętych z długiego dnia, jednak jaką ogromną mają one wartość. Doceniam to i kocham. I nigdy nie przestanę tęsknić.
Bo kochać i umieć to okazać to coś takiego, jakby kochać kogoś podwójnie - tak gdzieś czytałam i to jest prawda.
Nigdy nie rezygnuj z tego, co Cię uszczęśliwia. Nigdy.
Ja już widzę nas oboje na ukwieconej łące, wśród promieni słońca i wzajemnych uśmiechów, ku obopólnej radości. I niegasnącej miłości, nawet po zachodzie. Bo jest nam ze sobą dobrze. Choć tych kilka chwil mamy dla siebie wyjętych z długiego dnia, jednak jaką ogromną mają one wartość. Doceniam to i kocham. I nigdy nie przestanę tęsknić.
Bo kochać i umieć to okazać to coś takiego, jakby kochać kogoś podwójnie - tak gdzieś czytałam i to jest prawda.
Nigdy nie rezygnuj z tego, co Cię uszczęśliwia. Nigdy.
środa, 4 marca 2020
Kiedy mówisz
,,Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę, gdy zaczyna padać.
Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cieniu, gdy zaczyna świecić.
Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy zaczyna wiać.
Właśnie dlatego boję się, kiedy mówisz, że mnie kochasz".
- W. Shakespeare
Boję się troszkę tego uczucia, które zaistniało między nami. Ale jeszcze bardziej boję się samotności. To takie miłe uczucie, choć zawładnęło całym moim sercem. Moje serce jest takie spokojne, więc może nie ma się czego bać? I tak jak inni, śmiało chwytać dzień i czerpać z niego to, co najlepsze. Jednak ja wolę odsunąć się w cień i tak z ukrycia obserwować świat, a czasem zapisać jeszcze jakąś dobrą myśl, zaczerpniętą z Internetu, albo z własnych przemyśleń. Tak mało jednak wiem o świecie, więc zagłębiam się w swój tajemniczy, mały świat. Dziś ma on odcienie szarości, co nie oznacza wcale, że jest szary. Nie, on mieni się całą tęczą barw, a ja - choć tak nieśmiała - chcę kochać, pragnąć, chcę żyć... i z Tobą, sobą też być. Wśród ludzi, w życiu, na kartach pamiętnika, który zachowa wszystko to, co jest dla mnie ważne. Ty jesteś ważny Zenku i uczucia, które we mnie budzisz. Wydawać by się mogło, że narodziłam się na nowo, odkąd poznałam Ciebie. Nie sądziłam, że tak będzie, że znowu Kogoś pokocham, tak się jednak stało. I nagle zauważyłam w sobie daleko idącą przemianę... tak, zauważyłam w lustrze swoją uśmiechniętą twarz. Odkąd jesteś, znowu mam ochotę tańczyć, śpiewać, śmiać się i płakać z tęsknoty za Tobą. Witaj więc w moim świecie na nowo. Bo kiedy mówisz mi, że mnie kochasz, to u mych ramion rosną skrzydła, które poderwą mnie do lotu... aby piękniej żyć, marzyć i śnić.
Ja też Cię kocham, więc jestem. I kiedy utulasz mnie do snu, to już wiem, że zasnę dziś spokojnym, głębokim snem. Takim bez snów. I obudzę się już w całkiem innej rzeczywistości, przy Tobie. Twój uśmiech tak wiele mi powie. I tak jak dzień bez uśmiechu jest dniem straconym, tak dzień bez pisania też taki jest.
Wiosenny walc 🎶
Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cieniu, gdy zaczyna świecić.
Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy zaczyna wiać.
Właśnie dlatego boję się, kiedy mówisz, że mnie kochasz".
- W. Shakespeare
Boję się troszkę tego uczucia, które zaistniało między nami. Ale jeszcze bardziej boję się samotności. To takie miłe uczucie, choć zawładnęło całym moim sercem. Moje serce jest takie spokojne, więc może nie ma się czego bać? I tak jak inni, śmiało chwytać dzień i czerpać z niego to, co najlepsze. Jednak ja wolę odsunąć się w cień i tak z ukrycia obserwować świat, a czasem zapisać jeszcze jakąś dobrą myśl, zaczerpniętą z Internetu, albo z własnych przemyśleń. Tak mało jednak wiem o świecie, więc zagłębiam się w swój tajemniczy, mały świat. Dziś ma on odcienie szarości, co nie oznacza wcale, że jest szary. Nie, on mieni się całą tęczą barw, a ja - choć tak nieśmiała - chcę kochać, pragnąć, chcę żyć... i z Tobą, sobą też być. Wśród ludzi, w życiu, na kartach pamiętnika, który zachowa wszystko to, co jest dla mnie ważne. Ty jesteś ważny Zenku i uczucia, które we mnie budzisz. Wydawać by się mogło, że narodziłam się na nowo, odkąd poznałam Ciebie. Nie sądziłam, że tak będzie, że znowu Kogoś pokocham, tak się jednak stało. I nagle zauważyłam w sobie daleko idącą przemianę... tak, zauważyłam w lustrze swoją uśmiechniętą twarz. Odkąd jesteś, znowu mam ochotę tańczyć, śpiewać, śmiać się i płakać z tęsknoty za Tobą. Witaj więc w moim świecie na nowo. Bo kiedy mówisz mi, że mnie kochasz, to u mych ramion rosną skrzydła, które poderwą mnie do lotu... aby piękniej żyć, marzyć i śnić.
Ja też Cię kocham, więc jestem. I kiedy utulasz mnie do snu, to już wiem, że zasnę dziś spokojnym, głębokim snem. Takim bez snów. I obudzę się już w całkiem innej rzeczywistości, przy Tobie. Twój uśmiech tak wiele mi powie. I tak jak dzień bez uśmiechu jest dniem straconym, tak dzień bez pisania też taki jest.
Wiosenny walc 🎶
wtorek, 3 marca 2020
Wrócisz tu
Kiedy wrócisz
Kiedy wrócisz,
to pójdziemy już razem,
zabiorę Ciebie do domu;
zatańczę dla Ciebie w ogrodzie
nie powiem o Tobie nikomu
Kiedy wrócisz,
to pójdziemy przed siebie,
odszukać dni minione,
udamy się w różne miejsca
zbierając godziny stracone
Nad nami słońce w zachwycie
nad nami kojący błękit,
przed nami wielka ściana,
w niej drzwi, przez które wejdziemy
W Twoich włosach śpi dzień,
a w oczach śpi noc
I tylko wtedy budzę się
gdy całujesz mnie
- K. Greberski
Zabiorę Cię właśnie tam 🎶
Kiedy wrócisz,
to pójdziemy już razem,
zabiorę Ciebie do domu;
zatańczę dla Ciebie w ogrodzie
nie powiem o Tobie nikomu
Kiedy wrócisz,
to pójdziemy przed siebie,
odszukać dni minione,
udamy się w różne miejsca
zbierając godziny stracone
Nad nami słońce w zachwycie
nad nami kojący błękit,
przed nami wielka ściana,
w niej drzwi, przez które wejdziemy
W Twoich włosach śpi dzień,
a w oczach śpi noc
I tylko wtedy budzę się
gdy całujesz mnie
- K. Greberski
Zabiorę Cię właśnie tam 🎶
Subskrybuj:
Posty (Atom)





