poniedziałek, 11 listopada 2019

O tym, jak pomału rodzi się miłość

 ,,Nie padło między nimi żadne wyznanie ani obietnica. Czasem jednak i w takich warunkach potrafi narodzić się miłość, jak delikatna roślina w gąszczu cierni. Przedostanie się przez splątany labirynt i zakwitnie ku zaskoczeniu otoczenia. 
  Wiedziała, że on by chciał. Że gdyby życie dało im szansę poznać się w innych okolicznościach, mogliby się w sobie naprawdę zakochać. (...) Szybko stał się kimś bliskim".

 Myślałam Zenku, że to uczucie, które pomału rodzi się między nami, jest poza moim zasięgiem. A jednak jest naprawdę, czuję to całym swoim sercem. I widzę, jak zmieniam się pod Twoim dobroczynnym wpływem. Otwieram się i widzę w lustrze uśmiechniętą twarz. I ten błysk w oczach. I to, że idę pewnie przed siebie z dumnie podniesioną głową. A nie było tak przedtem, możesz mi wierzyć.

 I kiedy teraz myślę o Tobie, to skacze mi serce. Ono cieszy się na Twój widok. Samotność od niedawna nie ma już do mnie dostępu. Samotność oddaliła się tak bardzo, że ja już jej nie widzę. Teraz widzę tylko Ciebie i z tym uczuciem jest mi tak jak w niebie.

 Myślę, że jeszcze nie potrafię tego w pełni nazwać, ale to na pewno wiąże się nierozerwalnie ze szczęściem. Ono przyszło do mnie wraz z Tobą. I kiedy tu jesteś, i kiedy to czytasz to już wiesz, jak ważny dla mnie jesteś.

 A kiedy mówisz, że jestem Ci teraz najbliższa, to brak mi słów, aby wyrazić mą wdzięczność. Wiem, że to tylko słowa. Jednak idą za tym również i gesty. Gesty dobroci, pragnę Cię nimi otoczyć. Jak ramieniem. Na jego końcu jest dłoń, która pragnie Cię dotknąć aby uwierzyć, że istniejesz naprawdę.

 Taki wrażliwy i dobry, i taki mój. Mówię to już głośno, a może tylko w myślach, że... uwielbiam Cię całego, od jasnego spojrzenia, aż po delikatność w sercu.

 Ja już wiem, że dzięki Tobie może właśnie tu zakwitnąć piękny kwiat. Jesteś jak woda, bez Ciebie roślina nie urośnie. I możesz zawsze przyjść do mnie i ja Cię zawsze wysłucham i tak jak Ty mnie, tak i ja wesprę Cię dobrym słowem.

 Mam tak wiele jeszcze w sercu dobroci dla Ciebie. Tak wiele. I możesz mi zaufać i uwierzyć, że czekałam tu na Ciebie jak na noc, gdy mi się przyśnisz i na dzień, gdy znów obdarzysz mnie swoim życzliwym spojrzeniem.

 Tak patrzeć do głębi możesz tylko Ty. Wydaje się, że pod dobroczynnym wpływem Twojego spojrzenia topnieje lód w moim sercu. Dziś wiem, że jest ono ciepłe, tak odtąd tęskniące i rozumiejące z każdym dniem coraz więcej.

 Bo im bardziej Cię poznaję, tym bardziej rozumiem siebie. Dziś wiem, że to właśnie szczęście. Ono ma Twoją pogodną twarz. Odkąd jesteś, wzeszło dla nas słońce i tak świeci nieprzerwanie już jakiś czas. Masz tak wiele zrozumienia dla mnie i dla naszych małych spraw.

 Nasza jest noc pod gwiazdami i nasz jest czas. Wspólny czas. On zaprowadzi na prędzej czy później, lecz ku sobie. Widzisz, jesteś moją inspiracją do pisania, poruszasz mnie do głębi i cały mój świat. Nasz świat.

 Tak bardzo Cię potrzebuję na co dzień i za wszystko Ci dziękuję...
Dobrze, że jesteś...

 Może cicho i bezszelestnie przyjdzie do nas miłość? Może nie nastąpi to dziś, ani jutro, ale może kiedyś? Kiedyś na pewno... Na jawie, albo we śnie. Kto wie... 

,,Co to jest miłość? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi".

Psalm Konwalii

Coś pięknego do posłuchania na koniec.
Dobranoc.
I jeszcze jedno...

Wiedz, że zawsze jestem, że pomogę Ci, gdy tylko zechcesz, że z Tobą pośmieję się, pożartuję, posłucham i popłaczę. Pamiętaj o tym zawsze. Kochany Zenku. Wystarczy, że uchylisz mi drzwi do swojego serca, a ja zrobię co w mojej mocy, abyś nigdy już nie czuł się samotny.
Bo razem jest piękniej.

To był bardzo intensywny dzień, bo chociaż nic z pozoru niezwykłego się nie wydarzyło, to czułam tak wiele, tak wiele emocji mi towarzyszyło, gdyż byłeś dla mnie dzisiaj jak radosny promyk słońca w najbardziej chmurny dzień. Rozświetlasz mi mroki ciemności, bo choć zbliża się noc, to jest ona radosną porą dnia. Nic się nie kończy, wszystko się dla nas tak naprawdę zaczyna.

Zainspirowana przeczytaną książką powiem Ci, że wydaje się, iż jesteś utkany z wiatru i słońca, nigdy nie spotkałam takiej jasnej duszy... Masz piękną duszę Zenku, i tyle w niej czułości.

  - Rozumiem, wszystko zrozumiałem. Cieszę się - powiedział.
  Zrzucił koc, podszedł do niej i mocno ją przytulił.
  - Ja też jestem szczęśliwa. Bardzo Cię lubię, wiesz? Może nawet więcej - odparła zduszonym głosem.
  - I ja ciebie ,,coś więcej". - wyszeptał w jej ucho.
  Wcisnęła twarz w jego ramię. Nie chciała, żeby widział łzy. Bo czy mężczyzna może pojąć, że kobiety czasem płaczą z radości?

I z tym cytatem zostawiam Cię, ale tylko na chwilę. Bo za chwilę znów się spotkamy i to niezwykle kusząca perspektywa. Z Tobą jest nieopisanie pięknie.

Dialogi to nieodłączny element każdego opowiadania. To one sprawiają, że bohaterowie opowiadania żyją, rozmawiają ze sobą i wyrażają emocje.

Mam wrażenie, jakbyśmy to my byli bohaterami takiego właśnie opowiadania, do którego historię pisze samo życie. A życie potrafi zaskakiwać, oj potrafi. I z niepozornej nawet dziewczyny uczynić czarodziejkę, która - jeśli chce - zaczaruje Twoje serce...


sobota, 2 listopada 2019

Idzie noc, płynie czas, znajdzie nas

Idzie noc. W płaszczu chmur niebo śpi,
Wiotkie trawy chłodną rosą już zasłonił mrok.

Puka sen, biały sen do mych drzwi,
Pośród smukłych cieni starych drzew przycicha krok.

Zabierz mnie na wyspę snów,
Zanim ranny ptak obudzi światło dnia.
Zabierz mnie na wyspę snów,
W krainę marzeń zanieś mnie.

Jeszcze garść złotych gwiazd rzucił czas,
Jeszcze księżyc zbiera z pustych dróg srebrzysty kurz.

W lustrach szyb gdzieś na dnie wieczór zgasł,
Kiedy północ pod uśpiony dach zajrzała już.

- Źródło: Internet

Kiedy nadchodzi noc, ja wyostrzam wszystkie zmysły i chłonę całą sobą ten urokliwy krajobraz za oknem. Lubię wpatrywać się w ciemną noc za oknem, gdy już cały dom śpi. I wówczas, w tej ciszy słyszę głos swojego serca. On nie milknie nigdy. Wczoraj wysłałeś mi na dobranoc takie piękne zdjęcie, że aż zapiera dech w piersi. Tarczy, a właściwie czerwonej kuli słońca przebijającej się przez gęstwinę drzew, odbijających się w tafli wody. I z takim obrazem pod powiekami zasnęłam spokojnym snem. Bo to Ty zaniosłeś mnie na wyspę snów.

Zdaje się, że pisanie mnie uskrzydla. Pozwala swobodnie płynąć myślom, aż spotkamy się tam, w zaczarowanej krainie wyjętej ze snu. Tam możemy się spotkać po raz wtóry, a niepohamowana wyobraźnia zrobi swoje. W tych snach Zenku przytulam się do Twojego miękkiego ramienia i słucham bicia Twojego serca. Bije ono spokojnym rytmem. I zdawać by się mogło, że bije dla mnie. A kiedy spojrzymy sobie z tak bliska w oczy, wówczas nie będzie już dla nas ratunku, ten blask nas znów zauroczy. I tak będziemy pięknie trwać, w blasku wzajemnej przyjaźni, troski i zrozumienia dla naszych małych spraw.

Sprawiasz Zenku, że moje serce załopocze delikatnie jak skrzydełka motyla i przytulę się wtedy dla Ciebie jeszcze mocniej, aby poczuć bijące od Ciebie ciepło. I to jest niezwykłe, że ja je naprawdę czuję nawet wtedy, gdy zgaśnie już księżyc i powitamy razem nowy dzień. Jesteś cały czas obecny tam, w sercu i pod powiekami. I jestem ciekawa, co mi on przyniesie, czy kolejne bliskie spotkanie z moją przyjaźnią? Przyjaźnią przez duże P. 

Na wyspie snów jest pięknie, a jeszcze piękniej jest nam razem trwać w blasku dnia. On odkryje jeszcze wiele ukrytych tajemnic, które wyjdą na pierwszy plan. A na tym planie jesteśmy my i nasze nieodkryte jeszcze marzenia. Jesteśmy my i nasze piękne wspomnienia. Bo te wszystkie chwile zamienią się we wzajemną bliskość, a płynący czas nie ugasi tego pragnienia, pragnienia, by dotknąć Twojej dłoni i pójść z Tobą tam, gdzie nas wzrok zaprowadzi, aż po horyzontu kres. Niewykluczone, że do lasu, który tętni życiem. Moje życie to Ty i, nasze piękne sny przeplatające się z tęsknotą wspólnych dni. 

A czas płynie jakby nigdy nic, niezależnie od nas. Uratuje nas czas, bliskość i zrozumienie. A w moim sercu tli się jeszcze nadzieja, że podobnie odczuwamy świat. Tak właściwie, to jestem tego pewna, że mnie zrozumiesz. Że te wszystkie słowa ułożą się jeszcze w logiczną całość. Bo jedyne czego jestem pewna, to Ciebie. Wiem, że cokolwiek się nie wydarzy, będziesz przy mnie. Jesteś dla mnie jak rodzina, mogę opowiedzieć Ci o wszystkim, co zalega w moim sercu, a Ty mnie zrozumiesz. I nagle świat stanie się bardziej przyjaznym miejscem, a mnie otuli spokój. Nie wiem, co myślisz teraz, ale wiem jedno, że nasze serca biją jednym rytmem i to jest niezwykłe.

,,Życie jest niczym górska rzeka. Potrafi toczyć się leniwie i przewidująco, łagodnie błyskając w słońcu gładką powierzchnią wody, ale umie też nieźle przyspieszyć z powodu gwałtownych opadów i tworzyć głębokie wiry, o jakie nikt jej nie podejrzewał. Podobnie jest z codziennością. Czasem w ciągu kilku dni dzieje się więcej niż przez lata". Oj dzieje się, dzieje... A moja wyobraźnia nie śpi, tylko czeka sobie spokojnie, nim przyjdzie noc i otuli nas mrok. Czasem w ciemności widać wszystko nieco wyraźniej, słychać bicie serca i szum górskiego strumienia, jakim jest czas. Mam wrażenie, że właśnie teraz jest nasz czas. Tylko nasz.

Herbata już wystygła, ale to nic, bo ja nie lubię pić gorącej. Wszystko jest dobrze i to jest cudowne, niczym światło odbite na Twoich zdjęciach. One mnie zaprowadzą tam, gdzie Ty wydeptałeś już swoje ścieżki. Jest mi on tak bliski. Bliski tak. To nasz mały świat bez wad. Wybacz mi Zenku moją śmiałość w wyrażaniu myśli i uczuć. To prawda, że ja znam tylko moje. Ale znam po trochu także i Twoje, ponieważ dzielisz się nimi ze mną w naszej codziennej rozmowie. Wiem, że mi wybaczysz. Wydawać by się mogło, że nie przeszkadza Ci nawet moja nieśmiałość. Tam, w prawdziwym życiu. Życie jest takie piękne i dlatego warto żyć. Pięknie marzyć i śnić, nawet na jawie. Dla garstki czytelników jednak jesteśmy nadal nieodkrytą tajemnicą. I to też jest piękne i niezwykle obiecujące na przyszłość.

Może minie jakiś czas, a my znów będziemy razem. Pewnie tak. A nasza przyjaźń zaprocentuje w przyszłości, gdzie, ja wciąż widzę nas. Nie rozłączy nas płynący czas. 

I jak pomyślę sobie, że Ty też o mnie myślisz, to tak mi ciepło na sercu. To chyba szczęście odnalazło i mnie w ten zimny dzień.

Dziękuję Zenku, że jesteś ze mną.