Idzie noc. W płaszczu chmur niebo śpi,
Wiotkie trawy chłodną rosą już zasłonił mrok.
Puka sen, biały sen do mych drzwi,
Pośród smukłych cieni starych drzew przycicha krok.
Zabierz mnie na wyspę snów,
Zanim ranny ptak obudzi światło dnia.
Zabierz mnie na wyspę snów,
W krainę marzeń zanieś mnie.
Jeszcze garść złotych gwiazd rzucił czas,
Jeszcze księżyc zbiera z pustych dróg srebrzysty kurz.
W lustrach szyb gdzieś na dnie wieczór zgasł,
Kiedy północ pod uśpiony dach zajrzała już.
- Źródło: Internet
Kiedy nadchodzi noc, ja wyostrzam wszystkie zmysły i chłonę całą sobą ten urokliwy krajobraz za oknem. Lubię wpatrywać się w ciemną noc za oknem, gdy już cały dom śpi. I wówczas, w tej ciszy słyszę głos swojego serca. On nie milknie nigdy. Wczoraj wysłałeś mi na dobranoc takie piękne zdjęcie, że aż zapiera dech w piersi. Tarczy, a właściwie czerwonej kuli słońca przebijającej się przez gęstwinę drzew, odbijających się w tafli wody. I z takim obrazem pod powiekami zasnęłam spokojnym snem. Bo to Ty zaniosłeś mnie na wyspę snów.
Zdaje się, że pisanie mnie uskrzydla. Pozwala swobodnie płynąć myślom, aż spotkamy się tam, w zaczarowanej krainie wyjętej ze snu. Tam możemy się spotkać po raz wtóry, a niepohamowana wyobraźnia zrobi swoje. W tych snach Zenku przytulam się do Twojego miękkiego ramienia i słucham bicia Twojego serca. Bije ono spokojnym rytmem. I zdawać by się mogło, że bije dla mnie. A kiedy spojrzymy sobie z tak bliska w oczy, wówczas nie będzie już dla nas ratunku, ten blask nas znów zauroczy. I tak będziemy pięknie trwać, w blasku wzajemnej przyjaźni, troski i zrozumienia dla naszych małych spraw.
Sprawiasz Zenku, że moje serce załopocze delikatnie jak skrzydełka motyla i przytulę się wtedy dla Ciebie jeszcze mocniej, aby poczuć bijące od Ciebie ciepło. I to jest niezwykłe, że ja je naprawdę czuję nawet wtedy, gdy zgaśnie już księżyc i powitamy razem nowy dzień. Jesteś cały czas obecny tam, w sercu i pod powiekami. I jestem ciekawa, co mi on przyniesie, czy kolejne bliskie spotkanie z moją przyjaźnią? Przyjaźnią przez duże P.
Na wyspie snów jest pięknie, a jeszcze piękniej jest nam razem trwać w blasku dnia. On odkryje jeszcze wiele ukrytych tajemnic, które wyjdą na pierwszy plan. A na tym planie jesteśmy my i nasze nieodkryte jeszcze marzenia. Jesteśmy my i nasze piękne wspomnienia. Bo te wszystkie chwile zamienią się we wzajemną bliskość, a płynący czas nie ugasi tego pragnienia, pragnienia, by dotknąć Twojej dłoni i pójść z Tobą tam, gdzie nas wzrok zaprowadzi, aż po horyzontu kres. Niewykluczone, że do lasu, który tętni życiem. Moje życie to Ty i, nasze piękne sny przeplatające się z tęsknotą wspólnych dni.
A czas płynie jakby nigdy nic, niezależnie od nas. Uratuje nas czas, bliskość i zrozumienie. A w moim sercu tli się jeszcze nadzieja, że podobnie odczuwamy świat. Tak właściwie, to jestem tego pewna, że mnie zrozumiesz. Że te wszystkie słowa ułożą się jeszcze w logiczną całość. Bo jedyne czego jestem pewna, to Ciebie. Wiem, że cokolwiek się nie wydarzy, będziesz przy mnie. Jesteś dla mnie jak rodzina, mogę opowiedzieć Ci o wszystkim, co zalega w moim sercu, a Ty mnie zrozumiesz. I nagle świat stanie się bardziej przyjaznym miejscem, a mnie otuli spokój. Nie wiem, co myślisz teraz, ale wiem jedno, że nasze serca biją jednym rytmem i to jest niezwykłe.
,,Życie jest niczym górska rzeka. Potrafi toczyć się leniwie i przewidująco, łagodnie błyskając w słońcu gładką powierzchnią wody, ale umie też nieźle przyspieszyć z powodu gwałtownych opadów i tworzyć głębokie wiry, o jakie nikt jej nie podejrzewał. Podobnie jest z codziennością. Czasem w ciągu kilku dni dzieje się więcej niż przez lata". Oj dzieje się, dzieje... A moja wyobraźnia nie śpi, tylko czeka sobie spokojnie, nim przyjdzie noc i otuli nas mrok. Czasem w ciemności widać wszystko nieco wyraźniej, słychać bicie serca i szum górskiego strumienia, jakim jest czas. Mam wrażenie, że właśnie teraz jest nasz czas. Tylko nasz.
Herbata już wystygła, ale to nic, bo ja nie lubię pić gorącej. Wszystko jest dobrze i to jest cudowne, niczym światło odbite na Twoich zdjęciach. One mnie zaprowadzą tam, gdzie Ty wydeptałeś już swoje ścieżki. Jest mi on tak bliski. Bliski tak. To nasz mały świat bez wad. Wybacz mi Zenku moją śmiałość w wyrażaniu myśli i uczuć. To prawda, że ja znam tylko moje. Ale znam po trochu także i Twoje, ponieważ dzielisz się nimi ze mną w naszej codziennej rozmowie. Wiem, że mi wybaczysz. Wydawać by się mogło, że nie przeszkadza Ci nawet moja nieśmiałość. Tam, w prawdziwym życiu. Życie jest takie piękne i dlatego warto żyć. Pięknie marzyć i śnić, nawet na jawie. Dla garstki czytelników jednak jesteśmy nadal nieodkrytą tajemnicą. I to też jest piękne i niezwykle obiecujące na przyszłość.
Może minie jakiś czas, a my znów będziemy razem. Pewnie tak. A nasza przyjaźń zaprocentuje w przyszłości, gdzie, ja wciąż widzę nas. Nie rozłączy nas płynący czas.
I jak pomyślę sobie, że Ty też o mnie myślisz, to tak mi ciepło na sercu. To chyba szczęście odnalazło i mnie w ten zimny dzień.
Dziękuję Zenku, że jesteś ze mną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz