środa, 29 czerwca 2022

W gorączce

 Chorowałam, ból i gorączka odebrały mi chęć do życia. Ale teraz już jestem. Cała gotowa do działania. Jest upalnie. Czekam z utęsknieniem na chłód. Piję dużo soków i wody, jem lody. Ubieram się przewiewnie, nie zapominając o okryciu głowy. I pielęgnuję w sobie piękne wspomnienia. Pamiętam, jak się poznaliśmy; już wtedy wiedziałam, że będziesz dla mnie kimś bliskim, że to tylko kwestia czasu. I moje marzenie się spełniło. Z czasem nasza więź zacieśniała się coraz bardziej, z każdą rozmową, a teraz jest już nie do rozerwania. Połączyła nas niewątpliwie miłość do przyrody, to ona gra tu główną rolę, a my odgrywamy role drugoplanowe. Gdzieś przeczytałam, że uważaj, o czym marzysz, bo może się to spełnić. Bo kiedy spotykają się dwa wrażliwe serca, to nie może być inaczej. Czasem tak jest, że doceniamy coś dopiero wtedy, gdy to tracimy; ja nie chciałabym Cię stracić. Doceniam wszystko to, co dla mnie robisz i wraz z każdą słoneczną wiadomością opromieniasz moje serce miłością. Bo ona wciąż jest, prawda? Kocham można powiedzieć na wiele sposobów: podoba mi się Twoje zdjęcie, załóż czapkę. To myśl, która zapoczątkuje serię radosnych wydarzeń w naszym życiu. Tak, pomału już wracam do życia, choć jeszcze jestem wyczerpana chorobą. Dlatego wybacz mi proszę, że dzisiejszy wpis będzie krótki, a z czasem może napiszę więcej. Już dawno nie miałam tak wysokiej gorączki 38,7 stopni, a grypa żołądkowa to podstępna choroba. Do tego ból mięśni. Praktycznie przespałam prawie cały dzień. Ale już jest lepiej, bardzo doceniam czas, który jest mi dany. I wróciłam do lektury ulubionych książek. Wróciłam tu też dla Ciebie. Może kiedy tu zajrzysz, to pod nosem się uśmiechniesz, że znaczysz dla kogoś tak wiele, że jesteś dla kogoś wszystkim, co uszczęśliwia: jak lato, jak słońce po burzy, jak deszcz po upalnym dniu. I pewnie tak już będzie zawsze, że będę tu na Ciebie czekała, jak na zbawienną tęczę. Idę więc dalej przed siebie po radość i mam nadzieję, że wszystko co złe jest już daleko za mną. A pisać obiecuję, że będę, bo to mnie uszczęśliwia.

Nauczmy się żyć obok siebie

niedziela, 26 czerwca 2022

Może być bez tytułu

 Lato. Ciemność zielona w świerkach / Szałwia, zajęczy szczaw / Niebo obłoki zdejmuje / Ptak zerka / Trzmiele brzęczą wśród traw / Motyle białe i żółte / Jak latające listy / Cisza i światło / A tam dalej, za tym pagórkiem piaszczystym / Też jest lato.

Piękny to wiersz, który wg. mnie najpełniej opisuje lato. Jest upalnie. W takie dni, jak dziś ochłody szukam w kubku mrożonej kawy, w cieniu i wśród drzew. 

W ogrodzie życia / W ojczyźnie świata / Cisza rozpina skrzydła ptaka / Słońce się kąpie w pianach strumieni / Drzewa kołyszą smugami cieni / Błękit z błękitem / Zieleń z zielenią / Płynął po ziemi / I ponad ziemią / W ogrodzie życia Pan się przechadza / Stwórca jaskółek / Gołębi władca / Przyjaciel morza / Życia gospodarz. 

Czasem tak zakorzeni się we mnie wspomniany wiersz, że nie mogę się z nim rozstać, tak zadomawia się w mojej podświadomości. ,,Twoja choroba to nie wada" - tak pięknie mi napisałeś, a ja chciałabym, abyś mówił mi tak codziennie. Przy Tobie czuję się lepsza i zdrowsza. Dlatego z takim utęsknieniem czekam zawsze, aż się pojawisz. W Twoich oczach lśni błękit nieba, za rzęsami schowany. W Twym uśmiechu jeszcze śpi wiosenne niebo. Jeśli chcesz, aby snów nadszedł kres, wypuść spod powiek wiosnę, wypuść błękit radosny. Nasze niebo. Niech motyle Twych słów, z ciepłych wyfrunął ust. W naszym niebie. To słowa piosenki, które najpełniej opisują to, co czuję, a czuję tak wiele.

Piję już drugą kawę i nie mogę się dobudzić. Zapowiada się kolejny, upalny dzień. Ale ja lubię otulić się ciepłem. Chciałabym - tak zwyczajnie po ludzku - abyś tu był. Nie potrzebuję wiele, jedynie kilku słów, które mówią tak wiele. Bo chcę być dla Ciebie kimś ważnym, do kogo zawsze się wraca po trudach codzienności. Niech znów połączy nas nieznany świt, kiedy nie mamy nic i wszystko może się zdarzyć. Na taki widok zawsze opuszcza mnie pewność, że to co ważne, ważniejsze jest od nieważnego. To słowa W. Szymborskiej, które wpisują się w moją rzeczywistość. Zamiast Twych dłoni, mam tylko pustkę. Możesz ją wypełnić słowami, jeśli chcesz. Jeśli tylko chcesz...

W zamian za Twą przyjaźń, chciałabym, abyś wysłuchał mnie do końca. A koniec tęsknoty jest już bliski. Bo wszystko na świecie kiedyś przeminie / Promienie zgasną / Woda przepłynie / Przeminie radość / Przejdzie cierpienie / I pozostanie tylko wspomnienie. Chcę, abyś wspominał mnie ciepło. Nawet, kiedy mnie już TU nie będzie...

wtorek, 21 czerwca 2022

Jak można tak mocno tęsknić

 Mam tylko jedno skrzydło

To prawie tak jak anioł

A Ty masz skrzydło drugie

Rośnie u Twoich ramion


Gdy staniesz przy mnie blisko

I mocno mnie przytulisz

Bez trudu popłyniemy

Prosto w wysokie chmury


Szczęśliwe chwile to motyle

Miłość wieczna tęsknota

Szczęśliwe chwile to motyle

Miłość wieczna tęsknota


***

Z marzeniami to jest trochę tak, jak było z Ikarem. Wiedziony tęsknotą za lataniem, wzbił się za wysoko w powietrze, aż tak wysoko, że pod wpływem słońca roztopił się wosk scalający jego skrzydła i spadł na ziemię. Bolesny to był upadek, który położył kres jego pragnieniom.

Ja nie chcę podzielić losu mitycznego Ikara. Chcę pozostać jak najdłużej w chmurach, dokąd zaprowadziła mnie moja wyobraźnia. Z góry jest piękny widok na bezkresne pola skąpane we mgle, niebotyczne lasy i wreszcie łąki, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy.

Tylko z Tobą mogłam je oglądać, a teraz już jestem na ziemi. Otaczają mnie znajome widoki czterech kątów i zieleni za oknem. Dzisiaj, w pierwszy dzień lata, na moim balkonie przysiadł drozd. Siedział tak przez chwilę, rozglądając się ciekawie i odfrunął. Odczytałam to jako znak, że nie warto się martwić, bo nie wszystko jeszcze stracone. Jest lato, deszcz ustępuje miejsca słońcu i błogo tak.

Tu, na tych kartach pamiętnika zamknęłam cały mój świat. Wczoraj miałam wszystko, dziś mi tego brak. Bo kto raz poznał smak prawdziwej miłości, ten już zawsze będzie za nią tęsknił. A z marzeniami to tak jest, że dobrze kiedy są, lecz nie wolno się w nich zatracić. Teraz to wiem.

,,Odwaga? To zaufać obcemu człowiekowi, by stał się najbliższym". 

sobota, 18 czerwca 2022

Niedokończona rozmowa

 Mała piosenka o tęsknieniu

Dzisiaj rozmawialiśmy, a ja znowu tak tęsknię.  Za ciepłem Twoich ust, za dotykiem dłoni. Kiedy mówisz do mnie, cała zamieniam się w słuch i otulona Twoim głosem odpływam daleko stąd. Kocham z Tobą rozmawiać i tak bardzo mi Cię brak. A w sercu morze wspomnień. Może dzisiaj znowu ukołyszesz mnie do snu tylko nam znaną melodią.

Poszłam dzisiaj na długi spacer i rozmyślałam o nas. Czy dane nam będzie podróżować dalej razem przez ogromny ocean zwany życiem? Pragnę Cię przytulić mocno i posłuchać bicia Twojego serca. Masz w nim tak wiele miejsca dla mnie i na naszą cichą melodię. Jesteś wrażliwy na moją delikatność w głosie i czułość w spojrzeniu. Jesteś cały stworzony dla mnie z jedwabnej materii. Z Tobą się nie zagubię. I nie zgubię mojej dziewczęcości w sposobie bycia i myślenia. Bo Ty mnie kochasz - mimo wszystko i właśnie dlatego. I mam nadzieję, że nic tego nie zmieni. 

Jest piękna pogoda, a ja jutro wybieram się na plażę. Chcę poczuć dotyk wiatru we włosach, gorący piasek na dłoni i chłód wody, kiedy zanurzę w niej moje nogi. A później usiądę gdzieś na brzegu i będę szukała wzrokiem białych żagli, które kryje mgła. Nie zostanę tu długo, jednak wystarczająco, aby się zachwycić pięknem krajobrazu. I pomyślę o Tobie, jak dobrze byłoby nam razem. (piątek, 17.06).

niedziela, 12 czerwca 2022

Powrót

 Kiedy już w myślach rozstawałam się z tym blogiem, wtedy przyszedłeś Ty i wszystkie moje wątpliwości poszły w niepamięć. Chcę tu nadal zawsze wracać, aby opowiadać Ci o moim dniu. O swojej miłości, która nigdy tak naprawdę nie wygasła, lecz tliła się jasnym płomieniem i wskazywała mi drogę do Ciebie. Bo od serca do serca jest najkrótsza droga, a ja się o tym przekonywałam nieraz. 

W czerwcu czeka mnie trochę papierkowej roboty, bo muszę stawić się na komisję do orzekania o niepełnosprawności, z racji mojej choroby. A teraz kompletuję potrzebną dokumentację. A w czwartek idę do mojej pani doktor. Tak jest co 2 lata, a ja za każdym razem denerwuję się tak samo, i myślę, że nie podołam. Ale muszę dać radę sama. 

Dlatego tak bardzo ucieszyłam się z Twojego powrotu, bo to na chwilę odgoniło ode mnie złe myśli i stertę niepotrzebnych wątpliwości. Jest wiosna, jesteś Ty i przecież nic złego się nie dzieje. Oddycham głęboko majowym powietrzem i łykam łzy szczęścia. Bo jestem szczęśliwa mimo wszystko. Tyle jeszcze dobrego przede mną. Chcę w to wierzyć.

A najbardziej pragnę uwierzyć w siebie, w swoją siłę i drzemiące we mnie możliwości. Kiedy Ty jesteś blisko, to wszystko jest możliwe. A ja wierzę w Ciebie i w czekający nas dobry czas. Wszak nie może być inaczej, prawda? ,,Bo ja wierzę, tak bardzo wierzę w nas, w Ciebie i w siebie, i w ten zwariowany czas". Bo kocham Cię Zenku. (28 maja).

***

Udało mi się to, co wcześniej wydawało się nie do pokonania. W chwili, kiedy uwierzyłam w siebie, wszystko stało się proste. Teraz jestem na takim etapie w moim życiu, że mogę góry przenosić. Nie bez znaczenia jest Twoje ciche wsparcie. 

Pogoda nas rozpieszcza i śle słoneczne podarunki. Jest dokładnie tak, jak lubię. Słonko mocniej grzeje i pozostawia po sobie delikatną opaleniznę. Lubię otulić się ciepłem, które przenika aż do głębi serca. I chociaż teraz Cię nie ma, to wiem, że to tylko kwestia czasu, kiedy znów się pojawisz. 

Jesteś dla mnie ważny, zawsze o tym pamiętaj, nawet w ferworze codziennych obowiązków. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy znów się spotkamy. I w naszym cichym dotąd zakątku popłyną niekończące się rozmowy o nas i o życiu - przecież patrzymy na nie w podobny sposób. 

Lato ma dla mnie smak świeżo wyciskanego soku ze słodkich pomarańczy i zapach skoszonej trawy. Aura temu sprzyja, abym nosiła lekkie bluzki, spódnice i sandałki. Do tego obowiązkowo krem z filtrem i chroniąca głowę czapka z daszkiem. Jak najwięcej czasu spędzam na spacerach, a wieczorem zaczytuję się w prozie N. Sparksa. Na mojej łące zaroiło się od pszczół, okrążających karminowe maki. To napawa mnie spokojem i staje się inspiracją do pisania. To moja największa pasja. To moje życie. (czerwiec).