,,Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu".
Cokolwiek bym tu nie napisała, będzie towarzyszyła mi myśl o Tobie. Stworzyłam to miejsce z myślą o tym, żeby tu zawsze wracać, kiedy życie staje się zbyt trudne. Tu odpoczywam od zgiełku codzienności. Tu rozpościeram przykurczone skrzydła i otulam serce miłością. Mam tak wiele jej w sobie. A na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że tak bardzo pragnęłam ją Komuś ofiarować. Tak bardzo chciałam kochać i być kochaną. Miłością młodzieńczą, odrobinę szaloną i nieposkromioną, wymykającą się wszelkim schematom. I taką miłością byłeś dla mnie Ty. Mówię w czasie przeszłym, bo już nie mówisz mi miłych słów, już nie przychodzisz do mnie rankiem, kiedy cały dom jeszcze śpi. Może trzeba pewnym sprawom po prostu pozwolić odejść, nie z powodu pychy czy dumy, ale dlatego, że na pewne rzeczy nie ma już miejsca w naszym życiu. Wiem, że to smutne, ale prawdziwe. Życie samo pisze nawet najbardziej śmiałe scenariusze. I nie na darmo zsyła na naszą drogę Anioły. One są po to, aby nauczyć nas znów wstawać po kolejnym potknięciu. Tak wiele już razy potykałam się o swoje marzenia. I zawsze miałam wokół siebie kochane istoty. Jedną z nich byłeś Ty. Nauczyłeś mnie akceptacji, zrozumienia i cierpliwości. To wszystko mam od Ciebie. I będę w sobie pielęgnowała tą lepszą Magdę. Zachowam głęboko w sercu to, czego mnie nauczyłeś. Teraz wiem, jak żyć, aby czuć szczęście w każdym dniu, nawet tym najbardziej chmurnym i deszczowym. Bo miłość Boga objawia się nam każdego dnia, jeśli tylko umiemy to dostrzec.
,,Gdy poczujemy, że ta miłość dawno się skończyła. Gdy żaru w sercach już nie będzie więcej. Nie da się zrobić nic, zanim za sobą zamkniesz drzwi, to o jedno Cię proszę. Bądź mym aniołem, istnieniem swym dodawaj mi sił".
A dzisiaj zbieram te wszystkie okruchy szczęścia w jedną całość, bo dzisiaj jest moje święto. Idę więc dalej pewnie przed siebie i zbieram uśmiechy. ,,I jestem radosną wichurą zachwytu i szczęścia poety, co zamiast człowiekiem powinien być wiosną".