wtorek, 31 grudnia 2024

Na Nowy Rok

 W styczniu - radości,

w lutym - miłości,

w marcu - pogody,

a w kwietniu - swobody,

maj niech zakwita,

a czerwiec niech bryka,

lipiec wakacyjną pogodę da,

sierpień niech opaleniznę utrwala,

we wrześniu - szczęścia bez liku,

jeszcze więcej w październiku,

listopad niech kolorami zauroczy,

a grudzień przyjazną zimą zaskoczy!


Niech Nowy Rok

pozbawiony będzie przykrości!

Niech się składa z samych sukcesów,

radości i przyjemności!

***

To był dobry dla nas rok, niezwykle intensywny. Podczas gdy w naszych wiadomościach kipiało od wzruszeń, serce pozostało w stanie nienaruszonym. Moje serce tak wiele mi mówiło o świecie - o świecie moich uczuć. Jednocześnie przez cały czas otulone było Twoją miłością Zenku, aż po brzegi.

Nawet teraz, kiedy to piszę, nie mogę uwolnić się moich gorących wspomnień. Pozostaną tam, gdzie masz dostęp, w strefie komfortu, jaki sobie stworzyliśmy. 

Życzę Ci mój kochany, abyś i Ty ogrzał się w ogniu moich ciepłych uczuć do Ciebie. Abyś tu przychodził, tym samym dodając mi sił, tak potrzebnych dla wewnętrznej równowagi. Byś odnalazł tu coś dla siebie. 

Tylko tu ujawniam tak wiele o sobie, bo wiem, że Ty mnie zrozumiesz i uchwycisz moją myśl. 

Dużo dobrych chwil w Nowym Roku. Niech otulą nas szczęście i spokój. 

czwartek, 26 grudnia 2024

Nowa ja

 Pomału kreuje się moja nowa fryzura na nowy nadchodzący rok. Taka jaką chciałabym mieć, wymarzona. Ale co z tego wyniknie, zobaczymy. Tymczasem mamy drugi dzień świąt. To dobry dla mnie czas. Dzisiaj spróbuję czegoś nowego. Idę z Siostrą na kręgle. Nigdy dotąd w nie nie grałam, dlatego odrobinkę się stresuję, ale tylko odrobinkę. Może uda nam się udokumentować to jakimś malutkim zdjęciem, które będzie niezapomnianą pamiątką. 

Nowa ja pomału się krystalizuje. Gdzieś tam w mroku widzę jeszcze cień dawnych dni i mnie taką, jaką byłam wcześniej. Zagubioną, trochę zalęknioną. Nowa ja ma siłę, aby sięgać po swoje marzenia. Nowa ja prawie niczego się nie boi.

Na kręgielni było bardzo miło i nawet udawało mi się czasem dorównać mojej Siostrze, co nie było łatwe, bowiem ona ma duszę sportowca. Nigdy nie zapomnę tej godziny, kiedy to zupełnie zresetowałam myśli. Było bardzo przyjemnie, choć nie zawsze łatwo. Kule trochę ważą i teraz czuję to w swoich mięśniach. 

Maju, bardzo Ci dziękuję! Ty zawsze wiesz, co dla mnie dobre. Nawet wtedy, kiedy kłócę się ze sobą, to Ty sprawiasz, że wszystkie elementy układanki zwanej życiem, zaczynają do siebie pasować. Teraz dobra herbata i obiad. Tak kończą się dla nas te Święta. 

Pomału kończy się ten rok. Jaki był? Po prostu dobry, a jaki będzie kolejny? Mam nadzieję, że jeszcze lepszy. Czasem napiszę coś jeszcze na marginesie - jakąś dobrą myśl. Dla mnie i dla Ciebie. Tylko bądź, aby mnie ogrzać, rozświetlić codzienność, przytulić dobrym słowem. Razem wkroczmy w ten nadchodzący rok. Niech będzie on dla nas łaskawy i zbliży nas do siebie Zenku. Uwierz we mnie kolejny raz, abym ja mogła uwierzyć w siebie. I w drzemiące we mnie możliwości. 

poniedziałek, 23 grudnia 2024

Świąteczny czas

 Chciałabym Ci podarować Zenku w te Święta odrobinę magii, abyś mógł spojrzeć na siebie moimi oczami. Abyś w nich zobaczył odbijające się piękno. Masz tak delikatną duszę i czułe serce, co czuję w każdym napisanym mi przez Ciebie słowie. Skąd to wszystko wiem? Bo ja też najpierw patrzę sercem. Zdawać by się mogło, że widzę głębiej i szerzej, aż po horyzont moich gorących uczuć do Ciebie. Wiem, że kocham pierwszy i ostatni raz... Jestem bardzo w Tobie zakochana i tak już będzie zawsze. To takie pokrzepiające, dodające odwagi i siły w codzienności, którą sobie tworzymy. Nasze gesty mówią o nas więcej, niż moglibyśmy się spodziewać. To tyle jeśli chodzi o kwestie duchowe. 

Chciałabym Ci jeszcze Zenku podarować dużo zdrowia, bo to ono obok miłości jest najważniejsze. Kiedy jesteśmy zdrowi, możemy udźwignąć więcej, niż myślimy. Wiem to po sobie, że teraz daję sobie lepiej radę, bo jestem zdrowsza. Może to Twoja zasługa, na pewno. Widzę jak na mnie patrzysz - z miłością - i jak mnie pragniesz. Ja też pragnę Ciebie w moim życiu, bardzo. Chcę abyś był w nim obecny na tyle, ile to jest możliwe. 

A teraz może nie będę odkrywcza kiedy powiem, że chciałabym jeszcze umieścić pod Twoją choinką mały podarunek od serca, dla Ciebie. Może nie byłoby to coś wymyślnego, jednak wystarczająco wyszukanego, jakby skrojonego pod Twoją Osobę. Nie wiem jeszcze, co to miałoby być... Jeszcze cały czas się nad tym głęboko zastanawiam. Ale jeśli już znajdę coś takiego, to dam Ci znać.

Na zakończenie powiem Ci jeszcze, jak bardzo Cię kocham i jak bardzo tęsknię: za Tobą, za naszymi rozmowami, za bliskością. Nie wiem, co wydarzy się jutro, ale wiem jedno, że moje uczucia się nie zmienią, nie zatrą, ani nie wyblakną. Zawsze będę tu przychodzić z mocno bijącym sercem.

Mówi się, że to rozum kieruje wszystkimi naszymi krokami... Być może, jednak ja kieruję się zawsze sercem, bo to jedyna słuszna droga prowadząca mnie do Ciebie. Bo chociaż jesteś tak daleko, to dzięki magii Świąt zupełnie blisko. Bo od serca do serca wiedzie najkrótsza z dróg. 💕

Driving Home For Christmas - Posłuchaj ze mną świątecznej piosenki. 

,,Więc śpiewam dla Ciebie

Chociaż nie możesz mnie usłyszeć

Kiedy tam dotrę

I poczuję Cię tak blisko

Jadę do domu na Święta

Jadę do domu na Święta

Z tysiącem wspomnień". 

piątek, 20 grudnia 2024

Pierwszy śnieg

 Z gołębio siwych chmur spadały pierwsze płatki śniegu, lekko i zwiewnie osiadały na burych chodnikowych płytkach, przytulały się do bezlistnych gałęzi drzew, pokrywały cieniutką warstewką balkonowe poręcze. Zapachniało magią.

Nie namyślając się długo wyszłam na zewnątrz, uniosłam głowę, spojrzałam na ciemniejące z minuty na minutę niebo i pozwoliłam śniegowym płatkom zawisnąć na rzęsach i dotknąć ust. I wtedy poczułam, że robi mi się tak jakoś lekko na sercu. Pierwszy śnieg i rozmowa z bliskimi wlały we mnie przedziwną otuchę. I przeświadczenie graniczące z pewnością, że wszystko to, co się właśnie dzieje, ma głęboki, ukryty sens. I że już niedługo wszystko stanie się jasne i czyste, jak w baśni...

Chciałabym Ci Zenku złożyć płynące z serca życzenia na ten wyjątkowy czas:


Aniołów, tych najbliższych, tych ludzkich

Miłości, bo nią zawsze można się podzielić

Nadziei, bo ona nigdy nie gaśnie

I Czasu, ale tylko tego, który będzie nam sprzyjał


Nie wzdychaj do swoich marzeń. Sięgnij po nie. Kto wie, kogo tym uszczęśliwisz i uratujesz.

Z życzeniami spełnienia

Anioł


Będę na Ciebie czekała dokładnie tyle, ile potrzeba, abyśmy się znów spotkali. Na granicy marzeń, na skraju nieba... A Ty usiądziesz przy mnie blisko, odejdą wszystkie troski, smutki. Z minuty na minutę będziemy sobie coraz bliżsi. Jeszcze tylko jeden krok, jeden nieuważny gest, muśnięcie dłoni... 


Inspiracją do napisania notki była lektura książki Magdaleny Kordel: ,,A ja na Ciebie zaczekam". Reszta to moja wyobraźnia i własna inwencja twórcza. 

Tak narodzi się między nami czułość, bo czułość to dotykanie z szacunkiem duszy drugiego człowieka. 
To nie pytanie o wiek, bo Miłość jest wiecznie młoda.

***
Przysiadł Anioł na brzegu serca
zatrzepotał anielskimi skrzydłami
rozejrzał się dookoła
rozjaśnił Niebo nad nami

W nim Ci za którymi tęsknimy
objawiają się nam w ten szczególny czas
abyśmy byli lepsi i silniejsi
by dobro kwitło wokół nas

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Ucieczka w sen

Wczoraj w nocy długo nie mogłam zasnąć. Leżałam i leżałam, podczas gdy myśli krążyły w mojej głowie. - Pewnie to dlatego, że późno wypiłam kawę - pomyślałam. I wtedy sięgnęłam po książkę. Kolejną już autorki Kristin Hannah. Przeniosłam się w inny świat. I znów odniosłam sukces; powieki zaczęły mi ciążyć i gasząc światło odpłynęłam w sen. 

Śniłam znów Ciebie, i znów byłeś mi tak bliski, jakbyśmy się znali latami. Miałeś na sobie koszulę w kratę i czarny sweter. Objąłeś mnie w pasie i podążaliśmy razem nieznanymi uliczkami. Nie mogłam oderwać od Ciebie wzroku, podczas gdy coś mi opowiadałeś, o ptakach. Słuchałam jak urzeczona. Byłam taka zachwycona Twoją opowieścią. - Jaki Ty jesteś mądry - wyszeptałam. - Ty też - usłyszałam. 

Miałam na sobie ładne nowe i liliowe adidasy - moje marzenie - a także mój ulubiony liliowy sweterek. A jak wiadomo, sen o butach zwiastuje radosne wydarzenie i interesującą znajomość. 

Sen się skończył, pozostawiając po sobie miłe uczucie błogości. Na ustach zakwitł uśmiech. Jak często tak uciekam w sen, bo wiem że mi się przyśnisz Zenku. A wówczas już nie potrafię powstrzymać łez, że mogłoby być tak pięknie.


Ile to może trwać - zastanawiałam się - jak długo wolno być tak szczęśliwym?

I wtedy przyszedłeś Ty, objąłeś ramieniem i dobrym słowem.

Jest pięknie - pomyślałam. 

Chciałam znów utonąć w Twoich ramionach, obiecujących tak wiele. 

I mieć nadzieję, że będziesz tu na mnie czekał zawsze.

I patrzył przenikliwym spojrzeniem, jak tylko Ty potrafisz.

Słuchać i kochać. Kochać i słuchać Twojego głosu. 

Zawieszonego na pięciolinii ciszy.... 
***

WCZORAJ wybrałam się do centrum miasta, tak w godzinach wieczornych i się zachwyciłam światełkami. Czy ja kiedyś z tego wyrosnę? - zastanawiałam się. I chciałabym Ci opowiedzieć o wszystkim, co mnie bawi i wzrusza. I wtedy zaczął padać deszcz... Miałam przezroczystą parasolkę i nadzieję w duszy, barwy zieleni. 

Miłość jest jak spacer podczas drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie i idzie, aż po chwili orientuje się, że przemókł, do głębi serca...

Pamiętasz? 

💗

niedziela, 1 grudnia 2024

Najdroższy!

Rozbudzasz moją wyobraźnię

kiedy stajesz w drzwiach

i patrzysz na mnie tęsknym wzrokiem.


Czekałam na Ciebie 

od bardzo dawna

podążałam za Twoim krokiem.


I pojawia się pytanie

odpowiedz mi na nie:

co się zaraz stanie?


Nie umiem się bronić dłużej

przed tym uczuciem

ja też mam takie marzenie

które jest jednocześnie

moim pragnieniem.


Abyś dziś przyszedł 

ukołysał mnie do snu

tak dobrze mi 

gdy jesteś tu...

 

Czuję Twoje pocałunki

czuję Twoje ciepłe usta

ciepłe dłonie

obejmujące mnie zuchwale

ale to dobrze

tak cudownie wiedzieć

że jest się dla kogoś

całym światem... 


***

,,Wieczny płomień" - piosenka na dobranoc