Wczoraj w nocy długo nie mogłam zasnąć. Leżałam i leżałam, podczas gdy myśli krążyły w mojej głowie. - Pewnie to dlatego, że późno wypiłam kawę - pomyślałam. I wtedy sięgnęłam po książkę. Kolejną już autorki Kristin Hannah. Przeniosłam się w inny świat. I znów odniosłam sukces; powieki zaczęły mi ciążyć i gasząc światło odpłynęłam w sen.
Śniłam znów Ciebie, i znów byłeś mi tak bliski, jakbyśmy się znali latami. Miałeś na sobie koszulę w kratę i czarny sweter. Objąłeś mnie w pasie i podążaliśmy razem nieznanymi uliczkami. Nie mogłam oderwać od Ciebie wzroku, podczas gdy coś mi opowiadałeś, o ptakach. Słuchałam jak urzeczona. Byłam taka zachwycona Twoją opowieścią. - Jaki Ty jesteś mądry - wyszeptałam. - Ty też - usłyszałam.
Miałam na sobie ładne nowe i liliowe adidasy - moje marzenie - a także mój ulubiony liliowy sweterek. A jak wiadomo, sen o butach zwiastuje radosne wydarzenie i interesującą znajomość.
Sen się skończył, pozostawiając po sobie miłe uczucie błogości. Na ustach zakwitł uśmiech. Jak często tak uciekam w sen, bo wiem że mi się przyśnisz Zenku. A wówczas już nie potrafię powstrzymać łez, że mogłoby być tak pięknie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz