Tymczasem nadchodzi wieczór i okrywa świat świetlisty skrzydłem. Chmurki się rozproszyły i wyjrzało słońce. A ja byłam dzisiaj w różance, mieszczącej się w parku planty, aby podziwiać krzewy prawie 3000 róż. Tak czekałam, aż otworzą to miejsce i jestem tu niemal codziennie. Róże są we wszystkich kolorach tęczy: żółte, kremowe, pomarańczowe, jasno- i ciemnoróżowe i, wreszcie te karminowe, pnące się po pergoli. Ławki były jeszcze mokre po niedawnym deszczu, który tu padał rzęsiście - ale ja, niestrudzona wędrowniczka wykroiłam godzinkę, aby tu przyjść. Było kilkoro ludzi, którzy, tak jak ja, uwieczniali to miejsce swoimi telefonami.
Zdążyłam zatrzymać kilka kadrów, róż, mnie na ich tle, a także słynnych praczek. Nagle tafla wody się zmarszczyła i zaczęło kropić. Najpierw delikatnie, a potem coraz mocniej. Zapach deszczu mieszał się z delikatną wonią kwiatów. Wytarłam telefon w rękaw bluzy i schowałam do torebki, a później skryłam się pod drzewem lipy. Ludzie uciekali do domów, a ja po prostu stałam... jakby nie mogąc pożegnać tego miejsca. Deszcz ustał. Wszystko ucichło...
***
Deszcz uderza o parapet
krople spływają po szybie
nicość przenika także do mnie
marność istnienia
Wiatr wygina gałęzie drzew
napełnia ciało i duszę niepokojem
a ja tak mała i krucha
i blade myśli moje
Bym mogła żyć i tworzyć
potrzebna jest jakaś iskra
dłoń Boża
coś co uniesie mnie wysoko
Może to właśnie miłość
mnie tutaj sprowadziła
bym wreszcie tak cicho
tak spokojnie sobie żyła...
Z Tobą i przy Tobie
ciepłe myśli moje
widzisz: deszcz ustał
milkną niepokoje
19.06.2025 r.
***
Kupiłam sobie w biedronce tydzień temu duży, fioletowy zeszyt i zapisuję tam swoje wiersze - treścią niebieską. Zebrałam ich już 40. Większość z bloga, ale także te z notesów i zeszycików. Teraz czytam je codziennie pod wieczór, aby mieć piękne sny. Dobrze jest tak czasem sobie wszystko usystematyzować, uporządkować myśli i za jakiś czas może będzie ich więcej. Właściwie to odkąd kocham, wena przychodzi sama. I tak dzięki Tobie wszystko mi się udaje. Może kiedyś Ci go pokarzę, abyś zobaczył, jak wielki wpływ masz na moje życie Zenku - ubarwiając je i czyniąc wyjątkowym...
Kocham Cię tak bardzo. Ja, zbieraczka pięknych chwil. Po prostu Magda.
