czwartek, 29 lutego 2024

Wiosna, ach to ty

 Dzisiaj rano niespodziewanie zapukała do mych drzwi

Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni

Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis

Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty


Marek Grechuta 

***

Bo tak w istocie jest. Wiosnę widać wszędzie dookoła. Ma dla nas uśmiechniętą twarz, świeże, wiosenne listki i błękit nieba. Powietrze przesycone jest radością, taką niegasnącą nigdy. 

Przyszedłeś rano i obudziłeś mnie gorących pocałunkiem, jasnym spojrzeniem aż do głębi. A ja zadrżałam pod Twoim ciepłym dotykiem. Pragnęłam tego całą sobą.

Z Tobą nawet gwiazdy świecą za dnia...

Budzisz we mnie to, co najlepsze, a co dotąd czekało uśpione. Nie podejrzewałam u siebie takich pokładów ciepła. Wszystko we mnie wyrywa się do Ciebie. 

Dziś, po trudach ziemskiej wędrówki schowam się w Twych opiekuńczych ramionach i odpłynę w sen. Daleko hen. Do krainy marzeń.

***

,,Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu".

Paulo Coelho: ,,Alchemik".

To się nazywa szczęściem początkującego. 

Kiedy zdecydujemy się podążać śladem Własnej Legendy. 

,,Potrafisz kochać jak każdy człowiek. Czy można się tego nauczyć? Nie można, trzeba uwierzyć. Jeśli wierzysz, pokochasz". - Paulo Coelho

A ja wierzę tak bardzo, że nam się uda zbudować piękną, nierozerwalną relację. Wierzę, bo to dodaje mi sił. Gdybym nie wierzyła, nie byłabym sobą... 💗

wtorek, 27 lutego 2024

Idzie wieczór

 Idzie wieczór, położę się przy Tobie

i posłucham, jak Ci minął dzień.

Opowiesz mi, co Cię wzruszyło

wszystkie troski odsuniemy w cień.

Z Twej pogodnej twarzy

będę zgadywała barwne płynące

gdzieś krajobrazy.

Dobrze mi jest tu przy Tobie

i nie wypuszczę Cię z rąk.

Na Twych ustach złożę pocałunek

delikatny jak pąk. 

***

A jutro znowu się spotkamy rano, kiedy wszystko dopiero zaczyna się na nowo. Miałam dzisiaj pracowity wtorek. Jak co dzień wróciłam ze sklepu i zajęłam się porządkami. Takimi wiosennymi. Wygoniłam kurze z kątów, umyłam podłogę i gdy wszystko było czyste i pachnące, zmieniłam pościel i ugotowałam obiad. A później umyłam głowę. Lubię ten codzienny rytuał piękna i to uczucie świeżości zaraz po wysuszeniu włosów. Niby taka mała rzecz, a cieszy. Zresztą życie składa się z takich drobiazgów i gdy odwrócimy się za siebie, zauważymy, że utworzyliśmy barwną bransoletkę. Każdy dzień to nowy koralik. Kiedyś pisałam opowiadania. I to był właśnie koralikowy blog. Dawne dzieje. Teraz rozpoczął się dla mnie nowy rozdział pt. ,,Mój ukochany Zenek". Ile jeszcze prawd się od Ciebie dowiem. Jesteś dla mnie niewyczerpanym źródłem wiedzy po świecie uczuć. Dokądkolwiek jutro pójdziesz, ja będę tam z Tobą. Nigdzie indziej się nie wybieram, nic już nie zaprząta mojej uwagi. Istniejesz tylko Ty i nasza obudzona miłość. Czuję Twoje ciepło każdą komórką ciała. Twój wyrównany oddech. Jestem spokojna, gdy Cię słucham. Jestem o nas spokojna. Kochaj mnie Zenku, jak przed Tobą nikt, a może jutro znowu obudzimy się obok siebie... 

poniedziałek, 26 lutego 2024

Wiosna i co z niej wynikło

 ,,Kiedy wpatrujemy się w zdjęcie dłużej, możemy poczuć bijące z niego emocje. Czasem jest to miłość, czasem tęsknota, czasem ogromny ból, a innym razem radość. Widząc po latach tę scenę, często czujemy dokładnie to, co wtedy. Dobrze zrobione zdjęcie sprawia, że nie możemy przejść obok niego obojętnie. To nie tylko odwzorowanie postaci i rzeczy, to przede wszystkim utrwalenie uczuć, które mogą poruszyć zmysły oglądającego nawet wiele lat później".

- Magdalena Witkiewicz

***

Tak wspaniale poczuć na skórze cieplejsze podmuchy wiatru i iść przed siebie z rozwianymi włosami. Idąc przez park poczułam na sobie pocałunki słońca i Twoje Zenku, tak nastroiła mnie dzisiejsza poranna rozmowa. Gdybym mogła opisać słowami to, co wówczas poczułam, to było to właśnie szczęście i nieskrępowana wolność. To cudownie kochać i być kochaną, a jeszcze lepiej móc powiedzieć o tym całemu światu. Z mych ust wydobywał się jednak tylko cichy szept, który usłyszałeś i zrozumiałeś do końca. 

Przyszła wiosna, słoneczna i radosna. A morał z tego wynika taki, żeby zawsze mówić o swoich uczuciach, nie być w tym samym. Może dla innych to tylko słowa, a dla mnie to najpiękniejsza melodia. Tak kojąca i miła dla uszu. Nawet fryzjera nie potrzebuję, aby poczuć się kobieco. Bo mam Ciebie Zenku, a Ty niczym czarodziej wydobywasz ze mnie ukryte piękno.

Może jestem zbyt sentymentalna, romantyczna, ale Ty wcale się nie śmiejesz, bo sam doskonale wiesz, jak nieraz trudno jest żyć kiedy ta bardzo czujesz całym sobą. Inni potrafią przejść obojętnie, podczas gdy my zatrzymujemy się i patrzymy w dal, ciągle czekając na coś pięknego. Dzisiaj był to śpiew ptaków, a innym razem przebiśniegi, wytrwale pnące się ku górze. Każdy pragnie słońca, a przecież wszystkim jest ono dane, tylko trzeba umieć patrzeć i widzieć więcej. Tak radośnie odczuwam świat.

piątek, 23 lutego 2024

Pisane szeptem

 - Dobrego dnia - budzisz mnie.

Do moich uszu dobiega Twój szept.

Czy zawsze tak już będzie?

Nim znikniesz we mgle.

A ja tak bardzo chcę zawołać Cię.

Mój szept jednak ginie w zgiełku dnia.

Nim poskładamy to, co los nam da.

Wszak mamy wiele, mamy siebie.

Jutro poczujemy się jak w niebie.

*** 

Za oknem szaro i mgliście. Budzi mnie aromat kawy, płynący z kuchni. Kieruję tam swoje kroki i za chwilę już jestem gotowa, aby dobrze rozpocząć dzień. Najpierw jednak poranna toaleta. Szybkie spojrzenie w lustro, skąd patrzy na mnie jeszcze nieco senna twarz usiana piegami. Puder, róż i już. 

Sklep, do którego lubię chodzić jest o 20 minut drogi stąd. Tam zawsze biorę świeże bułki i mleko. Jeszcze kilka drobiazgów i mogę wracać. Na moich włosach osiadają kropelki deszczu, lekka mżawka. Noszę się z zamiarem wiosennej wizyty u fryzjera. Bo trudno mi je ujarzmić. A jak wiadomo, nic tak nie cieszy kobiety jak mała zmiana. Mam pełne zaufanie do pani Agnieszki. 

Ale wróćmy na ziemię. Właśnie uświadomiłam sobie, że do wiosny pozostał niecały miesiąc. Szok i niedowierzanie, kiedy to minęło. Tak trudno obudzić się po zimie. Zauważyłam, że dłużej jest widno. A to napełnia mnie optymizmem. Nadejdą długie letnie dni i na wszystko starczy czasu, także na marzenia. 

Do jutra. Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędu. Jutro wszystko się zdarzyć może. 

***

Dziś światowy dzień walki z depresją, to podstępna choroba, bo przychodzi całkiem niespodziewanie i sieje spustoszenie w naszym organizmie. Wiem, bo to dotyczyło również mnie. To niewyobrażalny smutek, zupełnie bez wyraźnej przyczyny, a wszystkiemu jest winny przewlekły stres, który niszczy komórki mózgowe. Jak sobie z tym poradziłam? To była długa droga, jednak doprowadziła mnie do celu. Brałam leki, które przyspieszyły tylko atak choroby, z którą się zmagam. Ale smutek już nie ma nade mną kontroli. Nauczyłam się myśleć pozytywnie, bo to klucz do sukcesu. A pomogli mi bardzo najbliżsi, będący ogromnym wsparciem w trudnych chwilach. Dzisiaj chce mi się wyjść z domu, zamienić kilka słów z sąsiadem, a nie zawsze tak było. Jednak słowami zburzyłam mur, który wydawał się nie do przebicia. Dlatego apeluję, bądźcie dla siebie dobrzy i zawsze podchodźcie z empatią do każdego napotkanego człowieka, to bardzo ważne, bo nigdy nie wiemy, z czym zmaga się dana osoba. Może przykrywać uśmiechem niewyobrażalne cierpienie. Najczęściej tak właśnie jest.

Nie bez znaczenia jest Twoje ciche wsparcie w trudnych dniach, szczególnie gdy za oknem deszcz. Dlatego tak bardzo kocham słońce. Słońce to życie, które wygrałam. A wybrałam Cię na swojego przyjaciela z jednego prostego powodu, że zawsze wiesz jak mnie pocieszyć. Po prostu bądź. Nie pragnę niczego więcej. Bo cóż jeszcze mogłabym chcieć?

środa, 21 lutego 2024

Często myślę o Tobie

 ,,- Często myślimy o sobie, swojej wygodzie, swoich potrzebach, ale przecież sami nie jesteśmy szczęśliwi. Zawsze kogoś potrzebujemy. Może wszystko jest kwestią trafienia na odpowiednią osobę?

- A można spotkać kogoś takiego w swoim życiu więcej niż jeden raz?

- Tego nie wiem. Dużo pewnie zależy od tego, co chcemy dostrzec w otaczającej nas rzeczywistości".

________________________

Kinga Gąska, Wieczór cudów

***

Wiesz, tak dobrze, że jesteś. Bo wtedy wieczór cudów trwa nieprzerwanie przez cały rok. Bardzo mnie to cieszy, zwłaszcza wówczas, gdy wracam obładowana zakupami i kiedy odnajduję Twoją wiadomość - to czuję taki spokój w sercu. Lubię ten czas spędzony z Tobą, bo w tej chwili jesteśmy ważni tylko my...

Mam takie nieodparte wrażenie, jakbym wygrała los na loterii. A to niełatwe zadanie. Twoje słowa wprowadzają mnie w stan błogości i tylko jedno mam w myślach - nasze szczęście. Uśmiecham się więc pod nosem i mogę ruszać dalej, na spotkanie wiosny.

Tak długo na nią czekałam. Na cieplejszy podmuch wiatru, który przyniesie mi najpiękniejszą melodię dwojga serc. Bo czujemy podobnie. Takie mam wrażenie. I ten wietrzyk popchnie mnie w Twoje ramiona. A później chwycisz mnie za rękę i pójdziemy przed siebie. Patrząc w stronę słońca. 

Ta droga będzie nieraz wyboista i kręta, jednak nikt nie powiedział, że będzie lekko. Z Tobą jednak łatwiej jest znieść wszystkie przeciwności losu. Tak cudownie, że jesteś Zenku... Widzisz, kiełkują już pierwsze roślinki, pod błękitnym niebem. A ja widzę dzisiaj, tylko Ciebie. 

***

Ja, typ nadwrażliwca, niedopasowanego do tego świata; jakimś cudem, dopiero wiosną, stanowię z nim jedność. Otulona delikatnym zapachem, ale to za chwilę... 

I choć nasze pragnienia różnią się bardzo, to chyba przyznasz, że co do jednego jesteśmy zgodni, że warto pisać. I odnaleźć płaszczyznę porozumienia. Żeby później niczego nie żałować.

sobota, 17 lutego 2024

Łódki

 ,,Siedzi w niebie siwy anioł,

ostry ma scyzoryk

I tak sobie w ciszy struga,

struga łódki z kory.

I sam nie pamięta,

Ile to już lat

wystrugane z kory łódki

puszcza anioł w świat.


W łódce miejsca nie za wiele,

ot, dla jednej duszy,

co ją z ziemi do anioła

łódka przewieźć musi.

Lecz gdy miłość wielka

trudno rozstać się,

w jednej łódce hen do nieba

płyną dusze dwie".


A. Korycki, Łódki

***

Pogoda do złudzenia przypomina wiosnę. Przyleciały żurawie, jeszcze wczoraj widziałam dwa klucze. A wcześniej usłyszałam ich charakterystyczny klangor. W powietrzu czuć coś nieuchwytnego, coś na kształt radości, chłodnej świeżości. A na drzewach bazie. 

Kiedy tak kursowałam między jednym sklepem, a drugim, przypomniałam sobie, że jutro nasze święto. I ogarnęła mnie nagła fala uczuć, które tylko czekały, aż przeleję je na ekran laptopa. Lubię celebrować takie momenty, bo jest w nich jakaś nostalgia i tęsknota. Za zamglonym spojrzeniem, dotykiem dłoni i samą łagodnością, którą uosabiasz. 

Moja nieśmiałość nie pozwala mi jednak pójść o krok naprzód, wyjść naprzeciw temu uczuciu. Zawsze gdzieś tam w środku istnieje nieuzasadniona obawa, jak zostanę przyjęta. Chowam się więc w swoim bezpiecznym azylu i pozwalam myślom płynąć swobodnie, tylko tutaj - w sercu - chowam swoje rozterki i troski. Bo tęsknię za Tobą... Za tym, co nienazwane. I pewnie zawsze już tak będzie... Bo to definicja miłości.

,,Człowiek może wiele, ale nie wszystko. W życiu tak naprawdę ważna jest miłość".

,,Warto tego nie przegapić. Podnieść wzrok. Poczuć". 

czwartek, 8 lutego 2024

Powiał dobry wiatr

,,Powiał dobry wiatr,

Oceany fal ukołysał ciepły sztorm.

W sercu, w myślach, w snach

Twój powrót czuję i słyszę już Twój krok.

Zamieć w sercu i śnieg,

W mych ogrodach miłość zimuje,

czeka z dnia na dzień.

Kiedy drzwi otworzysz znów,

Najpiękniejsze lato północy przejdzie przez mój próg.

W moim sercu przystań zbuduję, będziesz blisko mnie".

*** 

Witam Cię dziś słowami piosenki: Oczekiwanie. Bo tak w zasadzie jest, że doskonale koresponduje ona z moimi odczuciami, a ściślej rzecz ujmując - uczuciami, które nie wygasły. Pod pozorem chłodu bowiem, jak owinięte kołderką, drzemią dobre myśli, które pragnę Ci ofiarować. Czujesz mój ciepły dotyk? Czy czujesz ciepło moich dłoni? Może ta miłość przyszła nie w porę? 

,,Dlaczego tak trudno przyznać się do miłości nie w porę? A może miłość nie w porę zwyczajnie nie istnieje? Tylko my istniejemy nie w tym miejscu i nie w tym czasie, gdzie przechadza się miłość. Nasza miłość".

Bardzo chcę w to wierzyć, że jeszcze nasze drogi się skrzyżują. Bo nic tak nie budzi uczucia, jak nadzieja... Nadzieja, co jest snem na jawie. 

,,Ciepło czyjejś dłoni, znajomy głos, bezpieczny zapach; chwila, która nie musi kończyć się pożegnaniem, stając się zaledwie preludium zachwytu cudem codzienności...".

Bo choć nie doświadczyliśmy tego wszystkiego, to nadal szklą mi się oczy na myśl o Tobie i o tym, jak mogłoby być pięknie, jakbyśmy się spotkali...

***

Cytaty pochodzą z książki: ,,Tylko szeptem". A reszta, to moja wyobraźnia.