poniedziałek, 21 lutego 2022

Otwarta na miłość

 ,,Nie zamierzam się spieszyć, że nawet jeśli coś drgnie w moim sercu, to chcę się temu spokojnie przyjrzeć. Może rozkwitnie jak piękny kwiat, kto wie, a może pąki opadną, zanim jeszcze się dowiem, jakiego koloru byłyby płatki. Jestem otwarta na miłość, ale nie zamierzam za nią gonić, łapać za wszelką cenę".

Pogoda do złudzenia przypomina wiosnę, to wtedy się poznaliśmy. Przyszedłeś cicho, niepostrzeżenie, nic nie zapowiadało szczęścia. Dopiero wtedy, gdy popłynęły między nami słowa, otuliłeś moje serce miłością. A ja już wiedziałam, że to Ty, że to na Ciebie czekałam przez tyle samotnych nocy i dni.

Teraz moje serce jest spokojne, niczym bezkresny ocean, mój ocean niespokojny, jak zwykłam mawiać. Bo zewsząd otaczają mnie nieznane lądy. Płynę i zastanawiam się, czy na jednym z nich znów spotkam Ciebie. Rozpoznam Cię po wysokiej sylwetce i otwartych ramionach, w których być może utonę kolejny raz.

Ważne, aby w tych poszukiwaniach nie zagubić siebie. Jestem jaka jestem, odrobinę zlękniona i wycofana, to znów odważna i pewna siebie. Wszystko zależy od sytuacji, a ja nie chcę niczego planować. Może spotkasz mnie taką, jaką jestem naprawdę, gdy nie widzi nikt. Uśmiechniętą, rozluźnioną, śpiewającą dawne piosenki. A może cichą i nieśmiałą w obliczu prawdziwej miłości.

Jednego jestem pewna, że już nie zagubię mojego szczęścia, śmiało tuląc Cię do serca. Bo chciałabym, abyś tu był, taki realny i prawdziwy. Może wówczas moje serce odtajałoby do końca, a Ty zobaczyłbyś, jak się uśmiecham najjaśniejszym uśmiechem. Może kiedyś to zrozumiem, co mną zawsze kierowało, po prostu potrzeba akceptacji i zrozumienia, potrzeba miłości. Czuję się więc w pełni usprawiedliwiona. Wszak każdy z nas jej szuka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz