niedziela, 2 lutego 2020

Wierszem malowane

Nad wodą wielką i czystą
Stały rzędami opoki,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła twarze ich czarne;

Nad wodą wielką i czystą
Przebiegły czarne obłoki,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła kształty ich marne;

Nad wodą wielką i czystą
Błysnęło wzdłuż i grom ryknął,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła światło, głos zniknął.

A woda, jak dawniej czysta,
Stoi wielka i przejrzysta.

Tę wodę widzę dokoła
I wszystko wiernie odbijam,
I dumne opoki czoła,
I błyskawice - pomijam.

Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,

Mnie płynąć, płynąć i płynąć - A. Mickiewicz

Czasem tak wiele można powiedzieć wierszem. Kiedy kochamy i nie chcemy, a może zwyczajnie nie umiemy powiedzieć tego wprost, tutaj na ratunek przychodzi poezja. To świat pełen piękna, kolorów i zapachów, które czujemy, kiedy jesteśmy zakochani. Wówczas cały świat wydaje się taki niezwykły. I im bardziej zagłębiamy się w tym świecie, tym jesteśmy szczęśliwsi, bo możemy odetchnąć pełną piersią i powiedzieć sobie tak, kocham i czuję. A ja kocham, kocham, kocham, z każdym dniem coraz bardziej. Nasz świat Zenku, który sobie tworzymy, jest taki delikatny i piękny. Bo to my jesteśmy piękni. Nasze serca i dusze są przepełnione miłością, taką, która nie ma końca. Im więcej dajemy od siebie, tym więcej jej otrzymujemy. Nasza miłość jest jak fala codziennie bijąca o brzeg. A morze jest tak pełne błękitu, jak błękit nieba uwięziony w Twoich oczach kiedy śpisz. Jesteśmy dla siebie nieskończoną inspiracją. Mnie zachwycają Twoje zdjęcia pełne magii i mgły, Ciebie inspirują moje słowa, które z taką dokładnością tu zapisuję. Widzisz, wena wróciła, bo Ty jesteś ze mną. Masz tak wiele dla mnie serca. To serce widać na Twoich zdjęciach, które mi przysyłasz, a mnie po prostu czasem zwyczajnie brakuje słów, kiedy je oglądam. Zanurzam się w nich i zatapiam do końca. Nim stwierdzę, że po prostu ja kocham Ciebie... Nasz świat jest taki magiczny i tajemniczy, bo to Ty Zenku jesteś prawdziwym czarodziejem, który zaczarował moje serce tak odtąd pełne miłości. A ja chcę tak dalej i dalej iść przed siebie, do Ciebie. Nasz świat jest niczym tajemniczy ogród, w którym kwitną najpiękniejsze drzewa. Aby dosięgnąć owoców naszej pracy trzeba się nieraz namęczyć, ale Ty mi w tym pomagasz. Pozwalasz widzieć we mnie wszystko to, co najlepsze. Pozwalasz wypłynąć na bezpieczne wody, w których jak w lustrze odbijają się nasze myśli, dobre myśli, są one jak promyczki słońca. Odkąd jesteś znów w nim obecny, wszystko jest łatwiejsze, prostsze, jednak i ja muszę się postarać, dołożyć starań, aby nasz ogród stale zachwycał swym pięknem. Piszę więc i piszę, bo to lubię robić najbardziej. A Ty? Bądź tak blisko jak dotąd, dziel ze mną radości i smutki, codzienność i sny... Wiesz, wróciły znów te dobre sny, w których otaczasz mnie swym silnym ramieniem, a ja słucham cichego szeptu Twojego serca. Ile w nim dobra, ile piękna. Tak, śpię już spokojnie i jestem wypoczęta, a Ty tak niezmiennie mnie zachęcasz, abym była tą lepszą Magdą. Widzisz? Jestem... A Ty potrafisz czarować, oj potrafisz. Jesteś dla mnie nieodkrytą jeszcze tajemnicą, że jeden człowiek może nieść w sobie tyle piękna. Wydawałoby się, niepozorny, ale tylko na pierwszy rzut oka, bo kiedy poznawałam Cię lepiej, rosłeś w moich oczach. To, kim jesteśmy dla innych jest często ważniejsze niż to, kim jesteśmy we własnych oczach. Tak myślę, ale czy dobrze, chyba tak. Kiedy śpisz, wydajesz mi się taki odległy. A ja chcę odkryć tajemnicę która sprawia, że jesteś taki kochany. Chyba słyszałeś już to nieraz, ale ja to powtórzę, jesteś kochany. I czarujesz jak nikt inny. Zaczaruj mnie znów Zenku tak, że nie poznam samej siebie, bo sama zamienię się w czarodziejkę, w pięknej seledynowej sukni i tak wyruszę do Twojego snu. Przez morza, góry i rzeki, nim odnajdziemy się znów i odkryjemy, że życie jest takie piękne... takie doskonałe w swej niedoskonałości, JAK MY.
Róbmy więc dalej to, co potrafimy robić najlepiej i odczuwajmy w tym szczęście. Radośnie odczuwajmy świat. Chyba tajemnica tkwi w uśmiechu, zapewne tak... A ja czuję znowu na twarzy radosne pocałunki szczęścia, odkąd Cię mam, na nie wiem ile. Bo ja chciałabym, aby tak było już zawsze. A zawsze jest wszystkim. A ja pragnęłabym rozsłonecznić się znów, szeptem do mnie mów.
Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości. Bo razem jest lepiej i piękniej; więc bądź przy mnie, tak po prostu. O ileż więcej możemy razem, więcej niż każde z osobna. Bądź przy mnie blisko, bo tylko wtedy jest mi cieplej, na sercu i duszy. Wystarczy jeden malutki uśmiech, aby otworzył się świat pełen piękna. Widzisz, nasz ogród kwitnie znów. Wystarczy dołożyć jeden magiczny kamyczek, aby ruszyła cała lawina wspomnień. Dobrych wspomnień. Bo istota wspomnień polega na tym, że nic nie przemija. Budujmy więc dalej nasz cudowny świat, siłą naszej miłości. Może przyjdziesz tu znów i odkryjesz, jak ważny dla mnie jesteś, abym odczuwała szczęście. Może i ja jestem dla Ciebie kimś takim, bo przy mnie nie czujesz się już samotny. Pragnę być obecna w Twoim życiu, Zenku. Pragnę codziennie je ubogacać swoim uśmiechem, który mam tylko dla Ciebie. Może poczujesz na swej twarzy moje gorące pocałunki. Bardzo bym tego chciała, abyś zakochał się we mnie na nowo.



Kocham Cię każdego dnia
na nowo
w naszym milczeniu
i w naszej rozmowie
odkrywam promyk szczęścia
to szczęście pragnę nieść 
Tobie
widzisz? znowu się uśmiechasz
do mnie 
swym najjaśniejszym 
z uśmiechów
i to jest właśnie miłość
jak delikatny podmuch wiatru
w najcieplejszy dzień
jak słonko po burzy
z Tobą dzień trwa chwilę
czas się dla nas nie dłuży...


Odkąd jesteś 🎶

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz