poniedziałek, 11 stycznia 2021

Oczekiwanie

 ,,Na samotność skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele".

Tak dawno mnie tu nie było, tak bardzo tęskniłam. Myślałam. Marzyłam. I doszłam do jednego wniosku: a może wszystko to, co wydawało się wygasłe, było jedynie uśpione! Przygaszone czekało na pierwszy powiew ciepłego wiatru! Może nic się dla mnie nie skończyło, a dopiero naprawdę się zaczyna. Minie mroźna zima i wraz z wiosną powrócą dawne nadzieje, niedokończone plany i zamierzenia. Może pozostaje mi tylko czekać... Właśnie, ostatnio chwycił mróz. Powróciła prawdziwa zima, a ja - niepoprawna marzycielka - myślę już o wiośnie. Kupię nowe balerinki i wyruszę w świat na poszukiwanie piękna. Kto wie, dokąd wiosna mnie zaprowadzi. Czy uwiecznię te chwile na zdjęciach? Czasami wydaje się, że tak niewiele ode mnie zależy. Płynę z prądem w kierunku marzeń, a przecież powinnam iść pod prąd. Pod wiatr, ciągle pod wiatr... To jedyna szansa, aby się przebić. Tak ładnie rankiem świeciło słonko, więc czego chcieć więcej? Może jedynie dotyku dłoni przyjaciela, który przywróci sprawom dawny bieg. Może na jednej z dróg spotkam Cię? Tak bardzo jeszcze wierzę w marzenia... A samotność? No cóż, ona jeszcze czasem zakrada się do mych drzwi. Jednak ja ufam, że to tylko chwilowe. Słońce dało mi nadzieję. Istnieją kwiaty, które kwitną także w zimie. Ty wiesz coś o mnie, ja wiem coś o Tobie. Czy rozkwitnę jeszcze bardziej, czy pozostanę zamkniętym pąkiem? Wystarczy jedno słowo, jeden gest... a otworzę się na nowo. Tak trudno jest zaufać na nowo. Ale nie jest to przecież niemożliwe. Ja słucham zawsze podszeptów serca, a w sercu... morze wspomnień. Wszystkie przypominają mi o Tobie. Czy już zawsze tak będzie, że będę żyła wspomnieniem, czy na powrót wszystko wskoczy na właściwe tory? To wszystko zależy od Ciebie. A może zdecyduję się na radykalne zmiany i zetnę swoje półdługie już włosy - ale to wszystko dopiero na wiosnę. Wszak wiosną dzieje się większość ważnych spraw. A teraz, w cichości ducha marzę, aby schudnąć parę kilo i czynię ku temu starania. I marzę o tym, abyś napisał do mnie, ale to już nie ode mnie zależy. Czy zechcesz nadal być moim przyjacielem? Ufam, że tak. Czy będziemy dalej mijać się bez słowa?

A. Asnyk:

Bielą się pola, oj bielą, / Zasnęły krzewy i zioła / Pd miękką śniegu pościelą... / Biała pustynia dokoła. - / Gdzie była łączka zielona, / Gdzie gaj rozkoszny brzozowy, / Drzew obnażone ramiona / Sterczą spod zaspy śniegowej. / Opadła weselna szata, / Zniknęły wiosenne czary, / Wiatr gałązkami pomiata, / Zgrzytają suche konary. / Tylko świerk zawsze ponury, / W tym samym żałobnym stroju, / Wśród obumarłej natury / Modli się pełen spokoju.

A co, jeśli zamarzną nam serca? A bez uczuć życie byłoby jałowe i puste... Dlatego poświęcam im tutaj tak wiele uwagi. Oby starczyło mi wiary i uczucia, aby pisać dalej. Pisanie to wszystko, co mam. A włosy, cóż, już się przyzwyczaiłam, że są dłuższe niż zwykle, więc trochę mi ich szkoda. Na razie bardzo o nie dbam, za pomocą dobrego szamponu i odżywki, aby miękko opadały na ramiona.

Natrafiłam przez przypadek na piękne zdjęcie i tak mnie zainspirowało, aby pisać dalej. To młoda dziewczyna, w otoczeniu płatków śniegu. Jest piękne. I to spojrzenie zachwyca, z nutką melancholii. U mnie nasypało ostatnio mnóstwo śniegu. Świat na chwilę zamienił się w bajkowy pejzaż. Biały puch opadł na konary drzew i otulił ścieżki, i pagórki, łagodząc kontury. I przyszła mi do głowy pewna myśl:

,,Słowa są jak płatki śniegu. Gdy nas dotykają, potrafią cieszyć, albo przenikają zimnem, później znikają. Milczenie jest mądrzejsze od słów. Pięknie trwa, robiąc miejsce dla myśli. Milczenie to pogoda w sam raz na przyjaźń". I jest w tym sporo prawdy.

A w nowym roku otworzę się na to, co nowe. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz