sobota, 2 stycznia 2021

Jak zawsze, czy trochę inaczej?

 ,,Zawsze tak jest: mamy setki postanowień, że od tej pory wszystko będzie inaczej, lepiej, mądrzej... Nieprawda. Świat wraca na dawne tory, a po decyzjach podjętych pod wpływem emocji rzadko zostaje choćby wspomnienie". - A. Olejnik: Odrobina magii.

Ale przecież nie zawsze musi tak być. W tym Nowym Roku możemy być lepsi, bardziej wyrozumiali dla siebie i dla otoczenia... Nie wszystko musi się układać, ważne, że się staramy - o siebie nawzajem, aby być oparciem dla innych.

Ten rok był trochę taki niespokojny, ale najważniejsze, że dobrze się zakończył. W niepamięć poszły rozstania i niepowodzenia, bo my zawsze prędzej czy później do siebie wracaliśmy. I ten spokój, ten spokój w sercu się liczy... Bez niego nie byłoby miłości. Ale ona jest, jestem tego pewna. 

Że kiedy odkurzymy pokój o nazwie ,,Wyobraźnia", to na powrót będzie nam towarzyszyło szczęście. Ono jest ukryte pośród zwykłych spraw. Więc może zacznijmy ten rok inaczej, bez dumy, a otwórzmy serca. Widzisz, tutaj zapisałeś się złotymi zgłoskami i chcę w to wierzyć, że jeszcze o mnie pamiętasz.

Bo ja pamiętam o Tobie zawsze i wszędzie, dokądkolwiek zaprowadzi mnie wyobraźnia. Tutaj każda uliczka jest ważna, bo na  końcu - może za zakrętem - czekasz na mnie Ty. Tak bardzo chcę w to wierzyć. Więc i Ty uwierz we mnie równie mocno, jak ja jestem pewna Ciebie.

W tym roku może będzie trochę inaczej. Może zatęsknisz jeszcze za mną, jak ja tęsknię za Tobą. Za rozmową. To nic, że dzieli nas tak wiele, najważniejsze jest to, co nas łączy... A może to właśnie miłość? Jeśli nie spróbujemy, nigdy się o tym nie przekonamy.

A szkoda byłoby przegapić taką miłość, prawda? Przeoczyć to, co najważniejsze w życiu, przez niepotrzebną dumę. Przez codzienną gonitwę. Przez niedopatrzenie. Ja patrzę na Ciebie uważnie i widzę wyraźnie dobroć pod płaszczykiem z emocji. Bo patrzę głębiej.

Miałam niedawno taki sen: Padał zacinający deszcz, cały świat toną w strugach wody, a ja szłam przed siebie. I nagle zauważyłam Ciebie. Szedłeś szybkim krokiem, nieco skulony pod naporem wiatru, chyba mnie nie zauważyłeś, pomimo, że Cię wołałam - odszedłeś. I byłeś taki smutny.

To jedno mnie uderzyło, ten Twój smutek, który sprawił, że i ja byłam smutna. I pomimo, że nie udało nam się spotkać we śnie, ja wierzę, że jeszcze się spotkamy. Jeśli nie tu, to może gdzie indziej. Ja bym bardzo chciała, abyś często mnie tu odwiedzał. Bo może uda nam się wykrzesać wspólną radość.

Bardzo  bym tego chciała. 

,,Jakie to cudowne, że życie wciąż potrafi nas zaskakiwać, pomyślała. Człowiek planuje, kombinuje, zamartwia się czymś i obmyśla różne wersje wydarzeń, a tymczasem nagle coś wyskakuje z utartego toru, jakiś mały trybik, i lokomotywa skręca w zupełnie inne rejony. Czasem w gorsze, ale też niekiedy w lepsze. I moja właśnie wjechała w całkiem przyjemną okolicę".

Tak, z pewnością słońce dla nas zaświeci na nowo. A my przekonamy się, że razem jest nam najpiękniej... ,,Jedno słowo, jakiś drobny gest - a świat staje się przyjaźniejszym miejscem". 

,,I już dawno nie miałam w sercu takiej przedziwnej mozaiki: wzruszenia, wdzięczności, niepokoju, nadziei, radości i jeszcze tysiąca nienazwanych uczuć". Radośnie odczuwam świat. 

Ubiorę uśmiech, nadzieję i otulę szalem, gdy wieje... I tak pójdę w świat. 

,,Na samotność skazują człowieka nie wrogowie, lecz przyjaciele"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz