wtorek, 2 lutego 2021

Tak daleki, a tak bliski

 ,,Zetknięcie nasze jest jak pociągnięcie 

smyczka, oboje łączy nas ze sobą,

żeby dwie struny jednym brzmiały głosem.

Na jakim nas rozpięto instrumencie?

Jakiż to skrzypek trzyma nas w swym ręku?

O słodka pieśni".

- Pieśń miłosna, R. M. Rilke


Jak odnaleźć zagubiony uśmiech?

Jak dojść przez śniegi do celu?

Powiedz mi, niech popłyną słowa...

Mój drogi Przyjacielu.

Jak ciężkie są myśli,

i co nam się przyśni - 

to wie tylko On.

Księżyc już wysoko na niebie,

a ja błądzę i szukam Ciebie...

Słowa dźwięczą jak srebrny dzwon.

*

Czekałam tu Zenku na Ciebie. A Ty - nie wiedzieć czemu - już mnie nie odwiedzasz. Może zgubiłeś adres, ale mam nadzieję, że nie zagubiłeś drogi do mojego serca; bo ono wciąż bije dla Ciebie.

Wkrótce nieco obszerniejszy post, który wiele wyjaśnia, co działo się w moim sercu przez tych wiele samotnych nocy i dni, i chyba nadal dzieje - przynajmniej mam taką nadzieję, a w nią nie warto wątpić.

I choć na dworze wiatr i mróz, to ja już czuję wiosnę i chwytam się jej jak koła ratunkowego, dla budzących się na nowo uczuć. Bo ja wierzę w miłość, tę jedyną, wieczną i bezwarunkową. Tak. 

A dziś półka na powrót zapełniła się nową, jakże ciekawą lekturą. Bo ja jestem jej ciekawa, niech mnie prowadzi i sprawi, że oderwę się od rzeczywistości - czasem warto. Zatopić się w lekturze i odpłynąć daleko stąd, aby znów znaleźć się blisko. O tym marzę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz