poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Witam wiosennie!

Witaj w moim świecie. To ja i mój mały świat, nie pozbawiony wad. A więc będzie tu o wiośnie, która jest dla mnie porą roku radosną i mam nieodparte wrażenie, że wszystkie ważne rzeczy dzieją się właśnie na wiosnę. Będzie też o mnie, takiej ciągle jeszcze spokojnej i niepewnej swojej wartości, ale ja ją kiedyś odnajdę, na pewno, może z Twoją pomocą?

Na razie pomaga mi się odnaleźć moja pani doktor, która jest dla mnie jak wyrocznia, bo ja zmagam się od lat z chorobą, jednak nie przeszkadza mi to w pełni korzystać z życia - mam po prostu czasem gorszy czas, ale chyba tak, jak każdy. Ja jednak odczuwam wszystko bardziej intensywnie.

To już mój trzeci blog na poważnie, bo było ich więcej. Blogowałam od zawsze, to mój sposób na życie i na przełamanie rutyny. Bo każdy dzień jest wyjątkowy i niepowtarzalny, trzeba sobie tylko o tym przypomnieć i ten blog mi w tym pomaga.

Tak łatwo mnie jednak nie można złamać, bo ja wbrew pozorom jestem silna wewnętrzną siłą, siłą swojej miłości. Mam wspaniałą rodzinę, mam swoje pasje i jestem szczęśliwa.

Lubię czytać, choć nie tak dużo jak dawniej. Teraz zgłębiam Biblię i muszę powiedzieć, że to odwzajemniona miłość. Tak wiele jest jeszcze do odkrycia. Zakończyła się przyjaźń, ale nie skończyło się życie. A ja bardzo lubię zaczynać wszystko od początku.

,,Bo każdy początek to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie". 

- W. Szymborska

Będę taka radosna, jeśli zechcesz pozostać tu na dłużej.
Poznasz mnie i poznasz mój świat - on stoi przed Tobą otworem, choć muszę powiedzieć na wstępie, że nie jestem otwartą księgą. Zwykle nie ujawniam moich myśli, uczuć, wyjątek jednak zrobię dla Ciebie i być może z czasem staniesz się dla mnie kimś bliskim, jak przyjaciel.

Zapraszam!

Na zakończenie przytoczę synonimy słowa oaza:

azyl, cicha przystań, cichy port, enklawa, gościna, matecznik, ochrona, osłona, przystań, przytulisko, przytułek, schronienie, schronisko, ciepłe gniazdko, gniazdo, kryjówka, bezpieczne schronienie, dach nad głową, port.

Myślę, że nazwa oddaje w pełni mój zamysł, aby było to bezpieczne schronienie i nie tylko. Aby to był mój azyl i ucieczka od świata, ale tylko na trochę. Po prostu cichy port dla myśli i uczuć, które muszą znaleźć ujście. 

Będzie tu wiele o przyrodzie i trochę o modzie, czyli wszystkie moje pasje ujęte w jednym miejscu i czasie, bo czasem warto dać czas czasowi, on odkryje wszystko to, co jest naprawdę ważne i czemu warto się poświęcić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz