Lubię tęsknić
wspinać się po poręczy dźwięku i koloru
w usta otwarte chwytać zapach zmarznięty
lubię moją samotność
zawieszoną wyżej
niż most
rękoma obejmujący niebo
miłość moją
idącą boso
po śniegu
*
Bez Ciebie jak
bez uśmiechu
niebo pochmurnieje
słońce
wstaje tak wolno
przeciera oczy
zaspanymi dłońmi
dzień -
szeptem
modlę się do uśpionego nieba
o zwykły chleb miłości
- H. Poświatowska
----------------------
A ja?
Tęsknię za Tobą,
gdy Cię tu nie ma.
I układam w myślach wiersze,
w słowa ubieram wspomnienia.
Jednak Ty jesteś,
przychodzisz do mnie
we śnie
i na jawie,
kto wie?
Po prostu
Cię lubię.
Poznając coraz lepiej
Ciebie,
poznaję też siebie.
Bo moja tęsknota
to Ty...
Ile razem
przebytych dni...
Ile przed nami,
kto wie?
Czy jeszcze się
spotkamy?
Czyż nie?
Coraz bardziej
mnie intrygujesz.
Co zajmuje Twoje myśli,
co czujesz?
Czy w Twoim świecie
jest jeszcze miejsce
dla mnie?
Czy Ty też myślisz
o mnie?
Bo ja o Tobie tak.
I czekam do wieczora,
tak bardzo mi Cię brak...
Ballada dla Śpiącej Królewny...
W moim sercu znów wiosna,
ona jest dla mnie radosna.
A łza? Nawet gdy jeszcze się pojawi,
to łza szczęścia, nie smutku co serce trawi.
W mym sercu Ty...
osłoda mych dni.
Masz taką romantyczną naturę,
w swej delikatności rozumiesz to, co czuję.
I czekam aż przyjdziesz i utulisz mnie do snu,
znów jesteś tak blisko mnie, tu...
że brakuje mi tchu.
Odpłynie wszelkie zło, zagości słońce
bo moje serce jest takie gorące...
Moja radosna twórczość - dla mojego Zenka
P.S. Jesteś dla mnie ważny, zawsze o tym pamiętaj. Cokolwiek się wydarzy, ja zawsze będę i obiecuję otoczyć Cię takim samym ciepłem, jakim Ty obdarzasz mnie. Przed nami jeszcze wiele pięknych dni, czuję to swoim sercem, a ono nigdy się nie myli. Rozjaśniasz mi mroki samotności i już się nie boję, za Tobą pójdę wszędzie, choćby w ogień. Otwieram się dzięki Tobie.
Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę,
to bardzo głupie nosić szminkę w kieszeni,
gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś w moich
oczach widział gotycki kościół. A ja nie jestem
żadną świątynią, tylko lasem i łąką - drżeniem liści,
które garną się do twoich rąk. Tam z tyłu szumi
potok, to jest czas, który ucieka, a ty pozwalasz mu
przepływać przez palce i nie chcesz schwytać czasu.
I kiedy cię żegnam, moje umalowane wargi pozostają
nietknięte, a ja i tak noszę szminkę w kieszeni, odkąd
wiem, że masz bardzo piękne usta.
- H. Poświatowska
Samotność jest jak deszcz.
Z morza powstaje, aby spotkać zmierzch; (...)
i kiedy ludzie (...) - bardziej jeszcze sami:
samotność płynie całymi rzekami.
- R. M. Rilke
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz