piątek, 4 czerwca 2021

Droga

 ,,Przed nami daleka droga. I wiecie co? Tak sobie myślę, że nawet nie ważne, dokąd mnie ona zaprowadzi. Może donikąd, a może w jakieś piękne miejsce. Ale kto wie, czy nie ważniejsze od celu wędrówki jest to, żeby w ogóle iść. Żeby iść, nie zatrzymywać się, nie rezygnować. Bo kiedy się zatrzymacie, to będzie koniec podróży". -  A. Olejnik

- Jestem piękna, potrzebna i kochana - powtarzam sobie w myślach. To tzw. afirmacje, o których być może słyszeliście; takie dobre myśli. Nieraz już się przekonałam, że myśleniem zmieniamy świat. I kiedy poukładałam sobie wszystko w głowie, to dopiero wtedy przyjęłam to, co mnie spotyka, z entuzjazmem.

Dzisiaj Dzień Matki, mojej Najukochańszej Mamy Święto. Celowo piszę je wielkimi literami, bo to wielka uroczystość, którą celebrujemy od lat w ten sam sposób: kwiatami, dobrym obiadem i przede wszystkim dobrymi słowami, które płynął od serca - do serca. Dla nas Mama jest wyjątkowa; jest wielkim autorytetem (możemy się do niej zwrócić w każdej sprawie, doradzi, podpowie rozwiązanie), a także Przyjacielem, który wysłucha wszystkiego do końca.

Tak wiele już razem przeszliśmy. Nasza oaza spokoju niepostrzeżenie stała się miejscem spotkań, dwojga dalekich ludzi, którzy szukali ze sobą kontaktu. Tu czas płynie zupełnie inaczej. Tu możemy się zatrzymać i wsłuchać w ciszę. Prawda, jak pięknie brzmi? I idziemy jeszcze dalej, jak najdalej przed siebie, bo tam czeka na nas bezpieczna przystań, taki dla myśli schron, taki szałas na hałas. I kiedy wracam ze sklepu, to właśnie tu kieruję swoje kroki. Czy zechcesz zanurzyć się w ciszy razem ze mną? Wybór należy do Ciebie...

Wszyscy mamy swoje dobre i złe dni. Czasem jest smutno, kiedy pada deszcz. A czasem mokniemy z radością. Czasami uciekamy przed burzą, a innym razem to my jesteśmy burzą. Wiem jedno, że cokolwiek się wydarzy, to mam dokąd wracać. Do matczynych ramion otwartych szeroko. Chciałabym mieć tyle siły i pogody ducha, stale się ich uczę. A moja strona jest dla mnie odskocznią od codzienności. I pozwala mi odkryć swoje dobre strony. Piszę i piszę i, zupełnie jakby moją duszę wypełniło jakieś dobre światło, które sprawiło, że zmęczenie gdzieś się ulotniło ostatecznie. I dzieje się magia. Dzieje się to, co dobre i tak bardzo mi potrzebne, aby żyć w zgodzie ze sobą. Bo tej przyjaźni ze sobą pragnę najbardziej. To by było na tyle, jeśli chodzi o dziś. Co będzie jutro, tego nie wiem. 

Pragnęłabym jednak, aby nasza oaza spokoju istniała nadal i dawała nam tak wiele potrzebnego ciepła, uwagi i spokoju; wszak spokój jest najważniejszy, aby iść dalej i istnieć wśród otaczającej nas przyrody. ,,Bo kochać to chyba po prostu być dla kogoś dobrym. Czułym. Wybaczać i ufać. Sprawiać przyjemność, dawać radość". I to wszystko mam od Ciebie... I to wszystko pragnę nieść Tobie. Za dnia, który niesie światło ślizgające się po tafli jeziora; i nocą, z delikatnym srebrzystym połyskiem, który dostało w prezencie od księżyca. ,,Chociaż niekiedy trzeba znaleźć w sobie odwagę i odszukać właściwe drzwi, a potem je za sobą zamknąć". Jesteśmy na najlepszej drodze, która zaprowadzi nas prędzej, czy później, lecz ku sobie. Bo bez Ciebie to wszystko nie ma najmniejszego sensu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz