piątek, 10 grudnia 2021

Wdzięczna za każdy drobiazg

 Wdzięczna za każdy drobiazg - dokładnie takie słowa widnieją na mojej ciepłej, liliowej bluzie, napisane żółtymi literami, które mają w sobie moc. To niezwykle ważne dla mnie, aby czerpać radość płynącą z drobiazgów, jak choćby z tego, że zaczął się nowy dzień i wniósł nowe światło do mojego życia.

Co zrobić z tak dobrze rozpoczętym dniem? Otóż wybrać się na spacer. Nowa spinka lśni w słońcu jak najprawdziwszy diament, a to tylko małe, niepozorne koraliki. Ważne, że trzymają w ryzach niesforne kosmyki, wymykające się spod czapki. Nie jest zimno, może to dlatego, że długi, miękki szalik otula moją szyję i generuje ciepło; spełnia więc swoje zadanie.

Tak dobrze iść przed siebie, nie myśląc o niczym i o nic się nie martwić. Podziwiać majestatyczne drzewa, błękit nieba i lśniące po niedawnym deszczu chodniki. Kocham grudzień za tą otoczkę piękna, którą daje mojej stęsknionej słońca duszy. A to tylko Ty przyszedłeś i zostawiłeś kilka słów pod moim komentarzem. 

Ostatnio nie rozmawiamy tak jak dawniej, ale to nie oznacza, że o Tobie nie myślę. Dlatego m.in. tu jestem, no i dlatego, że lubię pisać; myśli ubierać w słowa, w tą deszczową noc. Dni są takie krótkie, a wieczory długie. Ja lubię je spędzać z książką o magii Świąt.

Obok mnie Ci, których kocham i którym jestem wdzięczna za czułość w głosie i w uśmiechu; za radość, jaką mi dają i za ciepło, którego nie da się niczym zastąpić. A w oddali gdzieś jesteś Ty. I to jest pocieszające, że po prostu jesteś w moim życiu. Bądź zawsze, a ja zawsze będę tu przychodzić, aby otulić Cię moim ciepłem - mam go w nadmiarze. Mam więc tak wiele. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz