Nowe buty są bardzo wygodne, już planuję pierwszy w nich spacer. Są mięciutkie, jakby zamszowe, wysokie za kostkę, rozmiar 38, w kolorze kawy z mlekiem, z ocieplaną wkładką, na wysokiej podeszwie. Ten pierwszy spacer powinien być wyjątkowy, w miejsce, które kocham. Może do biblioteki? Tak, tam prowadzą wszystkie drogi. Przeczytałam już dwie 500-stronicowe książki, które mam oddać do 18. stycznia, ale może zwrócę je wcześniej, może ktoś na nie czeka?
CZEKANIE na coś wyjątkowego to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w życiu, które nadaje naszemu istnieniu głębszy sens.
W gruncie rzeczy, to uczucie wyczekiwania jest związane z nadzieją, marzeniami i poczuciem celu.
Gdy mamy coś, na co możemy czekać, nasze dni nabierają kolorów, a trudności stają się łatwiejsze do zniesienia, bo wiemy, że na końcu drogi czeka coś, co nas uszczęśliwi. 💖
To uczucie ma wiele wymiarów. Może to być czekanie na spotkanie z kimś, kto jest dla nas ważny.
Czekanie wymaga od nas cierpliwości i odwagi.
Ale czym miałoby być życie, pozbawione czekania, pozbawione marzeń?
To cudowne uczucie, mieć na co czekać. 💖
***
TERAZ wspomnę o czymś bardzo dla mnie ważnym:
Od nowego roku nie będę mogła już robić zdjęć. To znaczy zdjęcia mogę robić, tylko nie mogę przenosić ich na komputer. Pora chyba pomyśleć o nowym telefonie. Ale to w odległej przyszłości.
Coś się popsuło w komputerze, w każdym razie gdy wkładam kartę, zdjęcia się nie wyświetlają.
Bardzo nad tym ubolewam, ale zrobiłam ich w mijającym roku bardzo dużo i to mnie cieszy. Mam do czego wracać. Może więc potraktuję to jako cenną lekcję cierpliwości i pokory.
Zawsze mogę wrócić do Archiwum. Tym się pocieszam.
***
TO już 290. wpis, jak to możliwe, że napisałam już tak wiele? Szok i niedowierzanie!
Jestem z siebie dumna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz