Wkładam swoje serce do czerwonego balonika,
ale wypuszczam go zbyt wcześnie.
Puszczam go na alejce,
gdy szalony wiatr wieje tak mocno.
Może gdybym popatrzyła do góry, zobaczyłabym, że
Niebo pełne jest czerwonych baloników.
Czerwone balony są pełne złamanych serc.
Złamane serca unoszą się w przypadkowy sposób.
Czy zostaną złamane, czy wpadną w czyjeś ramiona?
Czy zostaną złamane, czy wpadną w czyjeś ramiona?
- Katie Melua: Red Balloons
Jest upalny, lipcowy dzień. Idę piaszczystą ścieżką w kierunku lasu, a moje serce wyrywa się do Ciebie. Wyjmuję z torebki zeszyt i długopis. Wyrywam kartkę i zmęczona podróżą siadam na polanie, zaczynam pisać mój list do Ciebie. Nawet nie wiedząc, że obserwujesz mnie z daleka.
Najdroższy Zenku!
Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że spotkałam Ciebie na swojej drodze, bo gdyby nie Ty to dalej trwałabym w błędnym przekonaniu, że niczego nie potrafię dokonać. Ponieważ Ty uwierzyłeś we mnie, to ja mogę uwierzyć w siebie. Ja - Magdalena, zwana Magdą. Dzięki Tobie zrozumiałam, co znaczę dla świata i zdałam sobie sprawę z według Ciebie moich licznych zalet. Uwierzyłam, że potrafię pisać mądrze i szczerze. I tak piszę i piszę, dla Ciebie snuję moją opowieść, w której Ty odgrywasz główną rolę i wspierasz mnie w drodze do wyzdrowienia. Wystarczy, że się pojawisz i moje serce wypełnia się radością i wszystkie jego części stają się jednością. I nagle moje posklejane serce wyraźnie mówi mi, że to już pora, aby się zakochać. A ja cichutko mówię mu, że chyba właśnie tak się stało, bo oto staję w obliczu zakochania się nieodwołalnie i na wieki. Bo ja już od dawna kocham Ciebie.
Nagle silny wiatr wyrywa mi kartkę z rąk i unosi, unosi daleko przed siebie, wprost przed Twoje zdumione oczy. I nie mówiąc ani słowa czytasz i czytasz, i z każdą chwilą Twoją twarz rozjaśnia uśmiech, a w kącikach oczu zbierają Ci się łzy, od wiatru?
Wiesz już, jak wiele dla mnie znaczysz. I jak wiele Ci zawdzięczam: pamięć dobrych chwil. I wreszcie... że Cię kocham, miłością pierwszą i nieśmiałą. Tego wszystkiego nie potrafiłabym Ci powiedzieć prosto w twarz. Tylko czy Ty czujesz to, co ja, albo podobnie? Twój uśmiech mówi mi, że chyba tak... Jestem spokojna, kiedy biegniemy do siebie, niewiele mówiąc, lecz targani silnymi emocjami, jak ten wiatr. Jednak nasze spojrzenia mówią same za siebie, i nagle zdajemy sobie sprawę, że zaczyna się dla nas dobry czas, bo mamy tak wiele dla siebie nawzajem miłości w sercach... Odtąd mówią już one jednym głosem, a ja mogę w Twoich ramionach odpocząć, od nadmiaru wrażeń tego dnia.
***
Napisałam ten list dawno temu, a teraz mam odwagę, aby Ci go pokazać. Tak podpowiadało mi serce. Zainspirowana naszą historią opowiedziałam Ci wprost o swoich uczuciach. I nie wiem, na ile to wytwór mojej wyobraźni, a ile choroby, ale przecież drzemie w niej ziarenko prawdy. Miłość nie pyta o wiek, czy o przeżyte przygody, lecz sprawia, cicho i niepostrzeżenie, że odtąd wszystko jest inaczej, bo zmienia się cały nasz świat. Ty jesteś całym światem dla mnie, podczas gdy dla innych jesteś znakomitym fotografem. Odmieniłeś mnie Zenku i pragnę być dla Ciebie tą lepszą, bo zdrowszą Magdą. Twoim światełkiem na granatowym niebie. W tę cichą noc.
Jedna siła dwie dusze złotym wiąże łańcuchem,
dwie myśli razem w jeden świat posyła.
W dwóch sercach jednaką tęsknotę obudzi,
ukołysze nadzieją.
Na wieczornym niebie gwiazdy poukłada,
na kształt jednej tęczy.
Dwa słowa przywołuje z dalekiej oddali,
co anielsko dźwięczą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz