sobota, 2 grudnia 2023

Wspomnienie

,,Ja też robiłam dużo rzeczy niechcący, a inne chcący, bo ich pragnęłam; tylu rzeczy chciałam, choć może nie powinnam! Teraz uśmiecham się na ich wspomnienie.

Odchodzisz i wracasz. Pozwalam ci odejść. Nie można niczego i nikogo zatrzymać na siłę. Siedzisz sobie na dnie mojej duszy, w zakamarkach serca. Wiem, że kiedy będę chciała, wrócisz. Z dźwiękiem jakiejś melodii, w czyimś uśmiechu, w zapachu bzu.

Moje WSPOMNIENIE".

- Gabriela Gargaś: ,,Magia grudniowej nocy".

***

Ja też mam wiele wspomnień, które wpisują się w moją rzeczywistość. Kiedyś nasze światy biegły jednym torem, teraz - mam wrażenie - w odwrotnym kierunku. Ty masz swoje sprawy, plany na przyszłość, ja nie wybiegam tak daleko, tylko skupiam się na tym, co w niedalekim czasie.

We wtorek mam wizytę u pani doktor, i to jest zawsze przeżycie. Nikt nie potrafi tak jak ona pokierować rozmową, abym wyjawiła wszystko, co mnie boli. Czasem jest to serce, innym razem zraniona dusza. Bo ja tak wszystko przeżywam, głęboko. Po innych to spływa, jak po kaczce, ja drążę temat do głębi i doszukuję się swojej winy.

Tak bardzo pragnęłam być szczęśliwa, a było to możliwe tylko dzięki Tobie. Ty mnie rozumiałeś bardziej niż ja rozumiałam siebie. Dzisiaj chciałabym Ci życzyć pięknych spojrzeń na otaczający świat. Mam nadzieję, że przed Tobą jeszcze wiele pięknych widoków, które będziesz pragnął zatrzymać w kadrze.

Może tak jak ja zgubiłeś gdzieś po drodze kilka uśmiechów, wylałeś morze łez.

Za czymś tęsknisz. Wiesz - każdy niekiedy za czymś lub za kimś tęskni.

Kochaj, spełniaj marzenia, ryzykuj dla przygody zwanej życiem. 

Tańcz w rytm muzyki i uśmiechaj do przechodniów mijanych na ulicy. Uśmiechaj się też do mnie... To wszystko, co dziś chciałam Ci opowiedzieć. Może Ty też czekasz na święta z utęsknieniem. Może też tęsknisz trochę za mną, tego nie wiem. Ale wiem jedno, że nigdy o Tobie nie zapomnę. Szczególnie tej jednej grudniowej nocy. I kto wie, może los jeszcze dopisze kilka wspólnych wspomnień w naszej pamięci. 

TO JUŻ 198 POST! 

WRÓCIŁAM od pani doktor cała przemoczona do suchej nitki, że marzyłam tylko o tym, aby się przebrać i napić gorącej kawy, a później zaszyć się pod kocem z książką. Tak też zrobiłam. Dobrze jest, tak od czasu do czasu, przygotować sobie jakąś małą, drobną przyjemność. Zapalić świeczkę w gęstniejącym mroku i uśmiechnąć do najbliższych i do siebie, pod nosem. I powiedzieć sobie: tak dobrze, że jesteś... Tak po prostu.

Spadł pierwszy śnieg, a to już sceneria dla wyjątkowych świąt. Z szatynki zmieniłam się w blondynkę, a to już coś. To duży krok naprzód. A teraz... sezon na herbatę z cytryną i goździkami - uważam za rozpoczęty. Podobnie jak na ciepłe, mięciutkie sweterki. 

KIEDY jestem sama, to zwalnia czas

zanurzam się cała w mój maleńki świat.

Za oknem szumi wiatr, a me serce śpiewa

pieśń bez słów, nic mi nie potrzeba. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz