Wczoraj bardzo zmokłam i zmarzłam. Szłam daleko przed siebie i z każdym krokiem czułam ciężar kropel deszczu. Później przestało padać, a na niebie pojawiło się słońce. Kiedy wróciłam do domu zdążyłam wyschnąć. A rano miałam miłą wizytę u mojej pani doktor. Rozmowa z nią mnie zawsze wycisza i daje nadzieję na poprawę. Pani Wioletta zmniejszyła mi dawkę leku, więc chyba już jest ze mną lepiej. Mam do niej przyjść za miesiąc, pierwszego sierpnia i ustalimy, jak na mnie zadziała ta zmiana. Jeśli nie będę się czuła senna, będzie dobrze. W ogóle ostatnio mniej rozmyślam, a więcej działam. Pomagam w porządkach i zakupach. Umilam czas rozmową. Tylko w środku jeszcze, tam głęboko - toczę swoją małą walkę, o poczucie własnej wartości. Bez tego nie ruszę dalej. Kiedy piszesz, moje poczucie wartości szybuje w górę. By znów zderzyć się z ziemią. Kiedy Cię nie ma. To nieraz bolesny upadek. Tak działa na mnie ta pogoda, nostalgicznie.
Zrobiłam porządek w ,,szafie". Niestety musiałam rozstać się z różowymi skarpetkami, bo widocznie wpadł mi kamyk do buta. Ale mam dwie nowe pary: szare i czarne. No i niezawodne ciepłe, czerwone, które zakładam, gdy chodzę po domu. Może takie dni są potrzebne, aby odnaleźć się na nowo, w gąszczu pytań i odpowiedzi na nie. A nieraz nie trzeba mówić nic, bo ja i tak wiem, że jestem kochana. Codziennie to sobie powtarzam, zaraz po przebudzeniu, a ostatnio wstaję wcześnie. Odkąd Siostra zamieszkała na tydzień u koleżanki z pracy, która wyjechała, a Maja opiekuje się jej pieskiem. Ja natomiast mam pod opieką jej myszki.
Tak mijają mi noce i dni. Lubię ciszę, która koi i kołysze. Natomiast krople deszczu ukołyszą mnie do snu. Robiąc miejsce dla myśli. A są one jak najbardziej pozytywne. Tej radości szukam w sobie, a pisanie mi w tym pomaga. Może kiedy tu zajrzysz, to uśmiechniesz się na myśl, jak jesteś ważny dla osoby na drugim krańcu Polski. Bo jesteś Zenku i czynisz mnie szczęśliwym człowiekiem. Kiedy czuję Twoją dłoń, kiedy dotykasz mojego serca, ja błyszczę. Bądź zawsze blisko, a ja obdaruję Cię moją miłością, o której jeszcze tak niewiele wiem. Ale się uczę każdego dnia. I jestem pojętną uczennicą, tak głodną tej wiedzy, którą masz Ty. Mój najlepszy Przyjacielu, na chwile pogodne i te z deszczem. Przy wtórze kropel deszczu pójdziemy razem wspólną drogą, przed siebie. Kto wie, czego moglibyśmy dokonać podążając za głosem własnego marzenia, całym sercem, rozumem i odwagą. Ty masz to wszystko, czego ja pragnę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz