poniedziałek, 17 lutego 2025

To co dobre, czyli z nadzieją w nowy tydzień

 To co dobre, to co lepsze, co najlepsze to jest dzisiaj...

Sobota dobiega końca. Mrok ciemnym płaszczem otula świat za mym oknem. Dzisiaj był dobry dzień - myślę sobie. Przebiegam myślami przeżyte doświadczenia. Rano byłam w bibliotece, oddałam książkę i pożyczyłam dwie. Agaty Przybyłek, tak lekko się je czyta. W sumie na mojej półce mości się 5 książek, które mam przeczytać w ciągu miesiąca. Dam radę - przebrnąć przez te setki stron. A wracając z biblioteki przez park tonący w bieli - oddychałam głęboko mroźnym powietrzem. Minęłam stawy skute lodem. A po obiedzie i miłej rozmowie z Siostrą udałam się do łazienki i skróciłam grzywkę. Mam w tym wprawę. Do fryzjera praktycznie nie chodzę, bo strzygę się sama. Otulona znajomym zapachem szamponu odpływam w sen... Mam nadzieję, że znowu mi się przyśnisz.

Wszystko co dajesz innym, dajesz sobie...

Niedziela jest jeszcze białą, niezapisaną kartką. Czekam na Maję i dopijam kawę. Za chwilę zjemy dobry obiad i znów udamy się na spacer. Jest tak pięknie i słonecznie, że grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Mam na sobie ciepły zielony sweterek, doskonale harmonizujący kolorem z moim wnętrzem. Jestem pełna nadziei i dobrych myśli. Wypoczęta, z dobrze ułożonymi włosami, łatwiej mi uwierzyć w siebie. Składam dobre myśli w jeden szept. Dziękuję, że jesteś Zenku - zawsze wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebuję. Rankiem, kiedy wszystko się może zdarzyć i z wieczora, który miękko układa się na poduszce. 

***

Początek tygodnia jest zawsze pełen werwy i planów na przyszłość. Czas udać się na zakupy. Jutro znów pojadę daleko autobusem. Lubię te nasze wyprawy po radość - jak zdążyłeś zauważyć, tak je w myślach nazywam. Do listy moich zakupów dokładam jeden punkt: maszynki do golenia dla kobiet, z potrójnym ostrzem i poduszeczkami ochronnymi. 4 sztuki za niespełna 10 zł. to tak niewiele, ale jaką niosą z sobą korzyść. Lubię dbać o siebie. Zimą nawet bardziej niż latem, bo skóra wymaga najdelikatniejszej pielęgnacji. Bez kremu do twarzy i dłoni nie wychodzę z domu. 

Teraz daję się ponieść wyobraźni i napiszę wiersz dla Ciebie...

***

W otchłani Twoich rąk składam swoje delikatne serce

Z Tobą będzie bezpieczne

W Twych oczach niezgłębiony błękit

Skierowany wprost na mnie

Dla Ciebie chcę być piękna

Dla Ciebie zawsze młoda

Jak gałązka na wietrze

Jak gładka tafla wody

Niezmącony błękit 


I jeszcze przez gałęzie Twych ramion

Chcę ujrzeć pomykające płomyki drzew

To nasza Miłość i nasza uroda

Jak słońce nad naszym ogrodem

Jak życiodajna woda


Gdzieś daleko stąd las z moich marzeń

Pełen łagodności

Ocean niezwykłości 

Zanurzymy się w nim

Odkryjemy siebie

Wśród tylu poplątanych ścieżek 


Twoje usta ułożone w uśmiechu

Skrywają tyle tajemnic

Które odkrywasz przede mną

Minuta po minucie

Zapach i smak truskawek 

W samym środku zimy

Zawsze będzie ze mną

***


💜


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz