sobota, 1 maja 2021

Opowiadanie 1.

 Magda lubiła tak zwaną sportową elegancję. Ona, tak zazwyczaj ubierająca się w ciemne kolory, nie wiedzieć czemu  ostatnio wybierała pastelowe barwy. Seledynowe spodnie, szarą koszulkę z napisem ,,Spring mood" - co oznaczało ni mniej, ni więcej jak ,,Wiosenny nastrój". O tak, była jak najbardziej w takim właśnie stanie. To był jeden z tych dni, w których nic specjalnego się nie wydarzyło, jednak Magda wiedziała swoje, że jeszcze coś się dzisiaj i tylko dzisiaj zdarzy. Tak bardzo pragnęła się zakochać, miłością jedyną i w pełni odwzajemnioną. Co było trudne, a może łatwe do spełnienia? - tego kobieta nie wiedziała. Zazwyczaj zamknięta w czterech ścianach swego jasnego pokoju, z nosem w książkach, niespotykana przez nikogo, oprócz swojej mamy i siostry. I dopiero wtedy, kiedy sięgnęła wzrokiem w kierunku laptopa, natrafiła zupełnie przypadkiem na przyrodnicze zdjęcie. To nie było tylko zwyczajne zdjęcie, to było coś niezwykłego, co na dłużej zaciekawiło Magdę, nazywaną przez wszystkich po prostu Mag. To znaczy przez jej internetową przyjaciółkę, z dalekiego zakątka Polski. Ostatnio ich kontakt się urwał, odkąd... Właśnie, to było pod koniec lutego - a teraz mamy kwiecień. Cóż, takie długie przerwy w ich mailowej korespondencji już się zdarzały, więc nie było w tym nic niezwykłego. Ale wracając do zdjęcia, miało ono jakąś cudowną i kojącą moc - na długo przykuło jej uwagę. Trudno jej było jednoznacznie określić, co było w nim takiego niezwykłego. Przede wszystkim to światło, odcinające się od ciemności - chyba wczesnego poranka. I należało ono do Zenka. Wyświetliła jego zdjęcie. I zatrzymała się na dłużej. Pociągła twarz, rumiane od chłodnego wiatru policzki i ten nieodgadniony wyraz twarzy, po której błąkał się delikatny uśmiech. Kim jest ów tajemniczy fotograf? Tego chciała się jak najszybciej dowiedzieć. Chciała poznać Zenka, który zaczarował swoimi zdjęciami jej serce, niezajęte dotychczas przez nikogo. Ale on był inny. Spokojny i opanowany - tak się zapisał w jej pamięci. I nie wiedzieć, jak to się stało, że i ją - dotychczas rozedrganą - ogarnął spokój. Odtąd już zawsze wracała do tego  jednego zdjęcia ulubionego fotografa. Nawet nie domyślała się wówczas, jak odmieni on jej monotonne dotychczas życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz