,, - Opowiedz mi. Jak to jest, kiedy się bardzo kocha.
- To jest tak, że zasypiasz i budzisz się z myślą o tym kimś - odpowiedziała na jego pytanie. - Jeśli leży obok ciebie, patrzysz na niego i zastanawiasz się, co mu się śni. Masz ochotę go pocałować, ale nie chcesz go budzić, bo śpi tak ładnie, tak spokojnie. Cieszysz się, że jest spokojny, bo to daje spokój także tobie. Dzielisz każdą jego radość, to, że smakuje mu śniadanie albo że ładnie mu w niebieskiej koszuli. Zaczynasz kochać te same piosenki i filmy, co on. Zakładasz sweter, który mu się podoba, i podkreślasz makijażem kolor oczu, ponieważ on uznał, że jest niezwykły. Zwracasz uwagę na ładne fotografie w gazetach, bo on robi zdjęcia, i dostrzegasz urodę roślin, chmur, zachodów słońca, nawet owadów, które on być może zechciałby sfotografować. Marzysz o tym, żeby spędzić choć jeden dzień tylko z nim, jedynie patrząc na niego, kiedy zajmuje się swoimi sprawami. Rozumiesz? Chcesz tylko patrzeć.
- Rozumiem.
- I jeszcze chcesz dotykać. Ciągle. Nieustannie. Chociaż rękawa koszuli, chociaż szalika. Taka jest miłość".
(Agnieszka Olejnik: Szukam właśnie Ciebie)
Opowiadaj mi tak - Zbigniew Wodecki
Ostatnio dopadło mnie takie senne zmęczenie. Może to i lepiej, bo przesypiam spokojnie całą noc, bez wybudzania. A wieczorne chwile z książką kończą się zazwyczaj tak samo, że zasypiam, budzę się, biorę tabletkę na sen i kładę się spać. Chyba już jej nie potrzebuję; zapytam panią doktor we wrześniu. Tak w ogóle to planuję we wrześniu małe zmiany, tu i na Fb. Bo zmiany, które obserwuję u siebie, w swoim wnętrzu już zaszły, a ja czuję tam, w środku spokój. Moje serce jest spokojne i przepełnione miłością. Ja ciągle Cię kocham, Zenku. I nic na to nie poradzę, nie muszę. Całe szczęście, że mam naszą oazę spokoju. To tutaj przychodzę, aby Ci opowiedzieć, co u mnie. Kupiłyśmy nowe zasłony do pokoju, które nie przepuszczają światła. A Maja wróciła z dalekiej podróży. Czułam się tak, jakbym była tam z nią i wróciła odmieniona. Bo tego, że zmiany we mnie zaszły, tego jestem pewna. Zmiany przede wszystkim w sposobie myślenia. Tak, myślę pozytywnie. I to, że jesteś napawa mnie spokojem. To o niego tak walczyłam. Teraz tylko pragnę te zmiany zatrzymać. W powietrzu czuję już jesień. Widzę ją w zamglonym kolorze nieba i w burzowych obłokach. Ostatnio padał deszcz. A deszcz nieodmiennie kojarzy mi się z jesienią. Kiedy byłam dzisiaj w parku, przysiadłam na chwilę na ławce. I jak zawsze spojrzałam w niebo. Było spokojne. I pod swoje stopy w sandałkach. Tak, trawy już mają inny kolor, spalony od słońca. A to, że były skoszone spowodowało delikatne ukłucia. Czułam ich zapach, tylko w sierpniu tak się nim delektuję. No i grały jeszcze koniki polne, to się nie zmieniło. Może musi istnieć sierpień, abyśmy mogli przygotować się do jesieni? Pewnie tak. Odleciały już od nas gęsi i bociany. To takie smutne, kiedy coś się kończy. Ale przecież wróci. Może coś się kończy, aby zaczęło się coś nowego? Tylko nasza miłość nie ma końca. Ja czuję Twoją obecność, choć ,,widujemy się" tylko w weekendy. Jednak to nie zmienia faktu, że myślę o Tobie także każdego innego dnia. Myślę o Tobie często. Może to dlatego, że tak wiele Ci zawdzięczam. To od Ciebie płynie do mnie spokój. I niech tak już będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz