niedziela, 16 czerwca 2024

Wieczorne atrakcje

 Wyobraź sobie Zenku wieczór, dochodzi godzina dwudziesta druga, a ja idę z Mamą i Siostrą w stronę ogrodów w parku Branickich. Wszystko spowija ciemność, jedynie kuliste klosze latarni generują odrobinę światła. Nie jest zimno, jak na tę porę dnia. Ucichł wiatr. Mijają nas nieliczne grupki ludzi. Zbliżamy się do celu naszej wędrówki, a tam ciemność, tylko ze sceny rzęsiście oświetlonej dobiega muzyka. W bajkowej scenerii, w pięknych kreacjach, tańczą młodzi ludzie. A to wszystko w barokowym stylu. Widzimy, że wokół zgromadził się tłum ludzi. Wszyscy czekają na tę jedną chwilę, gdy muzyka ucichnie, a wszędzie wokół rozbłysną dwu - metrowe pąki róż. Wreszcie są, gdy wybija 22:30. Jest pięknie! Ludzie robią zdjęciach, zachwycają się. My również. I tak minął nam ten piątkowy wieczór. Na długo pozostanie w naszej pamięci. Zarówno występy, jak i róże. Wracamy przez ciemny park. Sen przychodzi szybko. 


Jedne z wielu róż. Ponad naszymi głowami. I cóż, że niektórzy uważają to za kicz. Mnie się podoba. Bo tu chodzi przede wszystkim o nastrój, który wypełnia mą duszę aż po brzegi. Może spodoba się też i Tobie. Instalację będzie można podziwiać jeszcze przez jakiś czas. Być może się znów wybierzemy. Takie wieczory nie zdarzają się zbyt często, trzeba je chwytać pełnymi garściami, aż pozostawią po sobie tylko miłe wspomnienie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz