Czerwiec powitał mnie deszczem i słońcem, i zapachem róż. Delikatne, ledwo zauważalne kropelki lśniły na karminowych płatkach i listeczkach. To moje niedawne odkrycie, to miejsce, i pragnęłam zostać tam jak najdłużej.
Maja rozpoczęła urlop. Jutro idziemy do biblioteki, aby przedłużyć książki. Jeszcze nie przebrnęłam przez 500 stron, a chcę ,,Aż zabraknie nam gwiazd" przeczytać od deski, do deski. Tak to zawsze czynię. Książki mnie fascynują i pochłaniają bez reszty. To mój mały świat. Nigdy nie wiem, czym mnie zaskoczy.
Tymczasem zniknę za drzwiami balkonu i w tej scenerii spędzę miłe godziny. Wśród śpiewu ptaków i powiewu wiatru najlepiej smakuje rozpuszczalna kawa, pita w dużym kubku. Mama ogląda serial, Siostra jest u koleżanki, także praktycznie jestem sama ze swoimi myślami.
Ostatnio jesteś bardzo tajemniczy, ale ta tajemniczość niezwykle mnie fascynuje. Kiedy piszesz mi ,,Miłego dnia" to wiem, że taki właśnie będzie. I już nie gubię się w domysłach, niczego nie przyspieszam, tylko trwam w tej pięknej chwili.
Moim stałym miejscem spacerów jest kwietna łąka, a na niej niezliczona ilość maków i chabrów. Opowiem Ci w sekrecie, że kiedy wiatr osuszy trawy, tam zrobię zdjęcie. To będzie tak, jakby jakiś kawałeczek nieba, należał tylko do mnie... 💙
***
Na mojej kwietnej łące chabry i maki
A delikatne promienie słońca dają mi znaki
Że ten cudowny dzień będzie należał do mnie
A ja na jego widok cieszę się ogromnie
Na parapecie kawa, książka przeczytana w połowie
Przyłożę głowę do poduszki i coś ciekawego Ci opowiem
Moje łąkowe opowieści trwają bez końca
A krew płynąca w moich żyłach jest taka gorąca
Bo kocham Cię, i tak kocham szczerze
A Ty kochasz mnie, jeszcze dziś w to uwierzę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz