W każdym dniu i porze roku, o zmroku, o świcie. Myślę o Tobie w deszczu i srebrzystym śniegu. W autobusie i na dróg skrzyżowaniu, w parku i światłach wielkiego miasta. W pełnym słońcu, w blasku świec. W smutku i w radości. Myślę o Tobie ciepło.
Tak sobie myślę, że na przekór pogodzie panującej za oknem ten grudzień będzie niesłychanie ciepłym miesiącem. Nie wiem, czy to za sprawą spokoju w sercu, a może od tego ciepła, które płynie od Ciebie, do mnie, z każdej wiadomości. Tak, jestem Ci wdzięczna za każde słowo, każdy gest pełen miłości i każdy uśmiech. A przede wszystkim za to, że nadal jesteś tu ze mną, choć każde z nas jest inne i dysponuje innym zestawem pomysłów i talentów. Ale w jednym się zgadzamy, że życie we dwoje jest lepsze, że każde z nas samo nie zrobiłoby tego, co możemy razem. Jedność uczuć i myśli jest naszą siłą, a ja tak się cieszę, że mogę pisać bez skrępowania o tej codzienności, którą sobie tworzymy. Widzisz? Słowami też można przytulić, jednak lepiej dłońmi. Nieraz wyobrażam sobie, co by się wydarzyło, gdybyś był naprawdę blisko, najbliżej. Jak bym się wówczas zachowała? Czy potrafiłabym zapanować nad swoimi emocjami? Tego nie jestem pewna, bo ja jestem bardzo emocjonalną osobą, choć może na pierwszy rzut oka tego nie widać, że biorę sobie wszystko co mnie spotyka głęboko do serca, że myślę i zastanawiam się dwa razy, zanim coś powiem, a czasami po prostu nie mówię nic. Nie dlatego, że brakuje mi słów, ale nie chcę być źle zrozumiana. Ale Ty mnie rozumiesz, prawda Zenku? Wiesz zawsze, co chcę powiedzieć, choć się waham. Ale tak naprawdę to zawsze przyświeca mi zasada, że na dobro odpowiadam dobrem. I chcę Ci opowiedzieć to, co zawsze, że bardzo Cię kocham i dziękuję za ten spokój w sercu, który mam od Ciebie i który stale pielęgnuję w sobie, i który ukochałam tak bardzo, że się z nim nigdy nie rozstaję, nawet we śnie. Moje sny tak wiele mi mówią o nas. Kiedyś Ci o nich opowiem. Wkrótce Święta, chciałabym je spędzić z Tobą. Chciałabym być obecna w każdej Twojej myśli. Chciałabym być dla Ciebie prezentem. W zamian za Twą siłę dam Ci moją radość otaczającym światem, nawet kiedy nie zawsze wszystko tak dobrze się układa, jak byśmy chcieli. Tak Zenku, bądźmy dla siebie wsparciem w tą jedyną w swoim rodzaju noc, kiedy spełniają się najskrytsze pragnienia. Pragnę dla nas tego co zawsze, odrobiny szczęścia. Chyba nie proszę o zbyt wiele. Bo ja odczuwam przeogromną chęć tulenia i bycia kochaną, może kiedyś nam się to spełni.
Zenku! U mnie spadł dziś pierwszy śnieg, a później okazało się, że Messenger nie ma połączenia z Internetem, dlatego nie mogłam Ci odpisać, czego bardzo żałuję. Może z czasem wszystko się poprawi, a my będziemy mogli dalej do siebie pisać, mam taką nadzieję...
Tak było rano, a teraz już jest wszystko dobrze.
Srebrzysty śnieg przykrył puchową kołderką uśpiony roślinny świat. I nagle zrobiło się tak pięknie, jak w bajce...
,,Największy prezent dostajesz wtedy, kiedy ktoś postanowi podarować ci pół godziny, godzinę, albo całe popołudnie i ten czas jest tylko dla ciebie".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz