Lampki rzucają dyskretny blask, całość iskrzy się barwami, taka jest Twoja choinka - kwintesencja piękna i spokoju. Aby ten spokój nam towarzyszył, dokądkolwiek się udamy. I mimo, że nie uda nam się pod nią spotkać, to możemy zjednoczyć się ze sobą myślami. W jednym się zgadzamy, że tak bardzo potrzebujemy jeszcze ciepła. Może znajdziemy je w wiele mówiących wiadomościach, bo tak naprawdę to każdy dzień może być prezentem, jeśli towarzyszy temu życzliwość. I łagodniejsze spojrzenie na drugiego człowieka. Kto wie, czego zdołalibyśmy dokonać, uśmiechając się życzliwie do siebie. Może zbliżylibyśmy się do siebie jeszcze bardziej. Ja mam ciągle przed oczami Twój uśmiech i to troskliwe spojrzenie, pod wpływem którego topnieje serce. ,,Wszystko zależy od tego, kto i jak patrzy". W Twoich oczach odbija się piękna dusza, a i Ty widzisz we mnie piękno. A to jasny przekaz, że kochasz. Nadal mnie kochasz Zenku, to najpiękniejszy prezent w tę ciepłą i bezwietrzną noc. Pogoda nie przypomina w żadnym stopniu zimy, kiedy zamarzają dłonie. Pogoda przypomina mi wczesną wiosnę, kiedy topnieją śniegi i lekka mgiełka unosi się w powietrzu. I tak też się czuję, wiosennie, bo tą wiosnę mam w sercu. Może dlatego nie zauważam tej szarości, bylejakości. Miłość potrafi bowiem zdziałać cuda, a ja jestem tak bardzo zakochana. To widać, w spojrzeniu, w uśmiechu, w słowach które padły. Jesteś Zenku i tylko to się liczy. Dzisiaj jesteś mi jeszcze bliższy, za sprawą tego spokoju, który mam od Ciebie i który noszę w sercu. Jestem o nas spokojna. Nic nie zakłóci naszego szczęścia. Byłam dziś w aptece i przy okazji zwiedziłam sporą część miasta. Kiedy już wracałam, centrum rozbłysło lampkami i przez chwilę było naprawdę magicznie. Zbliżają się Święta, że i mnie nie ominęła ta przedświąteczna krzątanina. Pomagam w zakupach, porządkach i przygotowuję serce na to, co najważniejsze, na narodziny Jezusa. Maleńka miłość przyjdzie bowiem w tą jedyną w roku noc, dotykając zamkniętych ludzkich serc, wnosząc w nie miłość, spokój i nadzieję. Na tę jedną, jedyną w roku noc tak zawsze czekam. I czuję się wtedy lepsza, stojąc w obliczu cudu. A może cudem jest wszystko, co nas spotyka. Bo z takich maleńkich cudów składa się życie. Moje życie ma dla mnie wartość. Jestem wdzięczna za swoje istnienie i nim zobowiązana. Dlatego tu jestem. I zawsze będę. Nasza miłość jest piękna i jedyna w swoim rodzaju. I nie potrzebuje fajerwerków. A kiedy dom wypełni się aromatem pierniczków, to będzie znaczyło, że już Święta.
Wigilijnych cudowności, obfitości łask, mnogości wyczekanych, drogich gości. Przy choince łez radości. Żadnych ości, zgryzot, złości, i jeszcze jednego... miłości. W Nowym Roku zaś wszystkiego najlepszego.
,,Z każdym rokiem mojego życia skraca się lista prezentów, które chciałabym dostać pod choinkę. Aż w końcu jedyne czego chcę to to, czego nie można kupić za pieniądze".
Kochany, życzę Ci po prostu dobrych Świąt otulonych magią grudniowego wieczoru. Ty już doskonale wiesz, co jest w życiu najważniejsze i czym warto się zawsze kierować. Kocham Cię najmocniej na świecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz