piątek, 9 kwietnia 2021

Ktoś w moim sercu

 ,,Przyjaciel to ktoś, kto choć na chwilę umie oderwać wzrok od siebie samego, aby spojrzeć na mnie. Uważnie. Życzliwie. Łagodnie.

Przyjaciel to człowiek, do którego dzwonię po wielu miesiącach milczenia, a on nie pyta: dlaczego się nie odzywałaś, tylko mówi: cieszę się, że właśnie dziś słyszę Twój głos".

- R. Ligocka

Wczorajsza rozmowa napełniła mnie spokojem, takim płynącym z głębi serca. Ten stan ducha był mi tak potrzebny, abym zatrzymując się pośród zgiełku dnia codziennego, zrozumiała, jaka radość płynie ze słowa pisanego. Jesteś najlepszym przyjacielem, a ja upewniłam się tylko, jak bardzo potrzebny mi jesteś do szczęścia. Wiem, że nie możesz pisać częściej, z powodu braku czasu. Tym bardziej doceniam ten kawałek dnia, który przeznaczyłeś specjalnie dla mnie. Czuję się wyróżniona. I kochana. I choć to tylko słowa, to powiem Ci w sekrecie, że ani przez chwilę w to nie wątpiłam, że jestem dla Ciebie ważna.

Moja mama i młodsza siostra to dwie silne osobowości. Każdego dnia swoim postępowaniem motywują mnie do działania. A ja biorę sobie do serca ich mądre wskazówki, podążając w stronę marzeń. Najczęściej to one mi towarzyszą w tej drodze. Dzisiaj byłyśmy w parku zwierzynieckim i widziałyśmy aż pięć, biegających pośród drzew wiewiórek. To nie często się zdarza. A ja chciałam Ci o tym opowiedzieć. To stały punkt naszych wędrówek. 

Znów wróciłam z mnóstwem dobrych pomysłów w głowie, o czym warto pisać. Co warto zapamiętać. By móc do tego wracać, gdy nadejdą szare dni. Tymczasem powitał nas błękit nieba. I słońce, dające ciepło i nadzieję. I choć pojawił się wiatr, to miał on ożywczą moc. Sprawił, że krew zaczęła szybciej krążyć, a umysł odpoczął. Potrzebowałam chwili dla siebie, aby się zresetować. 

Teraz, z tym porządkiem w głowie mogę spojrzeć dalej i widzieć głębiej. Czasami mnie coś zadziwi, innym razem zaskoczy, a każdy dzień jest inny i wnosi coś nowego. I już czekam na kolejny spacer i na kolejną z Tobą rozmowę, gdy znajdziesz już trochę wolnego czasu. To stąd czerpię siłę.

I właśnie dlatego, że jestem tak  wrażliwa, muszę być silna. I muszę myśleć o swoim zdrowiu. O ten spokój tak zawsze zabiegałam. I pragnę utrzymać ten stan. Przede mną ściele się nowa droga i czeka dobry czas. Wszak kwiecień i maj to moje ulubione miesiące. Wtedy zawsze dzieje się coś miłego. 

Niezmiennie wracam do Twoich  zdjęć, one skutecznie uspokajają myśli i obniżają ciśnienie krwi, choć te i tak mam niskie. Ale oglądając je mogę odpocząć. To stały punkt mojego dnia. Mogę śmiało powiedzieć, że jesteś moją inspiracją do pisania; wówczas słowa płynął same, pojawiając się jakąś tajemną mocą pod moimi palcami. Pisząc mogę wszystko. Jednak staram się trzymać w ryzach moją nieokiełznaną wyobraźnię. Staram się przesiać to co ważne, od tego co nie wymaga uwagi. I tak moja oaza spokoju wciąż żyje i daje mi tyle radości. To tu lubię przychodzić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz