,,Przyjaciel to ktoś, kto choć na chwilę umie oderwać wzrok od siebie samego, aby spojrzeć na mnie. Uważnie. Życzliwie. Łagodnie.
Przyjaciel to człowiek, do którego dzwonię po wielu miesiącach milczenia, a on nie pyta: dlaczego się nie odzywałaś, tylko mówi: cieszę się, że właśnie dziś słyszę Twój głos".
- R. Ligocka
Wczorajsza rozmowa napełniła mnie spokojem, takim płynącym z głębi serca. Ten stan ducha był mi tak potrzebny, abym zatrzymując się pośród zgiełku dnia codziennego, zrozumiała, jaka radość płynie ze słowa pisanego. Jesteś najlepszym przyjacielem, a ja upewniłam się tylko, jak bardzo potrzebny mi jesteś do szczęścia. Wiem, że nie możesz pisać częściej, z powodu braku czasu. Tym bardziej doceniam ten kawałek dnia, który przeznaczyłeś specjalnie dla mnie. Czuję się wyróżniona. I kochana. I choć to tylko słowa, to powiem Ci w sekrecie, że ani przez chwilę w to nie wątpiłam, że jestem dla Ciebie ważna.
Moja mama i młodsza siostra to dwie silne osobowości. Każdego dnia swoim postępowaniem motywują mnie do działania. A ja biorę sobie do serca ich mądre wskazówki, podążając w stronę marzeń. Najczęściej to one mi towarzyszą w tej drodze. Dzisiaj byłyśmy w parku zwierzynieckim i widziałyśmy aż pięć, biegających pośród drzew wiewiórek. To nie często się zdarza. A ja chciałam Ci o tym opowiedzieć. To stały punkt naszych wędrówek.
Znów wróciłam z mnóstwem dobrych pomysłów w głowie, o czym warto pisać. Co warto zapamiętać. By móc do tego wracać, gdy nadejdą szare dni. Tymczasem powitał nas błękit nieba. I słońce, dające ciepło i nadzieję. I choć pojawił się wiatr, to miał on ożywczą moc. Sprawił, że krew zaczęła szybciej krążyć, a umysł odpoczął. Potrzebowałam chwili dla siebie, aby się zresetować.
Teraz, z tym porządkiem w głowie mogę spojrzeć dalej i widzieć głębiej. Czasami mnie coś zadziwi, innym razem zaskoczy, a każdy dzień jest inny i wnosi coś nowego. I już czekam na kolejny spacer i na kolejną z Tobą rozmowę, gdy znajdziesz już trochę wolnego czasu. To stąd czerpię siłę.
I właśnie dlatego, że jestem tak wrażliwa, muszę być silna. I muszę myśleć o swoim zdrowiu. O ten spokój tak zawsze zabiegałam. I pragnę utrzymać ten stan. Przede mną ściele się nowa droga i czeka dobry czas. Wszak kwiecień i maj to moje ulubione miesiące. Wtedy zawsze dzieje się coś miłego.
Niezmiennie wracam do Twoich zdjęć, one skutecznie uspokajają myśli i obniżają ciśnienie krwi, choć te i tak mam niskie. Ale oglądając je mogę odpocząć. To stały punkt mojego dnia. Mogę śmiało powiedzieć, że jesteś moją inspiracją do pisania; wówczas słowa płynął same, pojawiając się jakąś tajemną mocą pod moimi palcami. Pisząc mogę wszystko. Jednak staram się trzymać w ryzach moją nieokiełznaną wyobraźnię. Staram się przesiać to co ważne, od tego co nie wymaga uwagi. I tak moja oaza spokoju wciąż żyje i daje mi tyle radości. To tu lubię przychodzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz