poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Powroty

,,Miłość składa się z takich drobiazgów, czasami pozbawionych sensu, które wzbudzają śmiech lub niedowierzanie, a w danej chwili są dla nas najpiękniejsze. Miłość to te z pozoru nic nie znaczące wiadomości, które jednak mówią wszystko, i kiedy dostajesz je codziennie, nie zwracasz na nie uwagi, ale kiedy zaczyna ci ich brakować, stają się obsesją". 

Powroty są trudne, ale jeszcze trudniejsze są rozstania. Człowiek myśli, zastanawia się, co takiego zrobił, czy nie uraził niechcący kochanej osoby. Czasem okazuje się, że nie stało się nic, że wszystko było dobrze, tylko po prostu brakowało czasu. Teraz myślę sobie, że dobrze się stało, gdy wyjaśniliśmy sobie wszystko, to nagle okazało się, że nic w naszej relacji się nie zmieniło, że nadal jesteśmy dla siebie kimś ważnym. Ty jesteś ważny i ja jestem ważna, ta prawda otwiera nam drzwi do siebie i otwiera ramiona. Tak bardzo chciałabym się w nich skryć. Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem spragniona przytulenia. Bo tak jak Ci już napisałam, nikt nie jest samotną wyspą, a teraz dołożę coś od siebie - ani oceanem rozpaczy. Dobre myśli pojawiają się wówczas, gdy wcale na nie nie czekamy; pojawiają się niespodziewanie przed snem, a ja zdjęta tą dobrą myślą przychodzę tutaj, aby opowiedzieć Ci, jak bardzo tu było Ciebie brak. W moich ramionach pojawiło się puste miejsce, niedostępne dla nikogo, oprócz Ciebie. Tak długo czekałam, aby Ci na powrót napisać, że Cię kocham i tak bardzo pragnę, abyś wypełnił to miejsce całym sobą. 

Teraz, kiedy wiem, że nadal mnie kochasz. Pozwolę Ci na wszystko, o czym była mowa w naszej rozmowie. Jesteś jak wiatr, cichy, niedościgły. Pojawiasz się nagle i znikasz, nie widzę Cię, ale czuję sercem. I myślę sobie, że dobrze, żeśmy się na powrót spotkali. Ty i ja. Kiedy wokół nas chaos i zgiełk świata, to my oboje jesteśmy dla siebie oazą spokoju. 

I znowu czuję tę wiosnę. Znowu zadomowiła się w moim sercu na dobre. Kiedy przyszedłeś rankiem, otworzyłam Ci drzwi i po prostu wpadłam w Twoje ramiona, całą sobą. Tak mi tu było dobrze, spokojnie i bezpiecznie. Tak miło było znów się w nich schować przed całym światem. Być tylko tu i teraz dla Ciebie.

To wszystko jest takie ludzkie, ta wzajemna fascynacja i ciekawość drugiego człowieka. Ja odkryłam na nowo pokłady dobroci ukryte w Twoim mądrym spojrzeniu na mnie i na świat. I zauważyłam też, jak wiele jeszcze dobra mam w sobie. Dla Ciebie jestem najpiękniejsza, a Ty dla mnie doskonały. Tak silny, a jednocześnie tak delikatny - a więc jednak to możliwe.

Bądź zawsze dla mnie Zenku moim oparciem, a ja ofiaruję Ci mą miłość. Czyż może być coś piękniejszego? Dla dwojga spragnionych siebie ludzi, którzy nie widzą świata poza sobą? Myślę, że nie. Miłość kieruje naszymi krokami, które z czasem się zsumują i przybliżą nas do siebie. Tak bardzo spodobało mi się Twoje dzisiejsze zdjęcie, jak zawsze skłoniło do refleksji swoim mądrym opisem, tym razem słowami piosenki, którą tak dobrze znam. I zanurzyłam się na powrót w Twoim świecie.

A Ty witaj w moim, dla Ciebie cały mój ocean niespokojny. Z cichym wiatrem, płaczem i śpiewem. Ale te łzy są wyłącznie ze szczęścia i niech tak już pozostanie. I tak jak te drzewa odbijają się w wodzie na Twoim zdjęciu, tak na mojej twarzy odbijają się wszystkie emocje, które bez trudu odczytasz. I osuszysz łzy swym pocałunkiem. Czy Ty też już czekasz, aż zakwitną drzewa? Tymczasem pozwól mi rozkwitać. Na nowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz