poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Dlaczego? Powiedz mi.

,,Im więcej Ciebie tym mniej,
bardziej to czuję niż wiem.
Naprawdę im więcej Ciebie tym mniej,
jak to jest możliwe.
Dlaczego im więcej Ciebie tym mniej
czy nie wiesz, że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknię już za Tobą".

Wiesz Zenku, ucieszyła mnie ta nasza dzisiejsza rozmowa, a z drugiej strony zasmuciła, kiedy powiedziałeś mi, że tylko moja bliskość, dłoni i stóp, może Cię uszczęśliwić. Bo to takie trudne do spełnienia.

Jak mogłabym być tak blisko, nie wiem jak, bo dzielą nas te bezlitosne kilometry. Jednak słowami można także przytulić i tak dzisiaj zrobiłeś. I tak - kiedy powiedziałeś mi już dobranoc - to się troszkę zasmuciłam tym, że musimy się już pożegnać. W takich chwilach tak bardzo mi Ciebie brak, że już tęsknię niemożebnie. Może niepotrzebnie, bo jutro znów porozmawiamy, choć nie jestem pewna, czy tak długo, a z drugiej strony za krótko.

Targają więc mną ambiwalentne uczucia. Masz rację, nic nie zastąpi dotyku dłoni drugiego człowieka. Ja mogę tylko tęsknić za tym, co nieznane, co nigdy się nie spełni przez wiele czynników. Ale wiem, że Cię kocham, tak mówi mi moje serce. Ale żeby mieć twarz anioła, to tylko jest możliwe w naszych snach. Ja znam Twoje, a Ty znasz moje. Może dziś znów się spotkamy we śnie? Kto wie...

Więc nie smuć się Zenku, lecz uwierz mi, że jeszcze się uśmiechniesz, oby do mnie. Bo ja w Ciebie wierzę. I wierzę w miłość, choć jej nie znam. Ale wierzę szczerze. Co jeszcze mogłabym dla Ciebie zrobić, chyba tylko dotknąć niewidzialnie Twojego szczerozłotego serca, wiem co mówię, wszak poznałam już jego siłę i blask, więc może niepotrzebnie się boję tego co nieznane i być może nie dane mi będzie poznać.

Ale to, że mówisz do mnie, że mnie kochasz i mnóstwo jeszcze dobrych, ciepłych słów, wszystko to sprawia, że topnieje mi moje serce, mojego serca lód rozkruszyłeś Ty, mocą swoich słów. I wypłynęło na nieznane wody.

Tak za Tobą tęsknię, choć miałam się nie angażować, ale ja tak nie potrafię, mówić półsłówkami. Jeśli czuję coś i kocham, to mówię o tym otwarcie i szczerze. Któż inny mógłby to usłyszeć, jeśli nie Ty? Powiedz mi.

Pomyśl dziś o mnie przed snem, a może znów spotkamy się we śnie. W moich snach gościsz tak często, że rankiem nie chcę się obudzić. Zawsze mnie przytulasz do serca i całujesz w czubek głowy jak przyjaciółkę, którą jestem. Ale robisz coś jeszcze, mówisz do mnie i tylko do mnie, a ja czuję się wyróżniona widząc ten czarodziejski uśmiech zawieszony na Twoich ustach; kiedyś mówiłeś mi, że nieczęsto zwykłeś się uśmiechać, więc coś to jednak znaczy, że jestem wybrana i wyjątkowa.

Szkoda, że to tylko sny...
W każdym z nich jesteś Ty.

Właśnie zachodzi słońce, kiedy to piszę - a to nieodwołalny znak, że kończy się dzień, dla mnie jednak nic się nie kończy, lecz dopiero zaczyna. Bo kiedy się naprawdę Kogoś kocha, to nigdy nie zachodzi słońce.

Nigdy.
Jest tak wiele rzeczy, o których chciałabym Ci opowiedzieć, które chciałabym z Tobą zrobić. Przede wszystkim pójść do lasu, ale czy to w ogóle możliwe? Tak wiele nas dzieli, a łączy miłość. A ja wierzę w Ciebie. Może znajdziesz jeszcze swoje szczęście gdzieś blisko; szkoda, że nie będę to ja... Szkoda. 

W najbliższym czasie czeka mnie załatwienie kilku spraw, nie wiem, co z moją komisją. Jednak muszę tam pójść i się dowiedzieć, a później dokonać wszystkich formalności. I tak co dwa lata, ten rok jest jednak inny. 

Ale nie martwię się, wiem, że dam radę.
Bo teraz mam Ciebie.


Nie wiem, czy nie zapędzam się za daleko ze swoimi pragnieniami, ale mam nieodparte wrażenie, że Tobie mogę o wszystkim opowiedzieć. Dlatego mówię otwarcie o tym, co dziś czuje moje serce. Wiem, że w Twoich rękach jest bezpieczne.

I teraz znowu nie będę spała przez pół nocy, zajęta myślami o Tobie i naszej rozmowie. Wszystko będzie dobrze, wiem to na pewno.

,,Ufam Ci
Jak w nic nie wierzył nikt.
Wierzę Ci
Więc i Ty we mnie wierz.
Czystą kartą jest czas
Który czeka nas".

I kiedy podarowałeś mi kaczeńce to poczułam się tak, jakby nagle ciepły promyk słońca dotknął mojego serca, a to Ty ogrzałeś je swoją miłością. I powiem to, co zawsze - dziękuję Zenku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz