wtorek, 28 lipca 2020

Stop

Tu, w tym miejscu muszę się zatrzymać. W sierpniu blogger diametralnie się zmienia, a ja nie wiem, czy się w nim odnajdę. Póki co nie żegnam się na zawsze, może tu jeszcze wrócę, ale prawdą jest, że będzie to trudne i będzie wymagało ode mnie o wiele więcej cierpliwości, niż zwykle. Napisałam już tak wiele, prawie sto wpisów. Prawie od początku byłeś tu ze mną, wspierałeś dobrym słowem i za to Ci dziś z tego miejsca dziękuję. I, cóż, jeszcze nie żegnam się na zawsze. Może tu jeszcze wrócę, a wtedy dam Ci znak. Już nieraz przekonałam się, że życie potrafi nas zaskakiwać. Czasem wydaje się, że wszystko się już kończy, a tymczasem okazuje się, że wszystko się tak naprawdę zaczyna.

Będzie mi brakowało naszych wspólnych chwil, wyjętych z codzienności, kiedy każdy dzień z Tobą jest świętem. Będzie mi brakowało także Twojej akceptacji dla mojej inności, delikatności i wrażliwości, bo sam taki jesteś. Dziękuję, że przyjąłeś moje zaproszenie na kwitnącą łąkę, tam rosną takie same kwiaty jak na Twojej. Nasze światy się przenikały łagodnie, aż zlały się w jedną całość. I stały się jednością. Brakowało mi takiej bliskości. Jakbym całe życie czekała na Ciebie. Może milczenie niczego między nami nie zmieni, tego nie wiem. Ale pisanie to całe moje życie, mam tylko to. I może to odróżnia mnie od innych.

Cieszę się, że przy Tobie mogłam być sobą do końca, bo Ty w pełni mnie zaakceptowałeś, a ja bez skrępowania dzieliłam się swoimi marzeniami. Być może niektóre się nie spełnią nigdy, jedno jednak spełniło się na zawsze, że mam cudownego Przyjaciela, na to dobre i na to złe. Na zawsze. Pielęgnujmy ten cenny dany nam dar, dbajmy o niego jak o najcenniejszy skarb. Ty jesteś moim skarbem. A tam gdzie jest mój skarb, jest też moje serce... ono pragnie i czeka. Na człowieka takiego jak Ty.

,,Im mniej mieszka w nas lęku, tym więcej jest miejsca na miłość".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz