Złotawa poświata zmierzchu
wyostrza rysy mojej twarzy,
maluje się na niej napięcie
co jeszcze się wydarzy?
Jak zapisze się ten dzień
w historii naszej miłości?
Jak nas zapamięta ta noc
co niedługo się tu rozgości?
Nim różany świt
otoczy nas ramionami,
pod naszymi stopami stokrotki
błękitne niebo nad nami.
Białystok, 24.05.2025 r.
godz. 17:50
***
Czasem trudno zebrać myśli, a niekiedy same układają się one w wiersz. Mam ostatnio taką dobrą wenę majową do pisania poematów. Choć to taki chłodny maj, to zarazem tak owocny dla mnie jako ,,pisarki", czy też może ,,poetki". Realizuję się w obu tych obszarach i sama nie wiem, który jest mi bliższy. Lecz prawdą jest też fakt, że piszę z miłości do ludzi i z miłości do liter. Słowo pisane zawsze było mi bliskie, jak koszulka ciału. Kiedy kocham, umysł sam podsuwa mi dobre pomysły; a ja je raz dwa zapisuję szybko w notesie, a potem wstukuję w klawiaturę - i... jest nowy post. Ósmy w tym miesiącu.
Nie bez znaczenia jest fakt, że Ty to później Zenku czytasz. I... może wówczas kochasz mnie jeszcze bardziej, bo odsłoniłam przed Tobą kawałek mojej duszy. Maj pachnie konwaliami, maj śpiewa ptasimi trelami, maj kołysze wiatrem smukłe drzewa. Maj nas kocha i otula delikatnością, która jest na wyciągnięcie dłoni. Wystarczy wyjść na balkon z kawą, spojrzeć wysoko w niebo, aby się o tym przekonać.
Za chwilę Dzień Matki, a ja podaruję mojej mamie swoją uwagę i swój czas. Bo to będzie tak naprawdę nasz czas. Nasze chwile wyjęte z codzienności. Moja mama jest bardzo silną osobą, a ja czerpię od niej tę odwagę w dążeniu do celu. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Czy to będzie spacer do dalekiego lasu, ona pójdzie ze mną wszędzie. Bo razem możemy wszystko. To po niej mam tę radość z rzeczy pozornie błahych. To po niej mam tę miłość do książek. I wreszcie... to po niej mam tę jasność umysłu, nawet jeśli wokół panuje ciemność. Bo nie ma takiej siły, która by nas rozdzieliła. Bo łączy nas wyjątkowa więź, która z czasem jeszcze się umacnia. Dziękuję Ci mamo. Roślinami na balkonie - bo nie lubisz ciętych kwiatów - i miłością w sercu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz