czwartek, 5 grudnia 2019

Mojej Radości...

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
Kto chce, bym go kochała

Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.

Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.

I musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.

Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka
lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka.

Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,

i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.

Miłość

Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku...

Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światem?
Sam mówiłeś przeszłego roku...

Kiedy rozmawiam o błahych sprawach to wydaje się, że głosem wypranym z emocji. Dopiero gdy rozmawiam o Tobie, to barwa mojego głosu się diametralnie zmienia; brzmią w nim radosne tony, wzbijając się ponad przeciętność, przenosząc mnie w inny, lepszy świat, gdzie króluje niepodzielnie miłość. To ją dziś czuję, gdy patrzę na Twoje zdjęcia, to nasze światy - choć tak odległe - zbliżają się do siebie i przenikają nawzajem. Zdaje się, że łączy nas niewidzialna nić, nić przyjaźni przechodzącej w miłość i wzajemną troskę. Bo kocham można powiedzieć na wiele sposobów. Bo odległość nic nie znaczy, kiedy Ktoś mieszka w naszym sercu. A Ty tu mieszkasz, całkiem blisko mnie. Ale miłość to nie tylko słowa, to pełne czułości gesty, moc czułych gestów.

,,W gruncie rzeczy niewiele trzeba, żeby zrozumieć uczucia drugiego człowieka. I jak się tak dobrze zastanowić, to słowa akurat nie są do tego potrzebne. Paradoksalnie gesty i mimika mówią znacznie więcej. I bardziej szczerze".

My się nie widzimy naprawdę, ale ja widzę Cię oczami wyobraźni; widzę Cię tak wyraźnie Zenku. I wyobrażam sobie, że właśnie teraz uśmiechasz się do mnie. Tylko do mnie... Aż od tego uśmiechu rozjaśnia Ci się cała twarz, a w oczach zapalają ogniki. Widzisz? Znam Cię na wskroś.

,,Moja miłość przeszła w wicher wiosenny". A ja nie mogę doczekać się już wiosny...

,,Taka ja. Wychowana na romantycznych powieściach, rozkochana w poezji, trochę naiwna i nieżyciowa... Pewnie wyobrażałam sobie, że miłość po prostu pewnego dnia przyjdzie, znajdzie mnie, a ja od razu będę wiedziała, że to ona". I nie myliłam się.

A dzisiaj powiedziałeś mi, że moja buzia to twarz anioła cudownego, a ja nie wiedziałam, co powiedzieć. Bo to najlepszy komplement, jaki słyszałam. Dziś czuję się doceniona i uwielbiana, i mojemu szczęściu nie ma końca, bo uświadomiłam sobie, że jesteś mi teraz bliższy niż kiedykolwiek.
I cały cały czas jesteś obecny w moim życiu, wnosząc do niego tak potrzebny mi spokój. I radość, mnóstwo radości...
Dziękuję. Bo tylko to mogę Ci dać, moje uwielbienie.
I bezgraniczną wdzięczność. Morze miłości.

I kiedy leżę tak wieczorami pod kocykiem, to w uszach brzmią mi jeszcze Twoje słowa, i zapisuję je tutaj, aby nigdy już nie zapomnieć. I kiedy ogarnia mnie taki spokój to myślę sobie, że dobrze spędziłam ten dany mi dzień. Bo nic nie jest nam dane na zawsze, staram się o tym pamiętać. I w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku - bo w rezultacie udało mi się czynić dobro - zasypiam i odpływam w jakieś dalekie rejony, gdzie mogę spotkać Ciebie. Ty już wiesz, jak to wspaniale marzyć i śnić. I nigdy nie zapominasz, aby powiedzieć mi coś miłego. Ja tak na to czekam. Czekam tu na Ciebie, aż przyjdziesz i ofiarujesz mi Swą radość... tak, radość otaczającym światem. Ty tak umiesz się nim zachwycać, a ja zachwycam się Tobą na nowo.

Wiesz, dziś spadł pierwszy śnieg, a ja poczułam znowu, że świat jest taki piękny!




To ulubione zdjęcie wg. mojej Babci,
a ja pragnę dla niej zdrowia,
zdrowia jak najwięcej.

*
Chodzi o kwiaty, które wybieramy,
muzykę, której słuchamy
i uśmiech, który tam na nas czeka.
Chcę, aby mój blog był pogodny i radosny,
aby był ostoją i bezpiecznym schronieniem
dla myśli, całego mnóstwa myśli
o sobie i o świecie, który nas otacza
i który przynosi nam tak wiele dobrego.
Oby było tak już zawsze...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz