Tak szaro i mgliście.
Ciemne chmury wiszą nad miastem, a porywisty wiatr wdziera się pod szyję i przejmuje chłodem. Ostatnio nawarstwiło się wiele spraw, tak wiele spraw nie daje mi spokoju i osłabia serce. Bo ja jestem tak bardzo przejęta.
Dopiero gdy nadchodzi noc, sen przynosi ukojenie, a ja przenoszę się do zaczarowanej krainy.
Za miesiąc pierwsza od wielu lat wizyta u psychologa. Mam nadzieję, że pomoże uporządkować myśli i uspokoi galopujące serce.
Wiem, miałam nie myśleć za dużo, bo to mi szkodzi, zabija spontaniczność, którą zawsze się kierowałam.
Bo ja wierzę w ludzi i wierzę w ukryte w nich dobro, choćby takie schowane pod warstwą chłodu. Bo gdzieś pod tą warstwą kryje się kochające serce...
Wiem, że uciekam od rzeczywistości, kiedy ta staje się trudna. To wszystko wiem. Wbrew pozorom ciągle czuję, choć ukrywam głęboko swoje emocje. Może zbyt głęboko.
To takie trudne trwać w przyjaźni z samą sobą. Jeszcze w pełni nie akceptuję swojej inności, nadwrażliwości. Ale czy wtedy, bez nich, byłabym tą samą osobą? Otóż nie. Taka jestem i od tego nie ucieknę. Bo muszę spędzić resztę życia przede wszystkim ze sobą, tak kiedyś przeczytałam.
I znów altruizm przeważył szalę egoizmu. I choć jest trudno, trzeba dalej żyć.
Mam oparcie w rodzinie i w Tobie. I choćby nie wiem co, to się nie poddam, będę walczyć o spokój, o dobro, o zdrowie, i o nadzieję. O miłość, ona zawsze zwycięża.
Odsuwam więc na razie wszystkie problemy na granicę świadomości i czekam cierpliwie, aż w moim sercu zagości tak potrzebny mi spokój.
Będzie dobrze, przekonuję samą siebie, musi...
Pomagając innym, pomagam też po trosze sobie.
Jest tak szaro i mgliście, opadły wszystkie liście, odsłaniając świat daleki od złości, wciąż tak pełen czarodziejskiej miłości.
Prócz Ciebie nic
To wszystko, co dziś chciałam Ci powiedzieć...
Chociaż Ty o mnie wiesz już prawie wszystko, co chciałbyś wiedzieć.
I ja poznaję Cię po trochu i z każdym dniem czuję,
jak zbliżam się do Ciebie, jak wiele sympatii sobie zjednuję.
Kiedy dziś patrzę na nią, na moją kochaną babcię, to żałość wkrada się do serca mego i chciałabym, tak bardzo chciała wlać w nią nowe życie, tchnąć ducha i po prostu usłyszeć jej głos, który zawsze był taki pogodny i kojący, dziś brzmi nieco ciszej, żeby nie powiedzieć, że zupełnie cicho. Ona, taka krucha i delikatna, dzisiaj jest jej jakby z każdym dniem coraz mniej. Nie będę tu pisała wierszy, bo żadne słowa nie będą tu adekwatne do zaistniałej sytuacji. Później - z powodu choroby i niepełnosprawności - babcia już prawdopodobnie nie wróci do swojego domu, a wiem, że tak bardzo by tego chciała, jednak życie jest bezlitosne. Zobaczymy, jak to będzie. Jedno wiem na pewno, będziemy z nią tak długo, jak długo będzie tego potrzebowała. Kiedyś ona pomogła bardzo mnie - również w chorobie - dziś ja staram się oddać jej to z nawiązką, bo tak po prostu musi być. Modlę się o Twoje zdrowie babciu i nigdy nie zaprzestanę. Trzymaj się, jesteśmy z Tobą myślami i sercem...
Już po operacji. Babciu, jesteś taka dzielna!
Czeka Cię jeszcze rehabilitacja i mam nadzieję, że staniesz na nogi, nie może być inaczej. Jednak warto wierzyć w ludzi, babcia trafiła pod opiekę znakomitego specjalisty i jestem mu za wszystko wdzięczna. Będzie dobrze, dziś wierzę w to bardziej niż kiedykolwiek.
Dom babci był zawsze naszym domem i wiążą się z nim niezapomniane wspomnienia, także z okresu, gdy był z nami nasz dziadek. Ile to już minęło lat, a jakby było wczoraj.
Cieszy mnie to, że babci wraca apetyt i chęć do życia. Przyszłość zaczyna się nieśmiało rysować w jasnych barwach.
I jeszcze zwracam się do Ciebie, mój prawie jedyny czytelniku:
Dziękuję Zenku za to, że jesteś ze mną każdego dnia, bo ja tak bardzo pragnę Twojego towarzystwa i Twojej cichej obecności, zwłaszcza teraz, kiedy jest tak trudno. Nie musisz robić nic szczególnego, wystarczy, że jesteś... Bo Twoja obecność dodaje mi sił. Jedno z moich marzeń już się spełniło, zyskałam wspaniałego przyjaciela, Ciebie.
Z każdym rokiem mojego życia skraca się lista prezentów, które chciałabym dostać pod choinkę. Aż w końcu jedyne czego chcę to to, czego nie można kupić za pieniądze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz