wtorek, 9 kwietnia 2024

Dla Ciebie...

Dla Ciebie mogłabym zgubić wszystko tylko po to, aby móc wspólnie z Tobą udać się na poszukiwania. Beznadziejna sytuacja? Może, dla odmiany, dziś ja mogłabym pomóc Tobie?

Moje zachowanie ewidentnie świadczy o tym, że nie jesteś mi obojętny Zenku. Napisałam do Ciebie, a Ty mi szybko odpisałeś. Miłego dnia - tak niewiele, a zarazem wszystko. Nie chciałam Ci zawracać głowy w Święta, bo może byłeś bardzo zajęty, albo miałeś gości? Moje Święta upłynęły pod znakiem dobrze spędzonego czasu. Płynęły leniwie i spokojnie. Pierwszego dnia kwietnia wyruszyłam na poszukiwanie wiosennych kwiatów. Akurat było dobre światło i można powiedzieć, że wyprawa się udała. Zdjęcia również. Upolowałam piękne okazy. Poszłam dalej niż zazwyczaj, bo pogoda zachęcała do spaceru. Odwiedziłam Akcent Zoo, gdzie pojawiły się dwa niedźwiedzie brunatne i tłum ludzi. Później poszłam do lasu Zwierzynieckiego, który dosłownie tonął w zawilcach białych i żółtych. Były wszędzie dookoła. A wracając - nie mogło być inaczej - wstąpiłam na chwilę do ogrodów Pałacu Branickich. Całość zajęła mi 1,5 godziny. W poczuciu radości wróciłam do domu, na świąteczny obiad. U nas jada się dużo warzyw, bo są smaczne i zdrowe. Muszę bardzo uważać, na to, co jem i do minimum ograniczyć cukier. Dodaję jedynie łyżeczkę do herbaty, bo inna mi nie smakuje. I tylko czasem po wysiłku pozwalam sobie na mały batonik Kinder Bueno. Mój ulubiony. Ważę teraz prawie 60 kg. Ale przy wzroście 1,60 cm. to chyba dobrze. Nie ukrywam, że chciałabym jeszcze zrzucić kilka kilogramów, tak maksymalnie załóżmy 5. Spodenki, które nosiłam rok temu, teraz są luźne w pasie, więc przewiązuję je paskiem. 

Ale dosyć już o mnie. Może teraz opowiem Ci, jakie zwierzęta mamy w domu. Może wydawać Ci się to dziwne, a na pewno nietypowe, bo Maja hoduje 4 ptaszniki, których się trochę boję i 2 kolco myszki afrykańskie, które bardzo lubię. Siostra jest bardzo odważna, skakała ze spadochronem i na bungee. To moja duma. 

W naszym domu jest zawsze głośno i dużo się dzieje. Tu każdy gra pierwsze skrzypce. Każdy z nas jest inny i dlatego czasem się spieramy, jednak zawsze przed wieczorem dochodzimy do porozumienia. To ważne, aby nie kłaść się spać skłóconym. Z Tobą też nie lubię się sprzeczać Zenku. Myślę, że już jest między nami dobrze. To dla mnie bardzo ważne. Bo zależy mi bardzo na naszej przyjaźni. Ty też wnosisz do mojego życia dużo radosnego zamieszania. Nikt tak jak Ty nie potrafi namieszać w moim sercu. Ale to bardzo dobrze. Niech ten dialog trwa. Przynosząc obopólną korzyść. Dziś czuję, że żyję!

Jak już pewnie zauważyłeś, na wiosnę odświeżyłam także nasz blog i zmieniłam obraz w nagłówku, i kolor czcionki w tytule posta, na mój ulubiony. Mam nadzieję, że i Tobie spodoba się ta zmiana. Bo w moim sercu nic się nie zmieniło, to chyba miłość... 

***

,,Leżała tak myśląc o tym, że chyba się w nim zakochuje. Nie mogła zapanować nad swoimi uczuciami. Pociąg już pędził, a ona siedziała w nim, nie pytając, dokąd ją zawiezie. Jechała w ciemno, wierząc, że stacja końcowa pomimo wszystko będzie warta tej podróży". ~ Anna Niemczynow. 

***

Tylko Ty możesz mnie kochać jak wiatr,

z włosów moich pleść warkocze i w dłoniach spać.

Tylko Ty umiesz wymyślać mi świat,

sprzedać uśmiech na ,,dzień dobry", bym mogła wstać.


Jesteś moim najlepszym snem,

snem, jaki przyszło mi teraz śnić,

snem na same pogodne dni.

Z Tobą będzie mi dużo lżej

niż wczoraj, gdy miałam do jutra wejść.

Z Tobą smutku już będzie mniej.


O tak, będę Cię kochać jak ptak,

w długą podróż Cię zabiorę,

nie będziesz sam.

Tylko Ty możesz mnie kochać jak nikt,

proszę więc, w to uwierz mi

i otwórz drzwi.


~ Anna Niemczynow

***

Może lepiej byłoby dla mnie, zalogować się ponownie w swoim przewidywalnym życiu i wieść je spokojnie, bez większych emocji. Kiedy ja tak nie umiem, od tego zwyczajnie się odciąć. Te wszystkie chwile żyją we mnie i nie pozwalają mi zasnąć spokojnym snem. Bo czymże jest życie bez emocji? Jest tylko fikcją, a ja tak pragnę kochać, że to aż boli... 

***

Post ten napisałam, kiedy jeszcze między nami zalegała cisza. Dzisiaj wypełniliśmy ją słowami i to było bardzo kojące uczucie. Dające nadzieję i spełnienie. Spełnienie najśmielszych marzeń. Tak bardzo pragnęłam, abyś przytulił mnie słowami. Podświadomie na to właśnie czekałam. Biłam się z myślami, czy napisać pierwsza. Jednak Ty mnie ubiegłeś i bardzo dobrze się stało. Ty jesteś ten odważniejszy. Ale o uczuciach można pisać bez końca. Gdy jedne gasną, na ich miejsce zapalają się kolejne i ten proces trwa nieprzerwanym strumieniem. Kiedy dziś mnie zapytałeś, czy możesz napisać rano, to moje serce przyspieszyło swój bieg. Oczywiście - powiedziałam. A pomyślałam - kochany. To, co do tej pory było dalekie, nagle stało się bliskie. Tak właśnie objawia się miłość. Dziękuję, dziękuję, dziękuję - na początek zawsze trzy razy. Później po stokroć więcej. Moim marzeniem zawsze było nieść dobro poprzez swoje pisanie. I chyba się udało. Mam taką wiarę w sobie. Jest Ktoś, kto mnie rozumie w pół słowa... Ty Zenku. 

Dzisiaj są imieniny Mai. Kupiłam jej bukiet fioletowych tulipanów i czekoladki. Myślę, że się ucieszy po powrocie z siłowni. Teraz intensywnie przygotowuje się do maratonu, który tuż, tuż. A ja będę jej gorąco kibicowała na tej drodze do zwycięstwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz