Kiedy sięgam pamięcią wstecz i otwieram album mych wspomnień, przywołuję chwile, które są moją własnością. One wciąż żyją. Udaję się w podróż do dzieciństwa mej duszy, aby powrócił uśmiech, który pamiętam do dziś. Spacer w deszczu. Niezapomniany krajobraz. Ludzie, których kiedyś spotkałam. Spojrzenie drogich mi oczu...
Jutro Wielkanoc, wyjątkowy dla mnie czas. To czas odnowy duchowej. Już od rana w moich głośnikach rozbrzmiewa melodia religijnych piosenek. ,,Otwórz me oczy o Panie. Otwórz me oczy i serce. Chcę widzieć Ciebie. Chcę widzieć Ciebie. Wywyższonego widzieć chcę. Ujrzeć Ciebie w blasku Twej chwały. Wylej swą miłość i moc. Gdy śpiewam Święty, Święty, Święty. Chcę widzieć Ciebie".
Przez otwarte okno wlewają się promienie słońca, zmieszane z gorącym podmuchem powietrza. Słyszę głosy dzieci, biegających po podwórku. Wszystkim udzielił się ten świąteczny nastrój. Piję mocną herbatę z cytryną. Wkrótce powrócą domownicy i zabierzemy się za przygotowanie obiadu. Później wybiorę się po ostatnie najpotrzebniejsze zakupy, aby niczego nam nie zabrakło. Jutro Maja znów wyjeżdża do Warszawy i nie będzie jej cały dzień.
Jest popołudnie. Przeniosłam się z książką na balkon, skąd rozchodzi się piękny widok na okoliczne drzewa. Słyszę śpiew ptaków. Złożyłeś mi dzisiaj życzenia. Niczego mi nie potrzeba. Poza Twoją obecnością tutaj i rozmową. Kiedyś wszystko wydawało się prostsze. A może to ja swoimi myślami wszystko komplikuję? Zakładam przeciwsłoneczne okulary - które dostałam od Mai - i kieruję twarz ku słońcu. Ku nadziei. Ku marzeniom. Ku miłości, która przecież jest.
Czuję spokój. 💟 ,,Serce jest jak pozytywka. Zamknięte nie będzie grać".
Słońce coraz później opada za horyzont i idzie spać. Dni są coraz dłuższe. Tylko to ciepło jest takie pasujące do lata. Krótkie rękawy i czapki z daszkiem to już standard. A przecież mamy wiosnę.
***
,,Lubisz wracać w strony, które znasz,
Do mej twarzy zbliżyć twoją twarz,
By się przejrzeć w niej,
Odnaleźć w niej
Choćby nikły cień, pierwszych serca drżeń
Kilka nut i kilka wierszy z czasów,
Gdy kochałaś pierwszy raz".
***
Miałam dziś piękny sen, że siedziałeś blisko mnie, a ja - namyślając się chwilę - wpadłam w Twoje ramiona, pełna lęku, ale także i nadziei. A Ty - nie namyślając się długo - przygarnąłeś mnie do siebie i odwzajemniłeś uścisk, mówiąc: już dobrze, jestem przy tobie. - Tak długo na to czekałam - wyszeptałam. Aż z mych oczu na Twoją koszulę kapały łzy. Ale nie były to łzy bezsilności, lecz głębokiego wzruszenia. Siedzieliśmy tak długo, podczas gdy Ty kołysałeś mnie w swych objęciach. Obudziłam się z uśmiechem na ustach i długo rozpamiętywałam ten sen, rozkładając go na czynniki pierwsze. Cóż on oznaczał, o tym wiemy tylko my... Ja to wiem i wiesz to Ty.
To była całkowicie spontaniczna decyzja z tą grzywką, którą postanowiłam sobie zrobić wieczorem. Wtedy mam zupełnie zwariowane pomysły, jakie tylko mogą przyjść mi do głowy. I raz dwa się z tym uporałam. Wystarczyło tylko kilka minut i piękna, niebieska grzywka wyszła spod moich dłoni, a właściwie nożyczek. Chyba minęłam się z powołaniem. Bo lubię co jakiś czas coś ciąć, skracać, przycinać. Tak, patrząc na siebie w lustrze stwierdziłam, że to była dobra decyzja. Dodatkowym plusem jest to - co odkryłam na spacerze - że włosy już mi tak nie fruwają na wszystkie strony. Wiosno, przybywam. I przybyło pięknych i delikatnych, obłędnie pachnących kwiatów. Jak ja na to czekałam!
Zauważyłam, że grzywka ładnie podkreśla oprawę moich oczu. Wystarczy tylko odrobina tuszu do rzęs i rozświetlający jasny podkład, delikatna pomadka i już byłam gotowa na wiosenny spacer po radość. Powodów ku temu zdecydowanie przybyło. Można nosić lekkie trampki i krótkie koszulki. I tym samym pozwolić pooddychać skórze. Szłam tak przed siebie, nim zrozumiałam, że... Moja dusza pachnie Tobą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz