wtorek, 26 marca 2024

Zachwyt nad życiem

Słońce rzęsiście śle mi pocałunki. Jeszcze chwila i stopi moje serce. Zachwycam się nim, bo słońce to życie - jak mawiała moja Babcia. Mówiła mi też wiele innych mądrych rzeczy, które tkwią gdzieś głęboko pod powierzchnią mojej duszy. Bo moja dusza wyrywa się do Ciebie. Dziś jeszcze nie porozmawialiśmy, a ja czuję się taka niekompletna, pusta w środku. Mamy zero stopni na termometrze. Trzeba powziąć jakieś postanowienia, co zrobić z tak dobrze rozpoczętym dniem. Czy pójść nad staw? A może do parku? Czy na łąkę? Gdzie pojawiły się już stokrotki. A może wszystko połączyć w jedno... Sama nie wiem. Najpewniej pójdę do sklepu, jak co dzień. A jutro - czyli w środę - udam się autobusem na drugi koniec miasta. Nieczęsto podróżuję. A kiedy mam już ku temu okazję, to rozkoszuję się widokiem za oknem. Może zobaczę sarnę? Albo bociana? Któż to wie...

Słonko przypomina żółtko na talerzu i plamkę na obrazie impresjonisty. A Ty przyszedłeś dziś rano i przychyliłeś mi nieba Zenku. Tak jak pisałam, Twoje obrazki oglądałam z zapartym tchem. I te drzewa, i rzekę, i mgłę. To wszystko do złudzenia przywoływało najpiękniejsze wspomnienia. Kocham Cię bardzo i nigdy nie przestanę. A teraz już idę do sklepu. I pewnie po drodze niejednokrotnie się zachwycę, o czym Ci opowiem po powrocie. I razem zachwycimy się życiem. Wszak mamy wspólne marzenia i piękną rzeczywistość przed sobą. Ja też mam swoje pragnienia, o czym niejednokrotnie tu piszę. Ale Ty to wiesz Zenku, jak pragnę być przytulana i całowana. Długo i namiętnie. Byś przygarną mnie do siebie i zanurzył dłonie w moich włosach. Byłoby cudownie czuć Cię przy sobie. Tak jak w książkach, a może jeszcze piękniej. Któż to wie... Do czego bylibyśmy zdolni. ,,Tyle wiemy o sobie, ilu nas sprawdzono". 

Tak pięknie się rozsłoneczniło. Idąc do sklepu minęłam rabatkę z fiołkami. Wyobraziłam sobie, jak słodko pachną. Tym razem ubrałam się odpowiednio do pogody - nie za ciepło i nie za zimno. Chociaż rano było 0 stopni, to teraz jest 8 w cieniu, a na słońcu jeszcze więcej. Zarzuciłam na koszulkę dżinsową kurtkę, którą tak bardzo lubię, bo jest przewiewna, i wygodna. Kupiłam rewelacyjną szczotkę do włosów, bo do tej pory czesałam się grzebieniem. Jednak to nie to samo co szczotka, z limitowanej kolekcji, która czesze zarówno na sucho, jak i na mokro. Moje włosy bardzo tego potrzebowały. Teraz się nie puszą i są jedwabiście gładkie. Zaraz zjem żurek, a później usmażę naleśniki - tym razem z serem. Po obiedzie jak zawsze sięgnę po książkę i się zrelaksuję. Przede mną 2 godziny słodkiego nic nie robienia. Już dzisiaj mnie tu nie będzie. 

Wiem, jestem dziwna, ale: ,,Lepiej być dziwnym dla innych, niż być obcym dla siebie". 💚

***

Proszę Cię, napisz, czy u Ciebie wszystko w porządku.

Umierać można ze strachu.

Umierać można z tęsknoty.

I umierać można z miłości.

~ Twoja M. 

Już nie czekam... Wszystko się pogmatwało, poplątało. Czy zdołam rozsupłać nitki losu? Odnaleźć siebie w chaosie myśli i spraw? To wszystko jest jeszcze takie świeże, tym bardziej boli. Boli mnie wszystko, a najbardziej dusza. Jestem taka poobijana przez życie. Po omacku szukam światła, rozwiązania zagadek serca. Jeszcze się gubię, nim zrozumiem, że sama sobie jestem przewodnikiem. Lampą i światłem. W tym zagubionym świecie. Smutno tak. Świat wypadł mi z moich rąk.

Potrzebowałam zmiany, więc nie namyślając się długo chwyciłam za fryzjerskie nożyczki i skróciłam włosy o 2 cm. Może dla innych to mała różnica, ale dla mnie wielka. Teraz łatwiej mi dostrzec pozytywy życia. I niech te dobre myśli zawsze będą ze mną. Odtajałam. Wkrótce Święta. Trzeba się przygotować. To zajmuje teraz mój czas. 

Twoje życzenia były dla mnie znakiem, że jeszcze nie wszystko stracone. Może się jeszcze odnajdziemy, choćby przez wzgląd na naszą przeszłość, piękne wspomnienia. Bo tak dobrze nam się rozmawiało, nie zaprzeczysz - prawda? Ja chyba jeszcze coś do Ciebie czuję i nie jest to tylko zwykła sympatia, to coś więcej. Długo się namyślałam, czy pokazać Ci tę stronę, ale miłość w rezultacie zwyciężyła. Nad rozsądkiem i rozumem. Serce wiedzie prym. 💙 Na Ciebie zawsze mogę liczyć, że przyjdziesz i powiesz mi coś miłego, podczas gdy inni milczą. Zawsze to powtarzam, że warto rozmawiać, bo słowa mają wielką moc. Moc poruszania ludzkich serc. I chociaż moja pani doktor powiedziała, że jestem chora na zakochanie, to ja wiem swoje. Bo to co czuję jest takie zdrowe, porywające, prawdziwe i moje... Cóż w tym złego, że pragnę kochać? Potrzebowałam ponad czterdziestu lat, by zauważyć magię w zwykłym życiu.

Złapałam dzisiaj moją duszę na gorącym uczynku - myślała o Tobie.

*** 

,,Wymyśliłam cię nocą przy blasku świec,

nauczyłam się ciebie po prostu chcieć.

Wystarczyła mi chwila niewielka,

byś imię miał, byś po prostu się stał". 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz