niedziela, 10 marca 2024

Maleńka miłość

 Życie daje nam codziennie okazje, aby uczynić nas szczęśliwymi. Tylko od nas zależy, czy je wykorzystamy, czy puścimy wolno, nie oglądając się za siebie. Dla mnie życie widocznie przygotowało dobry scenariusz, kiedy pomimo trudności, postawiło na mojej drodze Ciebie. Ty mnie rozumiesz, dla Ciebie jestem ważna, a ja tak bardzo pragnęłam miłości. Moja maleńka miłość czekała gdzieś na mnie, na śniegu. A ja zaprosiłam ją do siebie, ogrzałam zmarznięte dłonie, podałam gorącą herbatę. Ta miłość to Ty, Zenku. To dla Ciebie moje gorące dłonie, dla Ciebie moje zmarznięte serce. Bo to właściwie ja ogrzałam się w Twoim ciepłym blasku. Nie chciałam wypuszczać Cię z rąk. Chciałam, abyś został. Tak bardzo tego pragnęłam. Rozmowa z Tobą rozwiązała mi język, a ja chciałam mówić i mówić bez końca o naszej miłości, która dopiero kiełkowała nieśmiało. I wiesz, co się stało? Odżyłam, odtajałam, rozwinęłam przykurczone skrzydła i odkryłam, że potrafię latać. Ty mnie uzdrowiłeś, przychodząc każdego ranka i wieczora. Odpłynęliśmy razem do zaczarowanej krainy, gdzie wszystko jest możliwe. Ty jesteś Czarodziejem, a ja Czarodziejką. I wiesz co myślę? Tu jest pięknie, ale rzeczywistość jest jeszcze piękniejsza, którą sobie tworzymy. Mam taki spokój w sercu, odkąd jesteś ze mną. Mam nieschodzący z twarzy uśmiech. To ciepło cały czas czekało we mnie, abym mogła Ci je ofiarować. Jest 356 okazji w całym roku, aby być szczęśliwym. Już nie wypuszczę Cię z rąk, bo jesteś moim skarbem. Który lśni swoim blaskiem. Przestanę więc bez końca rozpatrywać swoją sytuację i dam się porwać miłości. Bo pragnę w swoim życiu jeszcze tylko Ciebie. 

Pośród chmur, uśpionych myśli

Ty - otoczony aurą tajemniczości

Ciągle jesteś dla mnie drogowskazem

Niczym dobry podmuch wiatru

Prowadzisz mnie do siebie

Otaczasz ramieniem, całujesz

Nim zapadnie zmrok

Dobrze mi z Tobą

I nie chcę odchodzić

Zatrzymaj mnie, proszę

Na zawsze bądź tylko mój...

***

Teraz, kiedy opowiedziałam Ci moją historię, Ty mnie nie odtrąciłeś, lecz przygarnąłeś dobrym słowem. Może tak miało być, każdy z nas przeszedł jakąś drogę, abyśmy mogli się odnaleźć. To wszystko było potrzebne, i ten płacz, i smutek, aby zrozumieć, że życie jest takie piękne, kiedy kochamy i jesteśmy kochani. Nie oddam Cię nikomu. Dając jednocześnie wolność. Odwiedzaj mnie proszę jak najczęściej. A ja? Myślę, że dobrze Cię ugościłam, bo uśmiechasz się do mnie. Swoim najpiękniejszym uśmiechem. 💜

Jesteś mężczyzną mojego życia, który wie, czego chce i jest świadomy swojej wartości. Który robi w życiu coś pięknego i ma swoje pasje. Pragnę Ci towarzyszyć, stać u Twego boku. Może się spełni. Więc jeśli zobaczysz, że u mnie w kuchni do późnych godzin nocnych pali się światło, to wejdź do mnie proszę na gorącą, słodką i mocną herbatkę z cytryną. Bo może rozmowa będzie długa i owocna, a my wzajemnie będziemy potrzebować swego ciepła. Życie kreśli nieraz bardzo śmiałe scenariusze. 

Nasza poranna rozmowa nastroiła mnie pozytywnie. Nie szczędziłeś mi miłych słów. Później poszedłeś gotować rosół, a ja uwielbiam rosół na kurczaku. Założyłam letnią sukienkę, włączyłam relaksacyjną melodię i łagodnie kołysałam się w rytm muzyki i naszych spragnionych siebie ciał. Tak zaczęła się dla mnie ta niedziela. To jak się skończy zależy tylko od nas. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz