A ja wierzę, tak bardzo wierzę w nas.
W Ciebie i w siebie, i w ten zwariowany czas.
- Z. Wodecki
***
Gdybym nie wierzyła, nie byłoby mnie tutaj. Ale jestem. Jestem i czuję. Czuję tak wiele emocji naraz, że to aż niemożliwe, jak dla jednej osoby. W moją wczorajszą radość, wplata się dzisiejszy smutek, bo nie ma Cię i milczysz uparcie. Jednak wiem, że czytasz, a to dla mnie wiele znaczy. Bo nie jestem w tym wszystkim sama.
Ten mijający tydzień był szalenie intensywny. Począwszy od Twojej deklaracji na insta, aż po nasze ciche rozmowy. Uwierzyłam, że mnie kochasz. Bo bardzo tego pragnęłam. Chciałam wiedzieć, że jestem wyjątkowa i że Ty należysz teraz do mnie. I uzyskałam takie zapewnienie. Czasem jednak jest tak, że uparte milczenie odbija się drżącym z żalu ramieniem. To milczenie zupełnie tu nie pasuje, nie przystaje do naszej historii.
***
Nie milcz proszę
Odezwij się
Bo ja tak bardzo
Kocham Cię
Wierzę że jeszcze się spotkamy
W naszym małym świecie
Utkanym z marzeń
Wiara jest tym co trzyma mnie
Bo ja tak bardzo pragnę Cię
***
Ale czy moje pragnienie pokrywa się z Twoim pragnieniem? Bo widzisz, mnie nie potrzeba wiele, wystarczy kilka słów, abym poczuła owe motyle, tysiące skrzydełek motyli i to trzepotanie serca, które niezbicie świadczy o tym, że to właśnie miłość. Przywiązałeś mnie do siebie i dotąd czuję, jak napina się ta wątła nić, że to aż boli. Jednak ona nie przerwie się nigdy, teraz to wiem..
***
A miało być tak pięknie...
Pamiętasz?
Czy jeszcze odnajdziemy się?
Kiedy Cię nie ma, nie ma mnie...
💔
To już 213 - ty post o uczuciach. Widzisz, wystarczył dzień bez naszego pisania o wszystkim, i o niczym, aby mój poukładany dotąd świat rozpadł się na tysiąc kawałków. Ty jednak posklejałeś go i nadal mogę cieszyć się naszym szczęściem. W naszą teraźniejszość wniosłeś tysiąc barw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz