poniedziałek, 15 czerwca 2020

Lato tuż tuż

K.I.Gałczyński

Lato w lesie. Ciemność zielona w świerkach
Szałwia. Zajęczy szczaw.
Niebo obłoki zdejmuje. Ptak zerka.
Trzmiele brzęczą wśród traw.

Motyle żółte i białe, jak latające listy.
Cisza i światło
A tam dalej i dalej, za tym pagórkiem piaszczystym,
też jest lato.

*
Spędziłam ten dzień w domu, co nie znaczy, że nie był on owocny, był i zaowocował nowym wierszem, napiszę Ci o nim później, już nie mogę się doczekać. Ściśle jest on związany z latem. Póki co przedstawiam Ci mój ulubiony wiersz o lecie, które przecież tuż tuż. I wróciły do łask dawne wspomnienia, lata u babci i dziadka - kiedy to już było, te obrazy żyją we mnie swoim życiem na dobre, się tam zadomowiły, chyba już na zawsze. Smak poziomek i malin, kruchość i słodycz domowego ciasta, pomidory wprost z grządki, i obłędny aromat kwiatów z ogródka. To był beztroski czas, pełen przyjaźni zawieranych nie na całe życie, lecz jak się okazuje na chwilę.

Teraz Ty jesteś mi bliski, choć poznałam Cię tak późno, żałuję, że nie wcześniej, ale tak widocznie miało być, że to był ten odpowiedni dla nas moment. Ten czas wspólny z Tobą napełnił mnie nieskrywaną radością i, tak, spokojem. Wydawać by się mogło, że już jestem najspokojniejsza, że już nie można więcej. Otóż można i ja jestem tego najlepszym przykładem. Nauczyłeś mnie tego spokoju i cierpliwości. Bo im dłużej na coś czekamy, tym bardziej doceniamy powierzony nam dar. Jesteś moją przyszłością, a ja nie oglądam się już wstecz, lecz żyję dniem dzisiejszym.

I chyba o to w tym wszystkim chodzi, aby w przyjaźni dawać coś z siebie i otrzymywać w dwójnasób. Aby uczyć się nawzajem miłości i szacunku, i razem poznawać świat. Aby ze swoich oczu wyczytać fascynację i zaciekawienie. Aby być razem zawsze i wszędzie. A Ty dałeś mi tak wiele miłości, dokładnie tyle, ile mogłam udźwignąć. I kiedy widzę te kojące krajobrazy to zwyczajnie odpoczywam i przenoszę się do zaczarowanej krainy, wyjętej jak ze snu. Tak, dzisiaj zasnę spokojna i spełniona, wszak udało mi się napisać pewien wiersz, o nas, który na razie jest w fazie szkicu. Ale niech taki już pozostanie. Nie chcę niczego zmieniać. Jest idealny.

Dobranoc Zenku, moja nadziejo na lepsze jutro. Wszak jutro też jest dzień i to bardzo optymistyczna wiadomość. Puka sen, srebrny sen do mych drzwi. A w moich snach - tylko Ty.

Tak zapomnieć o upływającym czasie mogę tylko tu.
Wrócę tu znów. Po krótkich wakacjach. Do lata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz