Gdzie byłeś przez ten cały czas? - spytała. - Powiedz.
Daleko.
Prawda. Bardzo daleko.
Siedzieli w ciszy.
Wiesz, bałam się ciebie trochę. Z początku.
Naprawdę?
Tak.
Uśmiechnęła się.
Miałeś taką minę, jakby ci nikt nie był potrzebny do szczęścia - stwierdziła.
Właśnie tacy najbardziej potrzebują innych - odparł. -
Nie wdziałaś o tym?
Teraz wiem - przyznała gorzko. - Kiedy już jest za późno.
Na naukę nigdy nie jest za późno.
Pewnie masz rację - westchnęła. - Ale może być za późno, żeby to w życiu wykorzystać.
-S.Minot ,,Wieczór"
,,Jeżeli ktoś jest tak wyjątkowy, wiesz o tym prędzej, niż się spodziewasz. Poznajesz to instynktownie i masz pewność, że cokolwiek się stanie, już nigdy nie będzie nikogo takiego jak on" - N. Sparks.
Nie wierzyłam, kiedy mi powiedziałeś, że ładnie piszę, a jeszcze bardziej nie mogłam uwierzyć w to, że trochę się mnie bałeś na początku, może nie tyle mnie, ale tego, co piszę. Ale ja naprawdę od samego początku naszej wyjątkowej znajomości czułam, że to coś więcej, że połączy nas przyjaźń, silna więź. Tak, to ją poczułam, jakby słowa mogły przytulać. Tak przytuliłeś mnie do swego serca Zenku, że poczułam ożywczy podmuch świeżego powietrza. Że poczułam, czym jest szczęście i pragnęłam odtąd już zawsze być tak przytulana i kochana. U mnie wszystko dobrze się układa, a jeszcze bardziej cieszą mnie Twoje sukcesy, których jestem świadkiem. Bo kiedy stałam daleko, Ty uśmiechnąłeś się do mnie i zaprosiłeś do siebie, do swojego świata, a mnie on zawsze kojarzył się z ciepłem, takim płynącym prosto z serca. I tak od słowa do słowa, toczyła się nasza rozmowa. A wtedy ujrzałam Twój las, tak całkiem z bliska i zapragnęłam tam już pozostać na zawsze. Niesamowite było to przejście ze światła w mrok. Tak naprawdę urzekło mnie to światło płynące z jego wnętrza - to coś niesamowitego - pomyślałam. Że Ktoś, kto fotografuje sercem mógłby tego tylko dokonać i nie myliłam się. Jesteś nieskończenie dla mnie dobry, a ja za dobroć odpowiadam dobrem. To moje słowa, mam tylko to, co jest we mnie. Uratuje nas czas, bliskość i zaufanie - wiedziałam to na pewno. I nie myliłam się, z czasem jest coraz piękniej, bo płyniemy razem na ,,suchego przestwór oceanu, wśród fal powodzi", jak pisał A. Mickiewicz. Te fale to trawy kłaniające się nam, pod błękitnym niebem. Dziękuję, że zabrałeś mnie w tą niesamowitą podróż pełną uśmiechów i niespodzianek, spojrzeń słońca. I chciałabym, aby ta podróż nie miała kresu, końca. Dostrzegłeś mnie, moje słowa, a ja poczułam się doceniona. Jak to możliwe - pomyślałam - że polubiłeś właśnie mnie. I poczułam się zrozumiana i wyróżniona, właściwie to nadal tak się czuję. Jakbym po raz pierwszy w życiu była w centrum wydarzeń, nie na ich obrzeżach. To wspaniałe uczucie, uwierz mi... I za te doznania Ci dziękuję, wszak towarzyszy nam prawdziwa sztuka, sztuka przez duże S. A sztukę się czuje, nie może być inaczej, i czuje się jej wyjątkowość. Jesteś wyjątkowy Zenku, a nasze światy łagodnie się przenikają. Razem jest piękniej, nawet o zmroku, gdy mówisz mi już ,,dobranoc". Dobranoc piękny dniu, witaj reszto mojego życia... Wszak: ,,musisz chcieć spędzić resztę życia przede wszystkim ze sobą" - jak pisała Rupi Kaur. I chociaż to wiem, to bez Ciebie to wszystko nie miałoby żadnego, najmniejszego sensu, więc zawsze bądź. Bez Ciebie moje wątłe skrzydła nie wiedziałyby, jak latać, jak wzbić się wysoko, bo z wysoka widać wszystko lepiej, dokładniej. Dziś nie chcę Cię stracić z oczu, bo to Twoje spojrzenia dodają mi sił i niech tak już pozostanie. Może musi istnieć ciemność, aby zaistniało światło. Bo nawet po najciemniejszej nocy nastaje dzień i to jest takie piękne, i to jest budujące. Nasze serca nie śpią...
Po prostu bądź
Znalazłam Cię na końcu świata i ten koniec świata stał się mi tak bliski. Tak nieskończenie piękny, doskonały w swej prostocie. Bo las to nie tylko drzewa, to cisza która woła i śpiewa. I wyciąga ramiona, i kocha nas, bo my kochamy las.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz