Zawsze, kiedy widzę Twoją wiadomość - i choć widzę ją co dzień - to tak bardzo mnie to porusza. Bo wraz z Twoimi słowami przesyłasz mi ogromną dawkę szczęścia i ciepła. Tak pisać możesz tylko Ty, mój Zenku. Wiem, że masz wiele obowiązków i choć nieraz jesteś zmęczony, to Ty zawsze, zawsze znajdziesz dla mnie czas. To świadczy o Twojej wielkości, a jednocześnie skromności - żadnego słowa nie pozostawisz samemu sobie, odpisujesz mi, i opisujesz pięknie swój świat, jak wiele w nim słońca i wspomnianego ciepła - tego od zawsze szukałam - i kogoś, kto byłby dla mnie bratnią duszą, i pojawiłeś się Ty. A wraz z Tobą światło, ono zawsze nam towarzyszy w naszej wędrówce na ,,szczyt góry". A historia tej podróży jest taka:
,,Żyjmy tak, jakbyśmy wspinali się na górę. Od czasu do czasu rzućmy okiem na szczyt, by nie zapomnieć o celu wspinaczki. Nie zapomnijmy jednak, że z każdego miejsca roztaczają się wspaniałe widoki. Idźmy powoli, ale pewnie, cieszmy się każdą chwilą. A widok ze szczytu niech będzie dla nas kulminacją i nagrodą".
Ważne, by w tej podróży mieć dobrego przewodnika, a ja wiem, że z Tobą się nie zgubię. Pokazałeś mi już tyle swoich pięknych miejsc, że niektóre rozpoznaję od razu, jednak zawsze jest to dla mnie zaskoczeniem, że dane miejsce można pokazać tak różnorodnie, nie w jednaki sposób. Podejrzewam, że to światło jest ważne i uważne oko znakomitego fotografa. Wiesz, ja często goszczę na Twoim profilu i na Twojej autorskiej stronie i zawsze odkrywam coś nowego, czego wcześniej nie widziałam. Z takich ,,wypraw" zawsze wracam pełna nadziei i tego dobrego spokoju, który zawsze na mnie spływa, a ja się w nim zanurzam, jak pośród błękitu i zieleni. Mogłabym rzec, że palcami dotykam nieba, aby znaleźć się nagle na odludnej łące, na której wkrótce rozbrzmiewać będą dziesiątki głosów. Przyroda nas codziennie zaskakuje, nigdy nie wiemy, co danego dnia nas spotka. I z takich małych chwilek właśnie składa się szczęście.
Dziękuję Ci więc za szczęście i za to, że po prostu jesteś ze mną na tej łące i w tym odludnym, zimnym lesie. Ja też w niego wierzę i, wierzę w Ciebie, zawsze jest ta wyjątkowa chwila, aby powiedzieć sobie, gestem czy słowem, jak ważni jesteśmy dla siebie nawzajem. A więc ja Ci za to wszystko dziękuję. I choć padły już te ważne słowa, to ja je jeszcze powtórzę, aby wzmocnić swój przekaz, że Cię kocham, tak samo, a może i więcej niż pierwszego dnia. Bo każdy dzień z Tobą jest cudowny i piękny, tak osobliwy. A las to nasz drugi dom, tu zawsze znajdziemy swoje miejsce, które zaprasza nas i ciepłem, i ochłodą. Las nas woła i wygania z domu, aby poczuć to pozytywne zmęczenie po dobrze spędzonym dniu, bo dopiero gdy człowiek się porządnie zmęczy to wie, że żyje.
Ja mam dzisiaj na sobie uśmiech i sukienkę jak wieczorne niebo. Może jutro znowu się spotkamy, a ja chcę ładnie wyglądać dla Ciebie. Wiesz, ja zawsze noszę przy sobie szminkę i różowe okulary, by radośniej spoglądać na świat. A teraz ciszę przerwał śpiew ptaka, może to jakiś znak? Dobrych snów, w płaszczu chmur niebo śpi, ale ja jeszcze długo nie zasnę, choć jestem senna, ale to przez leki, które wieczorem biorę. I lubię tę porę dnia, magiczny świt i zmierzch, zmierzch i świt, są jednakowo piękne. Ale Ty już to wiesz, bo podobnie jak ja odczuwasz świat. Ja to wiedziałam, nim się odezwałeś i zaczarowałeś moje serce. Masz Zenku nade mną tajemniczą moc, że nie mogę oderwać wzroku, że mnie prowadzisz, a ja czuję się bezpieczna i tak spokojna, jak nigdy. Jakby spłynęła na mnie cała magia gwiazd. Z Tobą nawet one świecą za dnia.
,,Prowadź mnie
Niech cały świat mi raz zazdrości (...)
Nikt na mnie tak nie patrzył".
- Kasia Kowalska
To wszystko świadczy o tym Zenku, i wszystko mi mówi, że masz wielkie serce, i masz je także dla mnie... A kiedy się potknę, a potknę się na pewno, Ty mnie złapiesz i nigdy już nie będę sama.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz