poniedziałek, 25 maja 2020

Czas mija

,,Był jeszcze zbyt młody, by wiedzieć, że serce zapomina o złych momentach, a upiększa dobre, i że dzięki temu fortelowi żyjemy w zgodzie z przeszłością". - G.G. Marquez 

Czas zaczął biec swoim tempem, nie za szybko, ani nie za wolno, lecz tak jak być powinno. Pewne rzeczy minęły i nie mogłam ich w żaden sposób zatrzymać, po prostu odeszły same. A ja pozwoliłam im odejść, nie mając innego wyboru. I może poświęciłam im niewiele uwagi, nie tyle ile powinnam, tego nie wiem. Wiem natomiast, że teraz jest już dobrze i spokojnie, bo ja przepracowałam złe emocje, otwierając się na nowe. Odszedł żal i niepokój, sama nie wiem kiedy. I choć ten rok nie zaczął się najlepiej, to już prawie o tym zapomniałam. Minęło już pół roku, a nie wiem kiedy. Może dlatego, że pomogłeś mi widzieć to, co dobre Zenku. Nauczyłam się od Ciebie, jak optymistycznie patrzeć na świat. Czas płynie jakby obok nas, bo my jesteśmy coraz młodsi sercem. A kto patrzy sercem, ten zyskuje tak wiele, tak wiele cennego czasu, tak wiele miłych wspomnień. Jednak dzisiaj nie padało, ledwo pokropił drobny deszczyk. To dobrze, bo przydał zieleni trawom, tylko one są wieczne. Ale wieczna jest także miłość, ona z biegiem lat się nie zmienia i tak wiele mam jej jeszcze w sobie. Pielęgnuję więc piękne wspomnienia, których jesteś częścią i nigdy nie zapominam, aby się uśmiechnąć i odpowiedzieć pogodnie na Twą wiadomość - ona zawsze pojawia się rankiem i wraz z nastaniem wieczoru. Wiesz, zawsze gdy widzę jedynkę w czerwonym kółeczku na fb, to skacze mi serce, ono bije mocniej, zdecydowanie szybciej, bo wiem, że to Ty. Po prostu Ty Zenku. Jesteś moim Zenkiem i nic tego nie zmieni, a ja utwierdzam się w przekonaniu, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Może jeszcze nie miłością, bo na to potrzeba czasu, ale kto wie, jak ta znajomość się rozwinie. Na razie podlewamy ją ciepłymi słowami, jak promykami słońca. Na dworze jest ciepło, bardzo ciepło, ale jeszcze cieplej w sercu. A ja czekam jeszcze na deszcz, deszcz dobrych słów, bo jest on tak potrzebny, aby w pełni rozkwitnąć i otworzyć się na dobre uczucia. Ja czuję płynące od Ciebie ciepło, choć się nie widzimy to wiem, że się teraz uśmiechasz. I ja się śmieję do Ciebie, tak mi do Ciebie tęskno. Wyobrażam sobie czasem, że siedzę u Ciebie w fotelu i opowiadam Ci swoją historię. Wtedy jest mi łatwiej, aby się otworzyć. Potrzebuję Ciebie Zenku, Twojej mądrości, z której pozwalasz mi czerpać i Twojej dobroci, bo tak wiele masz jej w sercu. W każdym razie ja ją widzę, całe morze miłości, która łagodnie bije o mój brzeg. Ja czekam na Ciebie, bo zawsze kiedy się pojawiasz to jest lepiej, cieplej i radośniej. Jesteś taki łagodny i taki dla mnie dobry, że odczytuję to tak, jakbym i ja była dla Ciebie Kimś wyjątkowym. Bo Twoja przyjaźń to dla mnie najcenniejszy dar, a kto wie, czy z czasem nie zamieni się ona w coś więcej, bo tego nigdy nie można być pewnym na samym początku drogi. Kogo tam spotkamy? Czy jeszcze się uśmiechniemy do Kogoś miłego? Czy rozpoznamy siebie w potoku słów? Czy też pomilczymy sobie razem na ten sam temat? Wiem jedno, że otwarte serce jest zaproszeniem do przyjaźni, a ja nie pragnę niczego więcej, bo doceniam wszystko to, co dla mnie robisz. Chyba znaczysz już dla mnie więcej, ale na razie cicho sza. Pozwólmy łagodnie płynąć naszej łódce ku szczęściu, wśród blasków i cieni każdego wyjątkowego dnia. Świat z Tobą jest lepszym i bardziej przyjaznym miejscem. A czas płynie jakby nigdy nic, co dzień liczy moje łzy, nim przyjdziesz Ty i osuszysz je ciepłym słowem, bo to łzy szczęścia, że mam Ciebie i łzy smutku, kiedy musimy się już pożegnać i każde z nas dobija do swojego brzegu. Ale spokojnie, jutro spotkamy się znów i przeżyjemy niesamowite przygody. Bo wszystko co przyjdzie wraz z Tobą przyda moim oczom blasku, rumieńców policzkom, że nie poznam znów siebie, nim przyjdzie noc i rozłączy nas, ale tylko na jakiś czas. Bo kiedy się kocha, to nigdy nie zachodzi słońce. A Ty jesteś moim Słońcem, centrum wszystkiego.

Jaki piękny jest ten świat

,,Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości (...) Nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości. Jest spontaniczna i bezinteresowna (...) Czułość jest głębokim przejęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu". - O. Tokarczuk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz