,,Szukamy ciepła nawet w kubku z gorącą herbatą, w zaparowanych oknach, bo tak bardzo tęsknimy za ciepłą duszą..." - T. Różewicz
Z biegiem lat nauczyłam się cieszyć rzeczami z pozoru błahymi, jak choćby wschodem słońca, odbijającym się w tafli wody błękitem. I choć nic szczególnego się w moim życiu nie dzieje, to ja mam świadomość małego zwycięstwa i odbicia się od przysłowiowego dna. Wszak na własne życzenie się w nim znalazłam. Ale to już przeszłość, co złe już minęło. Teraz dociera do mnie zapach kwitnących bzów i radosny śpiew ptaków - tak jeszcze wczoraj było w parku, ale i ma miejsce na moim balkonie. A teraz piszę i piszę, i zapraszam Cię do mojego miejsca na ziemi. W sferze uczuć bowiem tak dużo się u mnie dzieje. Odczuwam tak wiele. Wiesz, znów się uśmiecham do Ciebie, wdzięczna za Twoje słowa, zdjęcia, a przede wszystkim za Twoją obecność w moim prawie 40 - to letnim życiu. Jest cicho i przyjaźnie, gdy otula mnie mrok i gdy obejrzę mój ulubiony program w telewizji. A jutro znów się spotkamy, choć wirtualnie, chwycę Cię za rękę i zaśpiewam cicho nieznaną melodię - to muzyka wypływająca z duszy, bo moja dusza daje mi jasno do zrozumienia, że pora już zanurzyć się w naszej samotności. Jest ona jak balsam, jak cudowny lek, jak miłość, w blasku której się ogrzeję, nim dosięgnie i mnie promyk słońca.
I tak dzień za dniem, noc za nocą. Z Tobą nawet gwiazdy świecą za dnia... A teraz przyszłam do Ciebie na popołudniową herbatkę; tak bardzo mi potrzeba Twojego światła, które zaprowadzi mnie aż tam, na Twoje pola i łąkę, do lasu. Czasami bywam szczęśliwa. Na szczęście bowiem nigdy nie jest za późno. Tak, dziś widzę miękkie światło w mroku, nim otuli mnie spokój. A spokój to jedyne, czego pragnę.
,,Przepraszam Cię za los, za łzy,
Przepraszam Cię, tam ja - gdzie Ty.
Nie będzie źle, już nie, masz mnie,
Nie wróci nigdy to, co złe.
Zmienimy świat od dziś na inny".
(I. Jarocka)
Dziś w moim oknie mógłbyś ujrzeć, że do późna pali się u mnie lampka, a to tylko ja nie mogąc zasnąć, przywołuję piękne wspomnienia, mające związek z Tobą. I towarzyszą mi jakże piękne krajobrazy, jak nieznany - znany świat. Świat przyrody jest taki dobry i potrzebny, aby odnaleźć porozumienie ze sobą. Bo we wspaniałych okolicznościach, rodzi się wdzięczność i rodzi się nadzieja, że jeszcze będzie dobrze, jeszcze będzie pięknie. Skoro to już wiem, to jestem na najlepszej drodze do wyzdrowienia. Więc gaszę już światło i wyłączam świadomość, aby zatonąć w objęciach Morfeusza. Tak jasna jest dziś moja dusza.
Budzę się, i... jest przytulnie i tak, jak być powinno, jakby wszystko wróciło znów na swoje miejsce. Moje miejsce jest przy Tobie. A ja? Tak wiele potrzebowałam czasu, aby to zrozumieć. Tyle pisałam już o owym świetle, które przecież i ja noszę w sobie.
,,W srebrzyste pola chciałbym w Tobą iść
I marzyć cicho o nieznanym bycie,
W którym byś była moją samotnością,
I w noc tę prześnić całe moje życie".
- S. I. Witkiewicz, Szewcy
,,Dzień za dniem,
Błądzi dzień za dniem.
Rodzi się,
Gdy w nas słońce zachodzi".
Dziękuję, że jesteś.
Tak blisko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz