W ogrodzie mojej Babci
zawsze pachniały groszki.
Pięły się jej na ręce,
czepiały za pończoszki...
Pamiętam białe róże
z płatkami jak anioły,
nagietków kolor ognia -
słoneczny i wesoły.
Dalie wprost od fryzjera,
peonie potargane,
serduszki bez nadziei
w irysach zakochane...
Zapachy nad ogrodem
fruwały jak motyle
aż do zawrotu głowy...!
Było ich tyle... tyle...
Wśród maków i goździków -
maciejki blade chmurki...
Ach!... jeszcze tulipany
od płotu do komórki!
Wspominam tamten ogród
w każdym szczęśliwym śnie...
Babcia kochała kwiaty,
no i... kochała... mnie!
- (M. Nawrocka)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz